Premier League: Wolverhampton Wanderers F.C.- Manchester City F.C.

W 3 kolejce Premier League beniaminek sprawił niespodziankę na Molineux Stadium, doprowadzając do pierwszej utraty punktów w sezonie obecnego Mistrza Anglii. Podopieczni Nuno Espirito Santo zaprezentowali wysoki poziom dyscypliny taktycznej, opierając swoją grę na organizacji gry w defensywie oraz szybkich przejściach z obrony do ataku. Podopieczni Pepa Guardioli nie potrafili znaleźć rozwiązania na kompaktową defensywę gospodarzy.


Podopieczni Nuno Espirito Santo rozpoczęli spotkanie z Mistrzem Anglii w tym samym składzie w porównaniu do drugiej kolejki, w której to Wilki zremisowały na własnym stadionie z Evertonem. Z kolei Pep Guardiola zdecydował się na dwie zmiany personalne. Od pierwszej minuty na boisku pojawił się Raheem Sterling, zastępując Gabriela Jesusa. Do wyjściowej jedenastki wrócił Kyle Walker, a mecz z perspektywy ławki rezerwowej oglądał John Stones .

Obie zmiany miały głębsze taktyczne podłoże, o czym świadczy rotacja zawodników grających na innych pozycjach. Za nominalnego stopera (Stones) miejsce zajął Kyle Walker, który większość kariery spędził na prawej strony defensywy. Od czasu pojawienia się na City of Manchester Stadium Pepa Guardioli, zawodnik ten pełni bardziej elastyczną rolę w drużynie, pełniąc funkcję zarówno wahadłowego, jak i sytuacyjnego środkowego obrońcę szeregach defensywy mogła oznaczać  powrót do ustawienia z czterema obrońcami, tak i druga zmiana oznaczała modyfikację dotychczasowej formacji. W zwycięskim meczu z Huddersfield Town Gabriel Jesus wraz z Sergio Aguero tworzył duet napastników, tym razem Hiszpan postanowił dać możliwość gry Sterlingowi, co oznaczało powrót do gry z jedną ,,dziewiątką”.

Pep Guardiola vs 5-4-1

Hiszpański trener podsumowując sezon 2017/18 poruszył problem związany z drużynami broniącymi w systemie gry 5-4-1. Można było więc oczekiwać, że z okazji meczu z Wolverhampton Hiszpan przygotuje nowy sposób pokonania rywali grających tym systemem.

Wolverhampton Wanderers już od pierwszych minut stosował pressing niski lub średni, w zależności od fazy akcji przeprowadzanej przez rywala. Zespół uskuteczniał koncepcje futbolu totalnego, ustawiając się całą drużyną przed linią piłki. Pierwszym zawodnikiem broniącym dostępu do bramki własnego zespołu był Raul Jimenez, który miał za zadanie odcinać linie podania pomiędzy obrońcami rywala. Ekipa Nuno Espirito Santo sporadycznie stosowała elementy krycia zorientowanego na rywalu, najczęściej w przypadku zakładania pułapki pressingowej. Jednakże głównym punktem odniesienia gospodarzy była strefa, w której to poszczególni zawodnicy wykonywali akcje defensywne. Strefowe 5-4-1 beniaminka charakteryzuje się płaską geometrią gry, w której to wahadłowy znajduje się na tej samej wysokości, co środkowy obrońca. W drugiej linii zaś, boczni pomocnicy mają tendencję do wychodzenia wyżej w kierunku obrońców rywali, tworząc sytuacyjne ustawienie 5-2-3. Warto także wspomnieć o skutecznym horyzontalnym przesuwaniu bloku defensywnego gospodarzy. W fazie organizacji gry w defensywie Wolverhampton modyfikuje swoje ustawienie względem aktualnej lokalizacji piłki. W związku z tym wahadłowy oraz boczny pomocnik znajdujący się na drugiej stronie boiska zmniejszają odległości pomiędzy zawodnikami, zbiegając w stronę środka boiska.

