Sztuka bronienia


Ofensywa przynosi chwałę i uwielbienie. Przez fanów futbolu jest postrzegana zupełnie inaczej od gry obronnej. Atak jest łatwiejszy w konsumpcji, łatwiej w nim dostrzec piękno, zachwycić się składną akcją, prostopadłym podaniem czy indywidualnymi popisami. Tymczasem, defensywa zazwyczaj jest brana pod lupę w przypadku błędu lub niechlubnego murowania dostępu do bramki. Nie przynosi ona chwały- najlepsi obrońcy nie stają na piedestale jak królowie strzelców. Obrona jest kwestią dumy, charakteru, zespolenia trybów w drużynie. Defensywa to 50% gry, równie ważna co ta druga połowa, a najlepszym przykładem tego jest postawa Juventusu w Lidze Mistrzów.

KONSTRUKTYWNA DEFENSYWA

Poniekąd można pokusić się o stwierdzenie, że defensywa im mniej widoczna tym lepsza. Ilość pojedynków, odbiorów nie zawsze przekłada się na jakość i często jest przyczyną błędów taktycznych (lub z nich wynika). Piszę poniekąd, gdyż wciąż można się zachwycać zdolnością przekazania krycia na skrzydle, skracania pola gry czy zmianą ustawienia w trakcie meczu wpływającą bezpośrednio na formację defensywną. To ostatnie umiejętnie jest prezentowane w tegorocznej Lidze Mistrzów przez Juventus. Mistrzowie Włoch sprytnie przechodzą w trakcie meczu z ustawienia z ‘czwórką’ z tyłu w 3-5-2, które prezentowali w poprzednich sezonach. Te 3-5-2, które we wcześniejszych latach było przytaczane wielokrotnie jako przyczyna niepowodzeń w Europie, stało ekskluzywną alternatywą w defensywie. Juventus gra głęboko, ale nie blokuje się ofensywnie- w każdej chwili może wyprowadzić groźny kontratak. Dodatkowo zmienia wysokość rozpoczynania gry defensywnej i jej intensywność. W meczu z Realem zawodnicy z Turynu stosowali wysoki pressing, który przyczynił się do 4 celnych strzałów w pierwszym kwadransie spotkania. Filozofia gry Juventusu jest swego rodzaju konstruktywną defensywą, która jest pierwszym elementem powstawania ataku i zarazem pierwszym atakiem skierowanym w stronę przeciwnika.

Formacja wyjściowa i kończąca mecz przeciwko Realowi

Formacja wyjściowa i kończąca mecz przeciwko Realowi

SKRZYDŁA

W początkowych fazach ataku Ronaldo był podwajany na skrzydłach- przy ucieczkach schodził za nim do boku środkowy obrońca, następnie wracał Liechtsteiner. Miejsce Bonucciego w środku pola karnego automatycznie wypełniali Pirlo i Sturaro (Pirlo krył strefowo i brał odpowiedzialność za przedpole, a Sturaro brał na siebie Rodrigueza lub Bale’a). W całym spotkaniu Portugalczyk wygrał zaledwie 4 z 13 pojedynków w ataku. Do podwojeń schodził też Marchisio.

W kolejnych fazach ataku w przypadku przeładowywania skrzydeł przez Real (na lewym skrzydle Ronaldo, zejście Isco oraz podłączenie  Marcelo na wysokości pola karnego) do pomocy Lichtensteinerowi schodzili Marchisio i Vidal. Centralna strefa linii defensywnej Juventusu wciąż była asekurowana na przedpolu przez 2 pomocników.

Obrona skrzydeł stosowana przez Juventus. Przedpole asekurowane przez dwóch zawodników.

Obrona skrzydeł stosowana przez Juventus w diamencie. Przedpole asekurowane przez dwóch zawodników.

ŚRODEK

Juventus ustawiał linię defensywną dość wysoko przy wyprowadzaniu ataku przez Real, Bonucci i Chiellini ustawiali ją na odległość nie przekraczającej 10 metrów od środka pola. Zdarzało się ją łamać, gdy np. Chiellini zmylony ucieczką Ronaldo ruszał za nim do przodu i tym samym go uruchamiał wraz z zagrywaną prostopadłą piłką (23 minuta podanie Isco do Ronaldo). Wyższa linia pozwalała też na odcinanie podań przez obrońców jeszcze przed przekroczeniem linii środkowej. Taka aktywność obrońców i wychodzenie wyżej do zagrań sprawiało, że rozluźniało się w środku pola karnego.

