Liverpool – Hull 0:0

Według słów włoskiego piewcy Catenaccio, Gianniego Brery  ‘idealny mecz powinien skończyć wynikiem 0:0’. Brera był socjalistą, widział w tym sposobie gry uciśnienie klasy robotniczej, walkę każdego dnia i ciężką pracę. Steve Bruce i jego ‘Tygrysy’ doskonale znają swoje miejsce w Premier League- nie należą do elity (czyt. burżuazji), muszą walczyć z trudnościami codzienności i problemami klubu z niewielkiego miasta. Nie łudzą się jak przed tygodniem QPR, że mając mniej talentu w składzie będą w stanie narzucić ofensywny styl i wyjść z nierównego pojedynku obronną ręką. Jak na ironie ‘The Hoops’ zostali pokonani przez własną defensywę.


Liverpool średnie rozm

Średnie rozmieszczenie zawodników Liverpoolu. Grafika: fourfourtwo

Hull średnie rozm

Średnie rozmieszczenie zawodników Hull. Grafika: fourfourtwo

Tylko ciężka i zdyscyplinowana praca jest w stanie zwyciężyć talent, lub jak w przypadku opisywanego meczu nie dać się pokonać i potwierdzić słuszność ostatnio popularnego w Polsce porzekadła- ‘że jak nie możesz wygrać meczu, to go zremisuj’. Brak naiwności u Bruce’a, którą zadmonstrował przed tygodniem Redknapp, opłaciła się i jego drużyna wywiozła cenny punkt.

Nie był to może mecz bliski ideału, m.in. ze względu na niefrasobliwość w ataku ‘The Reds’, ale pod kątem wykonania założeń taktycznych w defensywie zawodnicy Hull spisali się wzorowo.  Jednym z pozytywnych aspektów linii obronnej gości było jej ustawienie na odpowiedniej wysokości. Zawodnicy nie cofali się za głęboko, w swoje pole karne, starali się stać najwyżej jak to możliwe, zarazem nie pozwalając na zagranie piłki za plecy, a przecież wiemy, że Stevie G. lubi się w tego typu podaniach. To była ta różnica w porównaniu do meczu z Arsenalem sprzed tygodnia, kiedy obrona Hull cofała się za głęboko w swoje pole karne. Wtedy swoją ofiarnością oraz interwencjami mógł się wykazać bohater tego spotkania Michael Dawson (niczym Kamil Glik w meczu z Niemcami). Tyle, że to Dawson był szefem defensywy w meczu na The Emirates, to on się cofał głębiej, obniżał linię i zostawiał sobie więcej miejsca, swego rodzaju amortyzacji, by nie dać się minąć. Podobnie było w meczu przeciwko Man City, kiedy krył na radar Aguero. Mała dygresja: to trochę taki styl z północnego Londynu, bo mający podobne braki szybkościowo-zwinnościowe Kaboul, zagrał identycznie w ostatnim meczu na The Emirates, też był tam bohaterem i później został skarcony przez Aguero.

Problemy zdrowotne Dawsona wyszły na zdrowie Hull, bo Steve Bruce miał otwartą drogę do skorzystania z usług swojego syna Alexa, który został zasłużenie wybranym najlepszym zawodnikiem meczu.  Hull zagrało w systemie 3-5-2, gdzie flanki były kryte na prawej przez popularnego ‘El-Mo’, a na lewej Bradiego. Do podwojeń na skrzydła schodzili Chester i Davies. Bardzo dobra współpraca pomiędzy linią obrony i zabezpieczającymi ją pomocnikami Huddlestonem, Diame i Livermorem pozwoliła utworzyć mur dla ataków przeprowadzanych środkiem. Odległości między liniami były zachowane w odpowiednim odstępie, piłkarze szybko doskakiwali do przeciwników z piłką i grali obok siebie jak ‘na sznurkach’. Znakomita synchronizacja w obronie strefowej, która została uzyskana dzięki wspólnemu zaufaniu i brania odpowiedzialności za poruszanie się kolegi z zespołu. Socjalista Brera byłby dumny.

Ustawienie defensywne Hull: linie zachowują odpowiednią odległość, #2 wychodzi szybko do piłki, #1 dodatkowy obrońca, #3 i #4 zabezpieczają przedpole, #5 i#6 kryją w polu karnym i asekurujący #7 na prawej flance

Ustawienie defensywne Hull: linie zachowują odpowiednią odległość, #2 wychodzi szybko do piłki, #1 dodatkowy obrońca, #3 i #4 zabezpieczają przedpole, #5 i #6 kryją w polu karnym i asekurujący #7 na prawej flance

Hull praktycznie nie było zainteresowane gra ofensywną, gdy mieli piłkę starali się wyprowadzić kontrę. Osamotnieni z przodu Hernandez i  Ben Arfa, znajdowali się często w zbyt dalekiej odległości od siebie musieli próbować swoich sił w izolacji, podobnie często wyprowadzający ataki i tracący piłkę niezmordowany Diame. Pomimo tego ‘The Tigers’ zagrozili bramce Mignoleta i niefrasobliwość obrońców Liverpoolu była blisko kompletnego zawalenia tego meczu.

