Jak Nawałka Niemców przechytrzył i co z tego wynika

W dzisiejszym meczu ze Szkocją niewątpliwie oczekujemy tego, że zespół Nawałki pokaże tę samą nieustępliwośc i serce do gry, ale też umiejętności, zarówno indywidualne, jak i kolektywne. Choć z Niemcami wygraliśmy dzięki sporej dozie szczęścia, to jednak temu szczęściu też pomogliśmy. Pomimo dużej ilości błędów można wyciągnąć z tego spotkania momenty bardzo dobre, które powinniśmy też zobaczyć dzisiejszego wieczora.


Jak wspominaliśmy w artykule z soboty, Nawałka zdecydowanie postawił na poprawę gry defensywnej i załatanie dziur w blokach obronnych, ale to nie znaczy, że zlekceważył atak. Podążając za najnowszymi trendami, zadbał o to, by Polacy szybko wychodzili z kontratakami.

1ataklewyprzyjęcie2min

Na powyższym kadrze widać moment chwilę po odegraniu piłki (po opanowaniu długiego podania) przez Lewandowskiego, stanowiącego podstawę ofensywnego rombu, do Krychowiaka. Jeszcze 10 sekund wcześniej napastnik Bayernu był najbardziej wysunięty – w tym momencie przed nim są już Milik, Grosicki i Rybus, a Krychowiak oprócz Jodłowca ma też opcje podania do przodu. Nawałka nie oczekiwał dłuższej gry podaniami, ale rozciągania gry do skrzydeł i penetrowania linii obrony – gdy jeden z napastników czekał na piłkę, drugi ruszał między stoperów.

Z kolei w obronie kluczowe było ustawienie dwóch czwórek w linii, które miały grać bardzo blisko siebie. Ze względu na kłopoty ze zrozumieniem wśród stoperów i odrobinę pasywną grę w pierwszej połowie Niemcy i tak często otrzymywali piłkę między liniami – zwłaszcza Götze. Jednak dzięki blisko ustawionym liniom zawsze znalazł się ktoś do asekuracji; zarówno Piszczek, jak i Wawrzyniak dbali o zawężanie linii obrony wiedząc, że Grosicki i Rybus (niemal) zawsze zastąpią ich bliżej linii bocznej.

linia obrony zaznaczona na jasnoniebiesko, linia pomocy na niebiesko

linia obrony zaznaczona na jasnoniebiesko, linia pomocy na niebiesko

W drugiej połowie, zwłaszcza po zdobytej bramce, Niemcy już nie mieli tyle swobody pomiędzy liniami. Dużą zasługę należy tu przypisać Glikowi, który ze świetnym wyczuciem atakował zawodników wchodzących w tę strefę – wychodził z linii, podobnie jak to zrobił w meczu z Czarnogórą, gdy straciliśmy bramkę. Tym razem jednak nie mylił się, a ewentualne luki były asekurowane.

Trzeba pochwalić bocznych pomocników za grę w obronie. Rybus, niestety, był zaledwie poprawny, za to Grosicki co najmniej dobry. Nie tylko wracał za bocznymi obrońcami, ale też cofał się bardzo głęboko przy ataku pozycyjnym Niemców, asekurując boczną strefę. Zaliczył co prawda zaledwie 1 odbiór i 0 przechwytów, ale Rybus w tej aktywności nie miał żadnych osiągnięć (0/0), choć zwykle dobrze się ustawiał.

3obronaszersza30mingrosicki

Nawet w przypadku, gdy trzeba było szybkiego powrotu po niepotrzebnej stracie (w których w pierwszej połowie celował Jodłowiec, choć, naturalnie, mało kto ustrzegł się tych błędów), Polacy rzadko byli spóźnieni. Na poniższym kadrze Krychowiak i Szukała są blisko atakujących. Co prawda Wawrzyniak (co mu się często zdarzało) nie umie zablokować dośrodkowania, ale przecina je perfekcyjnie ustawiony Glik.

4obronakontry31min

Gdy piłkę od obrońców przyjmował Milik (czerwony owal), nieco częściej zdarzało mu się przegrywać fizyczne pojedynki z obrońcami, ale jeśli już ją opanował, umiejętnie odgrywał do tyłu. Na poniższym kadrze widać świetne odegranie do Jodłowca po otrzymaniu piłki od Krychowiaka, już biegnącego do ataku. Dobry ruch wykonuje też Grosicki, za to Lewandowski chyba niepotrzebnie czeka na podanie do nogi, zamiast atakować oczekujących Hummelsa i Boatenga.

linia pomocy na niebiesko, linia ataku na ciemnoniebiesko

linia pomocy na niebiesko, linia ataku na ciemnoniebiesko

Bocznym pomocnikom niestety zdarzały się błędy w asekuracji. Stosunkowo mało miał ich Grosicki, nieco więcej Rybus. W tej sytuacji ten pierwszy zlekceważył Bellarabiego, a wciągnięty do środka Piszczek był do niego spóźniony. Obrona prawidłowo przesunęła się w strefę zagrożenia, a Piszczek nie chciał pozostawiać luki w środku, z kolei defensywni pomocnicy obstawiali przedpole. Grosicki nie miał innego bezpośredniego rywala i powinien był kryć pomocnika Leverkusen.

