Arkadiusz Milik w meczu z Niemcami

Od kilku miesięcy piłkarscy kibice w Polsce, w tym też eksperci, podpowiadali trenerowi Nawałce grę dwójką napastników. Osamotnionemu Lewandowskiemu potrzebna była pomoc. W meczu z Niemcami pomocnikiem napastnika Bayernu był Arkadiusz Milik.


Zacznijmy od oceny Arkadiusza Milika pod kątem wywiązania się z tego właśnie zadania. Wiadomo było przed meczem, że Lewandowski będzie  musiał radzić sobie z podwojonym kryciem i agresywną grą defensorów. Lewandowski, tak, jak w poprzednich meczach często schodził w boczne sektory boiska, pozostawiając w polu karnym i jego okolicach wolną strefę. Milik wypełniał te przestrzenie, co dawało możliwość dośrodkowania piłki. Niestety, rzadko z takiej możliwości mogliśmy skorzystać.

 

milik1

Kiedy Lewandowski walczył o piłkę w bocznych sektorach boiska, Milik był tam, gdzie brakowało napastnika Bayernu.

 

Bezpośrednia współpraca dwójki Milik-Lewandowski układała się (w miarę możliwości – posiadania piłki) poprawnie. Napastnik Ajaxu po raz pierwszy obsłużył bardzo dobrym podaniem Lewandowskiego w 15 minucie, kiedy to przed polem karnym naszego zespołu oszukał dwóch zawodników niemieckich, obrócił się w kierunku ataku i zagrał zewnętrzną częścią stopy na skrzydło do Lewandowskiego. Kolejna sytuacja miała miejsce w 29 minucie meczu. Milik zagrał do środka do Lewandowskiego, po czym bardzo dobrze wyszedł na pozycję. Lewandowski niestety zamiast odegrać bez przyjęcia, uwikłał się w drybling i stracił piłkę.

 

Milik zagrywa w poprzek boiska do Lewandowskiego i szybko wychodzi na pozycję (do prostopadłej piłki).

Milik zagrywa w poprzek boiska do Lewandowskiego i szybko wychodzi na pozycję (do prostopadłej piłki).

 

Inna sytuacja, tym razem z drugiej połowy. Milik zwlekał z podaniem, za długo prowadząc piłkę. Podaje dopiero wtedy, kiedy Lewandowski znajduje się na pozycji spalonej.

 

Arkadiusz Milik zbyt długo zwleka z podaniem do Lewandowskiego. Zagrywa do niego dopiero, kiedy ten znajduje się na pozycji spalonej.

Arkadiusz Milik zbyt długo zwleka z podaniem do Lewandowskiego. Zagrywa do niego dopiero, kiedy ten znajduje się na pozycji spalonej.

 

Od zawodnika ustawionego na pozycji cofniętego napastnika należy wymagać więcej, jeśli chodzi o rolę „łącznika” między formacją defensywną, a zawodnikiem na pozycji numer 9. Z tej roli Milik nie wywiązywał się dobrze. Choć rzadko tracił piłkę (2 straty w całym meczu), to właściwie jedno tylko jego podanie można nazwać otwierającym (wspomniane z 15 minuty meczu). Pozostałe zagrania kierował do boku lub do tyłu. Z 12 celnych zagrań, aż połowa to podania utrzymujące i neutralne.  Pozostałe podania, zdobywające, miały miejsce na własnej połowie (2) oraz w bocznych sektorach boiska (4). Milik był co prawda bardzo aktywny, szczególnie w pierwszej części meczu szukał gry, tworzył linię podania, starał się być przodem do zawodnika z piłką, ale nie przekładało się to na przenoszenie gry w niemiecką strefę obronną, za co Milik chyba w największym stopniu miał być odpowiedzialny.

 

Podania Arkadiusza Milika. Żółte - celne, czerwone - niecelne. Zbyt mało podań do przodu, zdobywających.

Podania Arkadiusza Milika. Żółte – celne, czerwone – niecelne. Zbyt mało podań do przodu, zdobywających.

 

Aktywność Milika zdecydowanie niższa była w drugiej połowie, mimo zdobytej bramki. W poniżej przedstawionej sytuacji widzimy Milika, będącego tyłem do gry, nie patrzącego nawet na Rybusa, który nie mając możliwości podania, zmuszony był do wybicia piłki na połowę Niemców. W tej sytuacji to właśnie Arkadiusz Milik powinien zejść do linii, utrzymać się przy piłce. Można jedynie snuć domysły, że Milikowi po prostu zabrakło sił.