Pep Guardiola iluzorycznie ustawił zespół w ustawieniu 4-3-3, które ukazywały media oraz przedmeczowa prezentacja składu. Mendy z Walkerem mieli odgrywać rolę bocznych obrońców poruszających się po długości linii bocznej, a Bernardo Silva wraz z Bernardo Silvą szukać przestrzeni pomiędzy szczelnym blokiem rywala.

W rzeczywistości jednak, Katalończyk miał w głowie inny taktyczny plan na to spotkanie. Guardiola znany jest z szerokiej wiedzy dotyczącej historii taktyki, którą wykorzystał również w trzeciej kolejce Premier League. W dalszej fazie akcji zespół Manchesteru tworzył ustawienie #3-1-2-1-3, z powodzeniem wykorzystywane przez Johana Cruyffa, będącego głównym źródłem inspiracji.

Kyle Walker zbiegał w kierunku półprzestrzeni, tworząc trójkę obrońców wraz z Aymericiem Laporte oraz Vincentem Kompanym. Fernandinho jako #6 tworzył ustawienie w diamencie. Romb, którzy tworzyła wyżej wymieniona czwórka zawodników, pozwala na łatwą progresję gry w pierwszej fazie budowania akcji, w szczególności przeciwko zespołom grającym dwoma napastnikami. Każdy zawodnik ma bowiem trzy opcje podania w centrum boiska.

Co ciekawe, linia pomocy również tworzyła podobną geometrię gry, jak w przypadku linii obrony. Fernandinho, który jako defensywny pomocnik był łącznikiem pomiędzy formacjami, ma aż możliwych opcji podań w momencie posiadania piłki przez Brazylijczyka. Gundogan oraz David Silva jako #8  pomiędzy środkowym a bocznym pomocnikiem rywala. W wyniku kompaktowego ustawienia drugiej linii Wolverhampton David Silva lub Gundogan często zmuszeni byli do penetracji przestrzeni na zewnątrz bloku defensywnego gospodarzy. Wtedy to jeden ze środkowych pomocników Manchesteru City otrzymuje piłkę w pobliżu linii bocznej, gdzie wahadłowy we współpracy z bocznym pomocnikiem Wolverhampton skutecznie uniemożliwiają centralne opcje podania. Ta koncepcja wynikająca z małych odległości pomiędzy zawodnikami oraz formacjami okazała się bardzo skuteczną strategią przeciwko grze pozycyjnej The Citizens.

Benjamin Mendy wraz z Bernardo Silvą mieli rozciągać wąskie ustawienie Wolverhampton. Pep Guardiola eksperymentuje z optymalną pozycją reprezentanta Francji, który w poprzednim meczu odgrywał rolę ofensywnego pomocnika. Pomimo wysokiego zwycięstwa z Huddersfield, Mendy nie czuł się komfortowo na pozycji wytyczonej przez Guardiolę. Powrót na swoją optymalną pozycję iał pomóc efektywnie wykorzystać potencjał Francuza.

Za najszerzej ustawionych zawodników gości odpowiadać mieli Matt Doherty wraz z Jonnym Castro. Zawodnicy ci umiejętnie potrafili połączyć utrzymanie niewielkiej odległości z najbliżej ustawionym środkowym pomocnikiem oraz krycie Mendego wraz z Silvą.

Większy problem dla obrońców rywala mógł stanowić który operował między linią obrony a pomocy rywala. Był to tzw. fałszywy skrzydłowy, który wbiegał na pozycję #10. Tę koncepcję taktyczną Guardiola  wykorzystywał już za czasów trenowania FC Barcelony, zalecając Messiemu bardziej dynamiczną formę gry na pozycji #10. W tym przypadku były zawodnik Blaugrany przecenił umiejętności orientacji przestrzennej oraz skanowania pola gry młodego Anglika. Sterling nie potrafił się odnaleźć na tak małej przestrzeni, by przyjąć kierunkowo piłkę i wykonać obrót o 180 stopni w kierunku bramki Rui Patricio. W związku z tym, Sterling rotował się w czasie gry z Ilkayem Gundoganem, pełniąc rolę #8. Po otrzymaniu piłki w tej strefie boiska, Sterling starał się przedrzeć przez drugą linię pressingu rywala poprzez drybling.

