Kto zastąpi Lukę Modricia?

Luka Modrić doznał naderwania ścięgna mięśnia lewego uda. Wedle różnych informacji będzie pauzował od trzech do czterech miesięcy.  Chorwat jest niezwykle ważną postacią w taktyce Królewskich, bowiem organizuje zarówno grę defensywną, jak i atak pozycyjny. Zastąpienie Modricia może nie być takie proste, jak się mogło wydawać na początku.  Naturalnymi kandydatami na jego miejsce wydają się być Sami Khedira i Asier Illarramendi. Tyle, że łącznie obaj zagrali ledwie w czterech spotkaniach od pierwszej minuty i ciężko stwierdzić, w jakiej są obaj formie. Ktokolwiek zastąpi Modricia, będzie musiał przejął od niego wiele ważnych zadań, z którymi do tej pory radził sobie Chorwat.


1. Gra w obronie – obrona przed atakiem pozycyjnym

Real Madryt po utracie piłki na okres dłuższy niż kilka sekund formuje się w ustawieniu 4-4-2.  Istotą tego ustawienia jest jego kompaktowość. Pomocnicy i obrońcy grają blisko siebie, nie zostawiają tak zwanej „dziury”, czyli przestrzeni między liniami. Tutaj bardzo ważną rolę spełniają obaj środkowi pomocnicy  – ich zadania podczas obrony przed atakiem pozycyjnym rywale są podobne.  Przede wszystkim, środkowy pomocnik musi pozostać w nieustającym kontakcie z linią obrony, by zapobiegać stworzeniu się wspomnianej „dziury”.  Po drugie, bardzo ważne jest płynne i sprawne przesuwanie się w szerz boiska, w linii z pozostałymi pomocnikami. Dlaczego? Koncepcja gry obronnej Realu opiera się na wąskim ustawieniu całej ósemki zawodników (czterech obrońców i czterech pomocników), co zmusza rywala do gry bocznymi sektorami boiska.  Po przesunięciu akcji przez rywala na skrzydło, następuje aktywny, często agresywny pressing Królewskich, bocznego obrońcy oraz bocznego pomocnika. Środkowy pomocnik ma za zadanie skracać kąt, by nie pozwolić na ominięcie pressingu, a także grać w miarę możliwości blisko bocznego pomocnika, zakładającego pressing, aby nie dopuścić do tworzenia się luk w obronie.

modrić w obronie

 

Warto zwrócić też na poważny i często powtarzający się błąd w grze środkowych pomocników – mają oni duże problemy z kontrolowaniem wejść zawodników z drugiej linii w pole karne. Real stracił tak dwie bramki, w przegranym 2-4 meczu z Realem Sociedad, a także bramkę na 1-2 z Atletico (na zdjęciu).

 

turan w drugiej linii

 

 

2. Gra w obronie – pressing po stracie

Jednym z ważniejszych aspektów gry obronnej Realu jest natychmiastowy pressing zaraz po stracie piłki. Jako, że Real w większość spotkań dominuje na boisku, wielu jego zawodników zajmuje wysokie pozycje na połowie rywale – w ten sposób zwiększają siłę rażenia w ataku i spychają rywala głęboko na własną połowę.  Pressing po stracie jest ważny z dwóch powodów:

a)      Pozwala zwiększyć szansę odbioru piłki i wyprowadzenia szybkiej akcji w momencie i miejscu, w którym rywal jest najbardziej zdezorganizowany,

b)      Nawet jeśli nie uda się odzyskać futbolówki, można spowolnić tempo wyprowadzania kontrataku przez przeciwnika (co jest konieczne, zważywszy na ilość zawodników Realu  zaangażowanych w grę ofensywną)

Zawodnik, który zastąpi Modricia, będzie miał trudne zadanie do wykonania, bowiem Chorwat pod względem pressingu po stracie należał do jednych z najlepszych w drużynie.  Lukita na boisku zawsze porusza się tak, by w momencie straty piłki przez Real, był zawsze w odpowiednim miejscu na boisku, żeby móc w jak najkrótszym odstępie czasowym założyć skuteczny pressing na zawodniku przy piłce. Czasem gra szerzej, jak z Atletico – ustawia się pod bocznych pomocników, a czasem wężej, jak z Liverpoolem – tu ustawia się pod środkowych pomocników.  Cały czas obserwuje ruch zawodników, którzy – potencjalnie – mogą zagrozić przy wyprowadzaniu kontrataku.  Na zdjęciu poniżej Modrić jest zaznaczony wraz z zawodnikiem, na którego po stracie będzie zakładał pressing.