 

milik8

Brak reakcji Milika na wyprowadzającego piłkę Rybusa. Milik nie patrzy nawet w kierunku piłki.

 

Inny minus, jaki można wskazać w jego grze jest zbyt mała ilość wygranych pojedynków 1×1. Były zawodnik Górnika Zabrze wygrał zaledwie jeden pojedynek główkowy, przy czym miał on miejsce po wrzucie z autu naszego zespołu. W drugiej połowie dwukrotnie w przeciągu kilku minut Milik nawet nie podejmował próby wygrania „główki” z rywalami.

Analizując grę napastnika reprezentacji Polski i Ajaxu Amsterdam nie można , z oczywistych powodów, pominąć dobrego zachowania przy strzeleniu pierwszej bramki. Milik, widząc znaczną odległość, jaka dzieliła dwóch zawodników będących na linii pola karnego, dynamicznie wbiegł w tę lukę i uprzedził spóźnionego Neuera.

 

Napastnik reprezentacji Polski wykorzystuje zbyt dużą odległość między defensorami Niemiec i wbiega w tę przestrzeń.

Napastnik reprezentacji Polski wykorzystuje zbyt dużą odległość między defensorami Niemiec i wbiega w tę przestrzeń.

 

Milik równie dużo zadań miał w defensywie. Przede wszystkim musiał wspomagać środkowych pomocników w rozbijaniu ataków piłkarzy reprezentacji Niemiec. Przez całe spotkanie był bardzo czujny, rzadko spóźniony z powrotem na własną połowę. Skutecznie odcinał od podań rozgrywających niemieckich, przerywał linię podania, przez co Niemcy zmuszeni byli kierować grę do skrzydeł. Ponadto, kilkukrotnie dobrze zaasekurował Rybusa, który nie zdążył wrócić do swojej strefy. Jeden taki powrót zakończył się czystym odbiorem piłki i groźnie zapowiadającym się kontratakiem Polaków.

 

Napastnik Ajaxu wraca na własną połowę i asekuruje strefę Rybusa.

Napastnik Ajaxu wraca na własną połowę i asekuruje strefę Rybusa.

 

Na koniec nieco statystyk. Cieszy mała ilość niecelnych podań i strat. W rubryce strzałów chcielibyśmy oglądać nieco większą liczbę, natomiast ważne, że jedyny strzał okazał się celnym i piłka po nim znalazła się w bramce. Dwa odbiory (jeden ważny, przed polem karnym naszego zespołu) to też nie jest zbyt imponująca ilość (okazji do tego było bowiem znacznie więcej). Milik wygrał zaledwie 3 pojedynki 1×1. Przegrał aż 7 i większość z nich to pojedynki w powietrzu. Atut wzrostu powinien był wykorzystać znacznie lepiej. Zdarzało się, że przez 15 minut Milik nie wykonał żadnego podania. W innym kwadransie jedynie raz podawał do kolegów (niecelne zgranie piłki głową). Zatem aż przez 30 minut meczu właściwie nie był przy piłce.

 

Statystyki meczowe Arkadiusza Milika.

Statystyki meczowe Arkadiusza Milika.

 

Roman Kołtoń wraz z Wojciechem Kowalczykiem w pomeczowym studio stwierdzili, że Milik był najlepszym piłkarzem naszego zespołu. To przesadnie odważne stwierdzenie usprawiedliwiają jedynie emocje, jakie nie zdążyły jeszcze wówczas opuścić ekspertów. Owszem, Milik bardzo napracował się w tym meczu, walczył i pomagał w defensywie, strzelił bramkę, zanotował też mało strat, natomiast nie był tym, który obsługiwał Lewandowskiego dobrymi podaniami. Zagrywał asekuracyjnie, bezpiecznie, do najbliższego rywala. W skali 1-10 oceniam go maksymalnie na 7.

Bartosz Ksepka
Fan taktyki szczegółowej. Mecz bez zapisywania ilości strat, podań, czy pojedynków 1x1 jest dla niego meczem straconym. Czynny zawodnik, z występami na centralnym szczeblu rozgrywek na koncie. Wykorzystuje uprawnienia instruktora piłki nożnej w praktyce poprzez pracę z dziećmi.

Reklama