Plan B

Jako, że pierwszy system przygotowany przez Hiszpana spalił na panewce, Guardiola wyciągnął z rękawa drugi intrygujący system gry. Tym razem Guardiola zastosował ustawienie 3-2-2-3. Był to słynny system WM rozpowszechniony przez Herberta Chapmana za czasów Arsenalu, w którym to jeden z pary Gundogan/ David Silva zbiega w kierunku własnej bramki w początkowej fazie budowy gry. Następstwem tego działania Sterling wypełnia lukę cofającego się po piłkę środkowego pomocnika.

Wilki ze zmianą systemu gości poradziły sobie nadzwyczaj dobrze. Ruben Neves wraz z Joao Moutinho ściśle kryli Fernandinho oraz jedną z #8, a Costa wraz z Diogo Jotą wykonywali wertykalny ruch do jednego ze skrajnych środkowych obrońców, gdy ten znajdował się w posiadaniu. Również Kompany nie miał dużo czasu na skuteczne podejmowanie decyzji, w wyniku aktywnej gry w obronie Jimeneza.

Rozwój wydarzeń w drugiej części meczu

Pep Guardiola zdawał sobie sprawę z tego, że trudno będzie przełamać tak kompaktowy blok defensywny gospodarzy. Postanowił więc wykorzystać ograniczone pole widzenia rywala. W związku z wąskim ustawieniem bocznych pomocników rywala, jedna z ,,ósemek” wykonywała horyzontalny ruch za plecami rywala w kierunku linii bocznej. Po otrzymaniu piłki przez #8 jeden ze skrzydłowych The Citizens wykonywał podobny ruch, jednakże w przeciwnym kierunku. Koncepcja ta miała na celu pozostawienie przy linii bocznej wahadłowego odpowiadającego za krycie Mendy’ego/Bernardo Silvy. Jeden ze skrzydłowych Mistrza Anglii wykorzystywał martwe pole rywala wykonując ruch w kierunku środka boiska.

Dlaczego i ta koncepcja nie okazała się skuteczna ? Kluczowym graczem okazał się znajdujący się najbliżej piłki stoper gospodarzy. Jako, że Guardiola zdecydował się na grę jednym napastnikiem w centralnej strefie gospodarzy stworzyła się przewaga liczebna 3 vs 1.

Dwaj zawodnicy, którzy nie mieli bezpośredniego krycia we własnej strefie boiska wspierali swoich kolegów z drużyny w bocznych sektorach boiska. Dzięki temu tworzyła się przewaga liczebna również na skrzydłach, a skrzydłowy Manchesteru City zmuszony był do odegrania piłki wstecznej .

Konkluzja

Mecz rozpoczynający 3 kolejkę najbardziej prestiżowych rozgrywek w Anglii stał na wysokim poziomie taktycznym. Nuno Espirito Santo świetnie przygotował mecz pod względem strategicznym, a jego zawodnicy skutecznie zrealizowali przedmeczowy plan. The Citizens zaprezentowali bogactwo wariantów gry pozycyjnej, jednak egzekucja opisanych w analizie systemów gry nie była najwyższej jakości. Gracze Manchesteru City byli zespołem dominującym, którym zabrakło dobrze wypracowanych mechanizmów w grze. Nie jest to jednak początek kryzysu The Citizens, którzy w dalszym ciągu pozostają głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa.

 

 

 

 


Analityk piłkarski pasjonujący się taktyką oraz strategią piłkarską. Wyznawca filozofii Juego de Posicion. Moją aktywność możesz obserwować także na Twitterze (@Czytanka).

Reklama