Co ten Everton? cz.1

Everton spisuje się poniżej oczekiwań. Teoretycznie nie ma potrzeby zgłębiania problemu. Przecież można to wszystko wytłumaczyć wyczerpującymi występami w Lidze Europejskiej. Liverpool FC też wpadł w europejskie tarapaty- pasuje to idealnie do układanki prostych odpowiedzi i szybkiego kojarzenia faktów. Tylko co wtedy z poprawnie spisującym się na obu frontach Tottenhamem i wciąż zawodzącym, choć dawno wyeliminowanym z Europy, Hull City (Bruce nie ma wymówek)? Wtedy szukanie odpowiedzi wydaje się być bardziej skomplikowane, brudne, piłkarsko brudne.


Roberto Martinez jest sympatycznym, lubianym przez prasę menedżerem. Dlatego przez długi czas radary żądne ściętych głów go nie wykrywały. Poza tym jest hazardzistą, lubi grać ‘all-in’. Od początku sezonu podkreślał, że będzie chciał zgarnąć całą pulę- nie odpuści na żadnym z frontów. Jak na ironię, ten na którym kazano mu spasować, ratuje jego posadę w Evertonie.

Everton przegrał 4 ostatnie spotkanie w lidze i zdobył w nich tylko 2 gole (oba w meczu przeciwko Newcastle). Dwa ostatnie tygodnie grudnia i początek nowego roku to trudny okres dla menedżerów w Premier League. Każdy z nich musi stawić czoła kontuzjom i rotować skład- jest to znakomity okres do zaprezentowania umiejętności menedżerskich, który również uwidacznia przygotowanie kondycyjne zespołu do sezonu.

Martinez wystawiając najsilniejszy dostępny skład w meczu ze Stoke postawił wszystko na jedną kartę- musiał wygrać, tyle że szczęście mu nie sprzyjało. Kontuzji nabawili się Howard i Jagielka, a po kontrowersyjnym faulu w polu karnym Stoke zdobyło zwycięskiego gola. Dwa dni później czekał go pojedynek w Newcastle, gdzie musiał przebudować skład z powodu kontuzji i zmęczenia. Z meczu przeciwko Stoke w pierwszym składzie wyszli tylko Baines, Barry, Coleman i McCarthy.

Wyjściowa formacja Evertonu, grafika SkySports

Wyjściowa formacja Evertonu, grafika SkySports

NEWCASTLE 3 – 2 EVERTON

Cisse (34)                        Kone (5)

Perez (51)                        Mirallas (84)

Colback (68)

 

Arouna Kone strzelił bramkę już w 5 minucie. Najpierw głęboko cofnął się po piłkę, ściągnął za sobą Colocciniego. Poczym gdy akcja przesunęła się na prawe skrzydło ściął do środka pola karnego wykorzystując nieuwagę Colocciniego, który zwyczajnie nie śledził poczynań napastnika Evertonu już bez piłki.

Kone wychodzi do środka, a za nim Coloccini

Kone wychodzi do środka, a za nim Coloccini

McGeady za chwilę znakomicie zagra na prawe skrzydło do Colemana. W międzyczasie Kone, pozbawiony opieki i uwagi Colocciniego (1) zrobi ścięcie w pole karne za jego plecami i skieruje piłkę do siatki.

McGeady za chwilę znakomicie zagra na prawe skrzydło do Colemana. W międzyczasie Kone, pozbawiony opieki i uwagi Colocciniego (1) zrobi ścięcie w pole karne za jego plecami i skieruje piłkę do siatki.

Już od początku spotkania Everton przejawiał spore problem z utrzymaniem odpowiedniej odległości między liniami defensywy i pomocy. Nawet jeśli linię były utrzymane idealnie prosto, to dochodziło do sytuacji, w których nikt nie asekurował przedpola- ścinający nie mieli problemów ze znalezieniem miejsca.

Idealnie ułożone linie Evertonu w 4-2-3, tylko że nikt nie zabezpiecza przedpola (mnóstwo miejsca) i zostawia wbiegającego w pole karne Gouffrana (2). Przynajmniej Barry (6) powinien zabezpieczać tę część boiska.

Idealnie ułożone linie Evertonu w 4-2-3, tylko że nikt nie zabezpiecza przedpola (mnóstwo miejsca) i zostawia wbiegającego w pole karne Gouffrana (2). Przynajmniej Barry (6) powinien zabezpieczać tę część boiska.

Newcastle ponownie przeprowadza akcję prawą flanką. Czarny prostokąt na prawym skrzydle i czarne koło na przedpolu oznaczają wolną przestrzeń. Distin (1) i McGeady (2) powinni zareagować na wbiegającego w wolną przestrzeń Sissoko. Tymczasem w niebieskim kole widzimy aż 4 zawodników Evertonu na małej przestrzeni nie wywierających większego wpływu na budowaną akcję.