Ben Arfa, który na szczęście dla ‘The Reds’ się poślizną przy dośrodkowaniu, zagra piłkę w wolną przestrzeń zaznaczoną pomarańczowym kółkiem. Liverome (#1), który powinien być kryty przez czerwony #1 ma sporo miejsca by ściąć do środka, co zresztą zrobi. Taka sama sytuacja w przypadku numerów 2. Gdyby tę akcję wykańczał Hernandez, a nie Liverome, Liverpool mógłby być w tarapatach.

Ben Arfa, który na szczęście dla ‘The Reds’ się poślizną przy dośrodkowaniu, zagra piłkę w wolną przestrzeń zaznaczoną pomarańczowym kółkiem. Liverome (#1), który powinien być kryty przez czerwony #1 ma sporo miejsca by ściąć do środka, co zresztą zrobi. Taka sama sytuacja w przypadku numerów 2. Gdyby tę akcję wykańczał Hernandez, a nie Liverome, Liverpool mógłby być w tarapatach.

Przed chwilą Hernandez podał piłkę i ucieka prawą flanką, jednak żaden z obrońców Liverpoolu nie poświęca mu uwagi. Piłka zostanie odegrana na prawe skrzydło w wolną przestrzeń, rozpędzony obrońca ‘The Reds’ próbujący zdążyć za Hernandezem, da się łatwo minąć, jednak kłopoty z przełożeniem piłki na silniejszą lewą nogę nie pozwolą mu na oddanie strzału. Odda do Huddlestone’a, a ten uderzy groźnie z dystansu.

Przed chwilą Hernandez podał piłkę i ucieka prawą flanką, jednak żaden z obrońców Liverpoolu nie poświęca mu uwagi. Piłka zostanie odegrana na prawe skrzydło w wolną przestrzeń, rozpędzony obrońca ‘The Reds’ próbujący zdążyć za Hernandezem, da się łatwo minąć, jednak kłopoty z przełożeniem piłki na silniejszą lewą nogę nie pozwolą mu na oddanie strzału. Odda do Huddlestone’a, a ten uderzy groźnie z dystansu.

Ruud Gullit w Match of the Day zwrócił uwagę na to jaki problem trapił w ofensywie podopiecznych Brendana Rodgersa. ‘The Reds’, grający w systemie 4-3-3, wychodząc z atakiem starali się przedrzeć środkiem do pola karnego, tam gdzie swoje siły kumulowali zawodnicy Hull. Liverpooł powinien próbować zaatakować z zewnątrz do środka, tymczasem Balotelli nie ruszał się ze swojej pozycji a zawodnicy z piłką (Sterling i Lallana) najczęściej ścinali już do środka na wysokości  40 metra nie kreując tym samym wolnej przestrzeni i blokując ruch Włocha. Lallana i Sterling z aktywności na całej powierzchni boiska, aż przez 26% swoich kontaktów z piłką dokonali w centralnej części  atakującej jednej trzeciej boiska. Poniżej sytuacja, w której Sterling zbiega w środek, na trzech obrońców Hull, tym samym blokując miejsce Balotelliemu- odwrotne zachowanie do tego Hernandeza w wyżej opisywanym kontrataku.

Sterling zbiega w środek

Pozostawiona przestrzeń w środku przez graczy Hull, ale Manquillo zostanie natychmiastowo faulowany przez Diame

Pozostawiona przestrzeń w środku przez graczy Hull, ale Manquillo zostanie natychmiastowo faulowany przez Diame

Po meczu Steve Bruce powiedział, że Balotelli był najlepszym zawodnikiem Liverpoolu. Prawdopodobnie jest tylko wojna psychologiczna ze strony menedżera Hull mająca na celu postawić w trudnej sytuacji Rodgersa. To był już kolejny słaby i nieefektywny występ Włocha i Rodgers powoli staje się zakładnikiem jego transferu. Jednym z głównych celów menedżera jest utworzenie drużyny i dobrej atmosfery w szatni, tym czasem odsunięcie aroganckiego Mario od gry w pierwszej jedenastce może to wszystko zepsuć . Bo na jak długo wystarczy Rodgersowi cierpliwości na kolejne zmarnowane z nonszalancją sytuacje bramkowe? To tylko potwierdza tezę, że ciężka praca bije talent, lub przynajmniej jest w stanie mu dorównać.

Kamil Nowak
Wychowywał się na Ajaksie Van Gaala, dojrzewał na White Hart Lane z… Danielem Levym. Jego bohaterem z dzieciństwa jest Frank Rijkaard. Wyznawca trenerskiego pragmatyzmu, któremu największą przyjemność sprawia oglądanie sprawnie działającej defensywy, obalający tezę istnienia antyfutbolu. Analityk InStat Scout. Pierwszy poziom trenerski z angielskim FA za sobą, absolwent University Of Westminster. Na twitterze: @kamnovak

Reklama