 

modrić allen

 

 

3. Gra w ataku – atak pozycyjny

Luka Modrić jest kimś w rodzaju łącznika, choć lepszym sformułowaniem byłoby : ten, który daje płynność.  Lukita to ktoś, kto jest zawsze w pobliżu. Po boisku porusza się z gracją, często ustawiony nieco głębiej, by dać możliwość złapania oddechu bardziej ofensywnym zawodnikom – dzięki temu Real nie musi wycofywać piłki do stoperów i od samego początku konstruować ataku pozycyjnego. Jest niewątpliwie jednym z ważniejszych zawodników w rozegraniu piłki – potrafi grać na małej przestrzeni, łatwo wychodzić spod pressingu rywala, ale jeśli trzeba zagra również dłuższą, krosową piłkę lub popisze się wspaniałym lobem – jak tym do Bale’a w meczu z Bazyleą.

Modrić to „cichy” rozgrywający Królewskich. Często to on decyduje o kierunku i tempie rozgrywanej akcji przez swoich kolegów. Jest również bardzo przydatny przy wyjściach  spod pressingu rywala na własnej połowie, daje dodatkową możliwość w rozegraniu już na samym początku konstruowania ataku pozycyjnego.

Kto go zastąpi?

Luka Modrić ma średnią 90,6% celnych podań na mecz, wykonuje średnio nieco ponad 64 podania. Tylko jeden zawodnik ma lepsze statystyki. Dlatego wydaje się, że naturalnym zastępcą Lukity będzie właśnie Toni Kroos. Świetny technik, znakomicie się czuje, będąc pod grą i jest w dość wysokiej formie, by wziąć na swoje barki więcej odpowiedzialności za grę. Dużym mankamentem w jego grze jest pressing po stracie. Ma zły „timing” pressingu, czasem zbyt późny podchodzi pod rywala, innym razem bezsensownie zapuszcza się na połowę rywala. Innym problemem może być nieco inna stylistyka piłkarza. Modrić gra asekuracyjnie, rzadko zapuszcza się w pole karne rywala. U Niemca zdarza się to częściej, co ma swoje dobre (mecz z Rayo) i złe (gol na 1:0 dla Barcelony w Klasyku) strony. Mimo wszystko Kroos wydaje się być idealnym kandydatem na miejscu Chorwata.

Nieobsadzoną pozycją staje się miejsce wcześniej zajmowane właśnie przez Kroosa. Ciężko jest stwierdzić, który zawodnik (Khedira czy Illarra) byłby lepszy. Moim zdaniem wybór między tymi zawodnikami będzie wypadową dwóch czynników. Po pierwsze, od gry przeciwnika i po drugie, chyba najważniejsze, od formy. Ciężko na dobrą sprawę stwierdzić, w jakiej formie są obaj gracze. Khedira, jeśli już, grał ogony w meczach Realu, a dodatkowo wraca po kontuzji. Illarramendi też nie grał za wiele – dwukrotnie w tym sezonie wyszedł od pierwszej minuty i raczej nie zaliczy tych spotkań do zbyt udanych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Carlo Ancelotti ograniczy swojemu wybrańcowi swobodę w grze ofensywnej i nakaże skupienie się na grze w destrukcji.

Kontuzja Luki Modrica jest wielkim sprawdzianem dla środka pola i – może przede wszystkim – dla szkoleniowca Królewskich. Chociaż gwoli prawdzie, nie z takich kłopotów Włoch wychodził obronną ręką.

Rafał Gomuła
Uzależniony od futbolu. Zwolennik pragmatycznego aż do bólu futbolu. Mol książkowy. Prywatnie wielbiciel serialu "The Office". Na Twitterze: @rafalgomula

Reklama