Wysokie wyjście Chielliniego na połowę przeciwnika.

Wysokie wyjście Chielliniego za napastnikiem na połowę przeciwnika.

Chiellini i Bonucci czasami zbyt pochopnie wychodzili do przodu w celu odbioru. Tak było w przypadku sytuacji bramkowej Realu- Chiellini wyszedł za Ronaldo w stronę Jamesa, po czym zbiegł na skrzydło za Evrę by zatrzymać dośrodkowanie. W polu karnym zrobiło się sporo miejsca, wykorzystał to Ronaldo (odpowiedzialny za niego był Chiellini). Pirlo był w środku, ale nie przejął Ronaldo, a Bonucci zszedł na bliższy słupek. Jedna z niewielu sytuacji, w której brak Chielliniego w środku nie został zaasekurowany i nikt nie przejął wbiegającego w pole karne najlepszego zawodnika przeciwników. Przy strzale w poprzeczkę Jamesa doszło do podobnej sytuacji, najpierw wysoko wybiegł Chiellini, ale udało mu się wrócić w porę na pozycję. Następnie Bonucci, dość niepotrzebnie i ryzykownie wyszedł z Lichsteinerem do Marcelo i zostawił odkrytą środkową strefę.

Wyżej opisywana sytuacja bramkowa. Ronaldo do środka, a Chiellini na schodzi na skrzydło.

Wyżej opisywana sytuacja bramkowa. Ronaldo do środka, a Chiellini na schodzi na skrzydło.

Przy wyprowadzaniu piłki Andrea Pirlo lub Vidal cofali się i zajmowali pozycję między środkowymi obrońcami, gdy ci mieli problem z przeniesieniem piłki na połowę rywala. Podania do bocznych obrońców i przeniesienie gry do skrzydeł często nie przynosiły pożądanych rezultatów przy wyższym pressingu Realu.  Juventus na wysokości środkowej linii w bocznych sektorach boiska rozgrywał piłkę w trójkątach.

PRZEJŚCIE NA 3-5-2

Częste zejścia środkowych obrońców do asekuracji skrzydeł w pewien sposób wymuszały na Sturaro łatanie dziur w polu karnym (aktywność defensywna Pirlo w samym polu karnym pozostawiała wiele do życzenia). W pewien sposób wymuszał na nim pełnienie roli trzeciego obrońcy. Można było to zauważyć w ostatniej akcji przed jego zejściem, gdy  Lichtsteiner podszedł wyżej do pressingu, a Chiellini i Bonucci zeszli na lewe skrzydło. Real przerzucił akcję na drugą stronę i Hernandez był bliski zamknięcia dośrodkowania na dalszym słupku.

Sturaro (5) łata dziury zostawione przez środkowych obrońców- Bonucciego (2) i Chielliniego (3).

Sturaro (5) łata dziury zostawione przez środkowych obrońców- Bonucciego (2) i Chielliniego (3).

Wprowadzenie Barzagliego pozwoliło pozbyć się tej dysfunkcji w defensywie i wprowadziło stabilizację- środkowi obrońcy mogli dalej pomagać na skrzydle, bez ryzyka otwierania przestrzeni w środku. Real przygotowany na pojedynek przeciwko diamentowi dalej rozpoczynał swoje ataki szeroko, próbował ściągać środkowych obrońców. Ruch Hernandeza w kierunku bliższego słupka dawał dodatkowej przestrzeni po stronie pola karnego, w którą była przerzucana piłka (zmiany stron dryblingiem i średnimi podaniami).

Rozpoczynanie akcji Realu szeroko na skrzydle w celu rozciągnięcia obrony. Ruch Hernandeza i zrobienie miejsca na stronie, na którą zostanie przeniesiona piłka.

Rozpoczynanie akcji Realu szeroko na skrzydle w celu rozciągnięcia obrony. Ruch Hernandeza i zrobienie miejsca na stronie, na którą zostanie przeniesiona piłka.