6bladgrosicki38min

Nasze ustawienie tuż przed zdobyciem gola nie sugerowało wielkiego zaangażowania w ofensywę, ale, tak jak poprzednio, napastnicy już absorbowali obrońców (widać, jak Lewandowski rozciąga obronę w pionie atakując skrzydłem), a Grosicki i Rybus byli ustawienie wyżej. Rybus znakomicie odparł atak Rüdigera i zgrał piłkę do Jodłowca, który już mógł rzucać długie podanie do Grosickiego. Co prawda, nie miał on uprzywilejowanej pozycji i gol padł głównie dlatego, że Durm wybił piłkę prosto przed siebie.

7przedgolem1

Gdy piłka turlała się do Piszczka, Lewandowski i Milik zachowali się wzorowo. Na poniższym kadrze widać gwałtowny zwrot Hummelsa, który orientuje się, że jest ustawiony za wysoko. Z kolei Boateng jeszcze nie może asekurować mając za plecami Lewandowskiego, bo Rüdiger jest zbyt daleko. Można uznać, że słabość bocznych obrońców Niemiec była przy tej bramce kluczowa.

8przedgolem2

Po stracie bramki ponownie graliśmy dwoma blisko i wąsko grającymi czwórkami. Nasza strefa nabrała pewności siebie i pilnowała najgroźniejszego obszaru, czyli przedpola bramki, natomiast skrzydła były względnie nieobstawione. Dlatego Bellarabi czy Schürrle często mieli sporo miejsca, ale po ścięciu do środka można było liczyć na dobry blok obrońców lub chwyt Wojciecha Szczęsnego. Ile razy w całym spotkaniu boczni pomocnicy Niemiec byli obiegani przez Durma czy Rüdigera? Ich gra ofensywna nie przekraczała poziomu Wawrzyniaka.

9obronapomoc52min

Zdarzały się jednak wpadki, a na poniższym kadrze widać karygodny błąd Rybusa (ponownie, linia obrony na jasnoniebiesko, linia pomocy na niebiesko). Szukała przed chwilą próbował pressingu i wraca do linii, asekurowany przez Krychowiaka. Do zawodnika z piłką wyskakuje Glik. Generalnie mamy jednak w polu karnym sytuację 4 na 3 (nie licząc Niemca na pozycji spalonej), Bo Grosicki na lewym skrzydle jest ustawiony parę metrów od Wawrzyniaka. Za chwilę jednak obrona skupi się w jednym miejscu, a podanie otrzyma Durm po prawej stronie naszego pola karnego. Rybus będzie się tylko z daleka przyglądał, jak zawodnik Borussii Dortmund strzela prosto w ręce Szczęsnego. A gdyby tam był Schürrle?

10bladrybus63min

Z kolei na poniższym kadrze widać momentalny atak Glika (czerwony owal) na zawodnika oczekującego na podanie między liniami (czerwony owal). Wawrzyniak i Szukała kryją 1 na 1, Piszczek wraca do linii obrony, ale sytuacja wygląda na dość groźną, bo Jodłowiec i Krychowiak muszą biec do piłki. Jednak Glik wyskakuje z linii, perfekcyjnie odbiera piłkę i rozpoczyna kontratak. Obrońca Torino w drugiej połowie miał jeszcze kilka takich interwencji, za każdym razem wykonując to z ogromnym wyczuciem i bez faulu. Ostatecznie Glik zaliczył 4 odbiory, 3 przechwyty i 9 wybić piłki (w dwóch pierwszy kategoriach lepszy był tylko Krychowiak 5/5).

11obronaglik70min

Te wszystkie sytuacje pokazują, że nasz zespół miał nie tylko sporo szczęścia, ale też został dobrze przygotowany przez Nawałkę pod kątem taktycznym i mentalnym. Od dobrej i zwartej obrony jeszcze daleka droga do kompletnego zespołu, ale gdy z tyłu gra się na zero dzięki swoim umiejętnościom i zgraniu, wtedy faktycznie można liczyć na to, że przez całe spotkanie nikt nie wpadnie w panikę – a to wydatnie pomaga w budowaniu akcji ofensywnych.

Ze Szkotami można i należy liczyć na coś więcej, ale też warto mieć na uwadze nieco odmienny styl gry. Jednak nasi dzisiejsi rywale również lubią szukać cofniętego napastnika, Stevena Naismitha, a Strachan wymaga od nich również gry piłką. Za to z pewnością po Robertsonie i Huttonie można się spodziewać większej ilości dośrodkowań niż po obrońcach niemieckich. Jeśli drużyna Nawałki zaadaptuje się prawidłowo, pozytywny wynik stanie się faktem.

  • Daniel Hubner

    dobry mecz w defenZywie, zarowno jak i w ofenZywie 🙂

Reklama