Kontrolowane niecelne podanie

akademiaW jaki sposób prostym środkiem nieco rozluźnić kompaktowe szeregi rywala w sytuacji konstruowania ataku pozycyjnego? Nie zawsze jest to możliwe przy użyciu dużej liczby podań, rozmontowujących defensywę. Także przy dużej ruchliwości własnych zawodników przeciwnik może zostawić zbyt mało miejsca na zagrania atakujące. Nawet jeśli zrobi to po bokach, nadal strefy bezpośredniego zagrożenia mogą zablokowane przed zagraniem tam piłki.


Wyjściem są bezpośrednie piłki adresowane w pole karne. Tu jednakże musimy mieć kogoś, kto o nie powalczy. Przy wysokich i skutecznych w powietrzu obrońcach rywala i aktywnym bramkarzu, a zwłaszcza przy braku własnej jakości w powietrzu – może to być jedynie sposób na dziesiątki strat.

Z własną propozycją na takie sytuacje wychodzi Frank Wormuth – Chefausbilder (na nasze coś koło „Szefa Instruktorów”) w Niemieckim Związku Piłki Nożnej. W wywiadzie dla ueber-morgen wskazuje on swoją rolę, jako osoby wymyślającej nowe idee szkolenia. Zaprezentowana jest również jego koncepcja niecelnego kontrolowanego (planowanego) podania (geplanter Fehlpass):

Zamysł jest prosty – posłanie (nie mylić w tym przypadku z wyekspediowaniem) piłki w sektor boiska, gdzie nie ma rywala – na tyle jednak w groźny sektor, by musiał się tam wycofać. Najlepszy w tym celu jest róg boiska. W sytuacji, gdy jeden z zawodników będzie zmuszony wyjść z dala od kompaktowej struktury, atakujący starają się:

1. zablokować możliwość podania do tyłu (w tym przypadku bramkarz)

2. naciskać na zawodnika, który cofnął się po piłkę

3. podejść resztą zawodników wyżej, by mieć możliwość przecięcia zagrań zawodnika, który cofnął się po piłkę

W sytuacji, gdy przeciwnik znajdzie się w miejscu, gdzie ma zawężone możliwości podania (ograniczają go: linia końcowa, linia boczna, i pressing na bramkarzu, co zostawia niewielkie pole manewru) – szanse, że jego podanie będzie niezbyt dokładne – wyraźnie rosną.

Po przejęciu Wormuth proponuje rozwiązanie bezpośrednie – szybka piłka bezpośrednio w pole karne, na zawodnika wybiegającego z głębi. Plusem w takiej sytuacji jest brak spalonego, gdyż obrońca, który cofnął się po piłkę, jest bardzo blisko końcowej linii boiska.

Oczywiście takie rozwiązanie nadal bazuje na błędach rywala, którzy musieliby:

1. nie ustawić kompaktowych linii głębiej po wycofaniu się jednego z zawodników po piłkę

2. nie zapewnić mu możliwości podania, kiedy już się przy niej znajdze

3. nie ustawić się odpowiednio szybko w defensywie po stracie

Jest to jednak jeden z tych środków, które pozwalają na wymuszenie takich błędów, zwłaszcza kiedy przejście do fazy pressingu będzie płynne. Tego typu urozmaicenie na pewno będzie też zaskoczeniem w przypadku ciągłego atakowania jednym schematem i może spowodować, że przeciwnik mając przed sobą szerszy arsenał ataków – rozluźni nieco swoje szeregi.

animacja wykonana przy użyciu programu Tactical Pad – https://www.tacticalpad.com/tacticalpad/index.php

Andrzej Gomołysek
Z jego frustracji, że nikt w tym kraju nie potrafi napisać kilku merytorycznych zdań o piłce, zrodziła się strona, którą czytasz. Tak długo jak dziennikarzył, nienawidzili go trenerzy i piłkarze, tak długo jak dziennikarzył, nienawidził siebie, że musi zadawać banalne pytania, żeby usłyszeć banalne odpowiedzi. Po przejściu na drugą stronę barykady scoutował dla klubów w połowie krajów Europy. Jeśli przypadkiem miałeś okazję w jakimś pracować, możliwe, że rozpracowywał Ci przeciwnika.

  • Daniel Hubner

    vide Real vs Atletico ? 🙂 czyli bicie realu w mur i jak temu zapobiec

  • Tomek Czapiewski

    To jest na moje oko inspirowane hokejem, tam klasycznym sposobem rozegrania akcji jest takie wprowadzenie krazka z tercji srodkowej do tercji ataku (dump in)- w narozne sektory, liczac na braki w szybkosci/techniki obroncow, ktore spowoduja szybkie odzyskanie krazka juz w strefie ataku, lub przynajmniej podmecza obroncow (zazwyczaj pressujacy, a w tym przypadku to razczej forecheckujący rozsmarowuje obroncę na bandzie)

Reklama