PRESSING

Juventus rozpoczął spotkanie odważnie, wyszedł wysoko i już w pierwszej minucie pressing przyniósł rezultaty. Naciskany Casillas wybił piłkę w środkową strefę boiska na co liczył ustawiony tam Marchisio. Pomocnik Juve wypatrzył ścinającego do środka pola karnego Vidala i zagrał w jego kierunku prostopadłą piłkę. Główną siłą mistrza Włoch w tej edycji Lidze Mistrzów są kontrataki. We wcześniejszych meczach były one najczęściej wyprowadzane z własnej połowy, przy głęboko ustawionej defensywie. Pierwsza groźna sytuacja w meczu z Realem pokazała, że zawodnicy z Turynu są w stanie wyżej atakować rywali i rozpoczynać kontrę na jego połowie. Jedno, dwa podania do przodu i szybkie przedostanie się w pole karne lub strzał z dystansu, dawało dodatkową opcję obok szybkich wyprowadzeń piłki z własnej połowy bazujących na dynamice Teveza i Moraty. Ponadto pozwalało to wykorzystać brak Modrica w środku pola. Sergio Ramos stracił 11 piłek w całym meczu, z czego 2 na własnej połowie. W 18 minucie dwukrotnie doszło do sytuacji przejęcia piłki na ostatniej trzeciej boiska (strata Ramosa i Carvajala). Zdyscyplinowanie taktyczne defensywy pozwalało też na wysokie wyjścia środkowych obrońców za napastnikami na połowę przeciwnika i odbiór lub przecięcie podania (Chiellini dwukrotnie przechwytywał piłkę na połowie przeciwnika).

Pressing Juve w bocznej strefie boiska, przewaga liczebna w sektorze, 6 na 5 i nie wliczając Allegriego przy linii ;)

Pressing Juve w bocznej strefie boiska, przewaga liczebna w sektorze, 6 na 5 i nie wliczając Allegriego przy linii 😉

Juventus wyrósł na rewelację rozgrywek Ligii Mistrzów. Wygrana z Realem po części stała się deklaracją siły drużyny, która do tej pory na papierze zawsze wyglądała dobrze, a w pojedynkach z największymi w Europie jakby dokuczało jej poczucie niższości. Na pewno ten mecz doda pewności siebie zawodnikom z Turynu. Presji już nie ma, cele sprzed sezonu zostały osiągnięte- mistrzostwo kraju i półfinał LM. Juventus ma super moc, jest nią defensywa i musi ją wykorzystać. Jeśli Realowi trudniej jest przebrnąć przez 3-5-2, to powinien wyjść w takim ustawieniu, siąść głęboko, podwajać na skrzydłach Cristiano i Bale’a; może nawet zrezygnować z kreatywności Pirlo i obok Marchisio i Pogby znowu postawić na Sturaro i szukać szansy w stratach przeciwników w strefie środkowej i szybkich kontratakach. Starej Dama robi to najlepiej, bo robi to z gracją.

 

 

Kamil Nowak
Wychowywał się na Ajaksie Van Gaala, dojrzewał na White Hart Lane z… Danielem Levym. Jego bohaterem z dzieciństwa jest Frank Rijkaard. Wyznawca trenerskiego pragmatyzmu, któremu największą przyjemność sprawia oglądanie sprawnie działającej defensywy, obalający tezę istnienia antyfutbolu. Analityk InStat Scout. Pierwszy poziom trenerski z angielskim FA za sobą, absolwent University Of Westminster. Na twitterze: @kamnovak

  • Wojtek Wróblewski

    Postawiłbym jednak na 4-3-1-2. Bez Pirlo. Z Vidalem, Marchisio, Pogbą i Pereryą. Przy dobrym wyniku dla Juve – 70 minuta Barzagli za Pogbę. Albo od początku 4-3-1-2 Pogba, Marchisio, Sturaro i nieco wyżej Vidalem. Przy korzystnym wyniku jak wyżej. Przy braku wyniku Pererya in.

  • Wojtek Wróblewski

    Choć mało realne wydaje mi się rozwiązanie bez Pirlo. Wiadomo – SFG. Poza tym w meczu z Realem Pirlo biegał bardzo dużo – za Kroosem.

  • Kamil Nowak

    Pirlo defensywnie w środku pola wygląda bardzo dobrze, gorzej niestety w polu karnym. Trudno będzie podjąć decyzję Allegriemu, z drugiej strony zbyt głębokie cofnięcie od pierwszej minuty może tez źle się skończyć. Nie ma prostych rozwiązań, na każdym coś straci i zyska. Ja bym się jednak obawiał bardziej o asekurację skrzydeł i dziurę w środku obrony. Jeśli z Pirlo to w 3-5-2 (silny środek pola karnego). Przy dobrym wyniku nie dałoby to dodatkowej opcji, ale nie byłaby ona wtedy potrzebna. W diamencie mogliby szybko stracić gola i już zbyt wiele nie dałoby się zmienić w formacji.

  • Pingback: Juventus nie potrafi straszyć, ale... | BIELSKI Z DYSTANSU()

Reklama