Newcastle ponownie przeprowadza akcję prawą flanką. Czarny prostokąt na prawym skrzydle i czarne koło na przedpolu oznaczają wolną przestrzeń. Distin (1) i McGeady (2) powinni zareagować na wbiegającego w wolną przestrzeń Sissoko. Tymczasem w niebieskim kole widzimy aż 4 zawodników Evertonu na małej przestrzeni nie wywierających większego wpływu na budowaną akcję.

Strata pierwszej bramki. Przede wszystkim uznanie należy się dla Tiote (1) za znakomite dośrodkowanie za plecy obrońców do Williamsona (2). Jednak obrońcy i pomocnicy Evertonu nie zorganizowali się szybko po tym zagraniu i zostawili ogromny pas między liniami w polu karnym. Blisko 3 graczy Newcastle jest pozbawionych opieki.

Strata pierwszej bramki. Przede wszystkim uznanie należy się dla Tiote (1) za znakomite dośrodkowanie za plecy obrońców do Williamsona (2). Jednak obrońcy i pomocnicy Evertonu nie zorganizowali się szybko po tym zagraniu i zostawili ogromny pas między liniami w polu karnym. Blisko 3 graczy Newcastle jest pozbawionych opieki.

Obrońcy Evertonu przy 3 straconej bramce nie ustawili się w linii, co pozwoliło na ucieczkę Colbackowi (2). Barkley (5) i łamiący linię Alcaraz (6) nie zauważają uciekającego Colbacka. Janmaat (1) ma mnóstwo miejsca do podania, a pozycja Bainesa poniekąd zmusza Alcaraza (6) do podejścia wyżej do Cisse (3).

Obrońcy Evertonu przy 3 straconej bramce nie ustawili się w linii, co pozwoliło na ucieczkę Colbackowi (2). Barkley (5) i łamiący linię Alcaraz (6) nie zauważają uciekającego Colbacka. Janmaat (1) ma mnóstwo miejsca do podania, a pozycja Bainesa poniekąd zmusza Alcaraza (6) do podejścia wyżej do Cisse (3).

Everton popełniał też sporo błędów przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy, przez co tracił możliwość przeprowadzenia dynamicznego kontrataku. Najbardziej był widoczny brak zaangażowania w środkowej strefie, szczególnie ze strony Barry’ego i McCarthy’ego (zmieniony przez Barkleya w 46 minucie).

Wyprowadzenie szybkiego ataku przez Everton. McCarthy (2), Barry (1), Baines (5) nie kwapią się do ruszenia w wolną przestrzeń oznaczoną kołem i rozpoczęcia kontry, a byłaby to znakomita okazja do ‘zabicia meczu’.  Jedynie Eto’o (4) ucieka i wychodzi do podania Garbutta (3).

Wyprowadzenie szybkiego ataku przez Everton. McCarthy (2), Barry (1), Baines (5) nie kwapią się do ruszenia w wolną przestrzeń oznaczoną kołem i rozpoczęcia kontry, a byłaby to znakomita okazja do ‘zabicia meczu’. Jedynie Eto’o (4) ucieka i wychodzi do podania Garbutta (3).

McGeady przy wyprowadzaniu akcji próbuje zagrać do wychodzącego Barkleya (2), ale jego intencje czyta Tiote (3). Ten po przejęciu piłki podaje na czystą pozycję do Pereza (4), który umieszcza piłkę w siatce

McGeady przy wyprowadzaniu akcji próbuje zagrać do wychodzącego Barkleya (2), ale jego intencje czyta Tiote (3). Ten po przejęciu piłki podaje na czystą pozycję do Pereza (4), który umieszcza piłkę w siatce

Alan Pardew w trakcie pierwszej połowy mógł dostrzec problemy z wyprowadzaniem akcji przez Everton (co zresztą starał się zmienić Martinez, wprowadzając w miejsce McCarthy’ego bardziej dynamicznego i ofensywnego Barkleya). Stąd Newcastle często stosowało grę natychmiastowym pressingiem po stracie piłki (ważna rola Tiote przy przerywaniu podań do wyżej ustawionych zawodników).

Kone pełniący rolę najbardziej wysuniętego napastnika często się cofał głębiej po piłkę (przyniosło to rezultat przy pierwszym golu), ale też schodził do lewego skrzydła. Wynikiem takich posunięć często nie miał komu zagrywać w pole karne i czasami sprawiało to, że w rolę fałszywej dziewiątki wpisywał się… Leighton Baines.

Kone (1) ma wystarczająco miejsca by dośrodkować ze skrzydła, jednak musi poczekać gdyż nie ma nikogo z jego partnerów jeszcze w polu karnym. Zanim Baines (2) i McGeady (3) zajmą odpowiednie pozycje, Kone straci piłkę w dryblingu.

Kone (1) ma wystarczająco miejsca by dośrodkować ze skrzydła, jednak musi poczekać gdyż nie ma nikogo z jego partnerów jeszcze w polu karnym. Zanim Baines (2) i McGeady (3) zajmą odpowiednie pozycje, Kone straci piłkę w dryblingu.

Tutaj widać Kone (1) uciekającego do skrzydła i Bainesa (2) zajmującego jego pozycję w środku ataku.

Tutaj widać Kone (1) uciekającego do skrzydła i Bainesa (2) zajmującego jego pozycję w środku ataku.

Podobna sytuacja: Kone (1) na lewej stronie, Baines (3) ścinający do środka- Eto’o (2) zagra jednak do McGeady’ego (4)- brak zaufania do umiejętności snajperskich Bainesa?

Podobna sytuacja: Kone (1) na lewej stronie, Baines (3) ścinający do środka- Eto’o (2) zagra jednak do McGeady’ego (4)- brak zaufania do umiejętności snajperskich Bainesa?

Martinez mógł dostrzec w przerwie, że spychanie na lewą stronę Kone nie wpływa pozytywnie na grę w ataku. Dlatego w drugiej połowie Kone trzymał się bardziej swojej pozycji na środku ataku, a Baines zagrywał z lewego skrzydła lub głębi pola (znakomite prostopadłe podanie zza linii środkowej, które Mirallas zamienił na gola).

W drugiej połowie Kone już w środku ataku i przynosi to groźniejsze akcje Evertonu. Kone (2) podchodzi głębiej i na jeden kontakt oddaje piłkę z powrotem do Eto’o (1). Następnie ucieka w pole karne, ale prostopadła piłka od Eto’o okazuje się być za mocna.

W drugiej połowie Kone już w środku ataku i przynosi to groźniejsze akcje Evertonu. Kone (2) podchodzi głębiej i na jeden kontakt oddaje piłkę z powrotem do Eto’o (1). Następnie ucieka w pole karne, ale prostopadła piłka od Eto’o okazuje się być za mocna.

Kolejna dobra szansa Evertonu do strzelenia gola, gdy Kone (2) jest ustawiony w środku ataku. Baines (1) zagra groźną piłkę do ścinającego Kone, ale Coloccini zrehabilituje się za błąd w pierwszej połowie i uniemożliwi oddanie precyzyjnego strzału.

Kolejna dobra szansa Evertonu do strzelenia gola, gdy Kone (2) jest ustawiony w środku ataku. Baines (1) zagra groźną piłkę do ścinającego Kone, ale Coloccini zrehabilituje się za błąd w pierwszej połowie i uniemożliwi oddanie precyzyjnego strzału.

Baines (2) dał sygnał drużynie do przeprowadzenia pressingu, zmusił niewidocznego Colocciniego do rozpaczliwego podania do Pereza (1), który ją za chwilę straci. Aż 6 zawodników Evertonu znajduje się na połowie Newcastle.

Baines (2) dał sygnał drużynie do przeprowadzenia pressingu, zmusił niewidocznego Colocciniego do rozpaczliwego podania do Pereza (1), który ją za chwilę straci. Aż 6 zawodników Evertonu znajduje się na połowie Newcastle.

WNIOSKI

Martinez dużo zaryzykował wystawiając najsilniejszy skład w meczu ze Stoke, dlatego musiał eksperymentować z formacją na St. James’ Park. McCarthy i Barry byli pozbawieni energii przy wyprowadzaniu ataków, co zauważył i wykorzystał Pardew. Baines jest bardzo uniwersalnym zawodnikiem, ale nie ma predyspozycji, umiejętności i instynktu do gry za napastnikiem, czy w roli fałszywej dziewiątki. Zdecydowanie większy pożytek byłby z niego na pozycji defensywnego pomocnika (przerywał dużo ataków przeciwników we wczesnych fazach), gdzie mógłby dogrywać długie piłki (jak przy golu Mirallasa) lub asekurować lewe skrzydło obrony. W jego miejsce z przodu mogliby zagrać Barkley i Mirallas- nawet na zmianę.

Często gubiąca się i popełniająca indywidualne błędy formacja defensywna Evertonu nie otrzymywała też odpowiedniej asekuracji od cofniętych pomocników na przedpolu. Zawodnicy Newcastle mieli wiele okazji do wykorzystania przestrzeni między liniami.

Analiza z meczu przeciwko Hull zostanie dodana w poniedziałek.

 

Kamil Nowak
Wychowywał się na Ajaksie Van Gaala, dojrzewał na White Hart Lane z… Danielem Levym. Jego bohaterem z dzieciństwa jest Frank Rijkaard. Wyznawca trenerskiego pragmatyzmu, któremu największą przyjemność sprawia oglądanie sprawnie działającej defensywy, obalający tezę istnienia antyfutbolu. Analityk InStat Scout. Pierwszy poziom trenerski z angielskim FA za sobą, absolwent University Of Westminster. Na twitterze: @kamnovak

Reklama