Czytelnia: Myślę, więc gram – Andrea Pirlo

pirloOczekiwania względem biografii piłkarza, którego się bezgranicznie wielbi, muszą być ogromne. Nie sposób sobie wyobrazić, że kipiący inteligencją pomocnik nie podzielił się kilkoma przemyśleniami na temat źródła jego geniuszu. Nawet jednak jeśli ich ilość może lekko rozczarować, nadal jest to jedna z lepszych biografii okołofutbolowych, jakie w ostatnim czasie ujrzały światło dzienne.


Przede wszystkim – uniknięto grzechu przesłodzenia walki bohatera z przeciwnościami losu. Wbrew temu, co wyczynia na boisku, Pirlo jest przedstawiony jako normalny człowiek, choć niepozbawiony talentu, to ciężko pracujący na swoje sukcesy. Alessandro Alciato, który wsparł (albo i coś więcej) bohatera książki przy jej pisaniu, oddał narrację w sposób bardzo prawdopodobny. Słowa piłkarza brzmią w niej, jakby pochodziły spod klawisza jednego z najinteligentniej grających zawodników naszych czasów. Język nie jest zbyt skomplikowany, choć daleko mu do prostoty, narracja jest bardzo płynna i przystępna, a całość okraszona sporą dawką humoru.

Trzeba dodać, humoru w dobrym stylu. Nie tego typowo piłkarsko-biograficznego – „ktoś zawołał trenera do pilnego telefonu, a kiedy wrócił, miał niespodziankę w zupie”. Momenty z szatni rzecz jasna zdarzają się, ale duet autorski pokazuje, że nawet samo słowo „Huntelaar” potrafi być zabawne. I straszne zarazem.

Książka generalnie opisuje przebieg kariery Pirli, na niektórych wątkach skupiając się bardziej (sporo o odejściu z Milanu), na niektórych – zaskakująco pobieżnie (zwłaszcza finał z Liverpoolem, choć jak sam Pirlo twierdzi, do dziś nie ma ochoty tego wspominać). Znajdzie się i kilka perełek z samego boiska, które ucieszą fanów futbolu sensu strictissimo.

Przede wszystkim początek – Pirlo wspominający, że patrzy na boisko geometrycznie i przestrzennie, wykorzystując swoje spojrzenie na plac gry do tych wszystkich niesamowitych podań. Przypominają się uwielbiane przez wielu wzorce holenderskie, znane chociażby z książki Brilliant Orange. Taki wstęp rodzi ochotę na znacznie więcej tego typu smaczków, choć niestety, nie do końca zostaje ona tu zaspokojona, bo w dalszej części książka zbliża się już bardziej do klasycznego (choć na wysokim poziomie) biograficznego opisu.

Są jednak i chlubne wyjątki. Jak wtedy, gdy Pirlo smakowitym słownictwem mówi, jak bardzo nienawidzi rozgrzewki. Czy też rozdział poświęcony temu, w jaki sposób nauczył się tak precyzyjnie wykonywać rzuty wolne (co może zaskoczyć sporą część piłkarzy znad Wisły i Odry – ćwicząc). W innym fragmencie (i to zaskakująco długim) okrył sławą pomocnika reprezentacji Malty – Andrego Schembriego, który 90 minut spotkania reprezentacji odstąpił Włocha tylko raz – aby wykonać rzut z autu.

Ilość tych chlubnych wyjątków, dla kogoś, kto liczył na wyjaśnienie boiskowego fenomenu Pirlo, może być nieco zbyt mała. Z drugiej jednak strony nadal tych składników jest bez porównania więcej, niż w niemal każdej innej biografii. A dodatkowo są one podane w bardzo smacznym sosie. Warto spróbować.

 

Andrea Pirlo / Alessandro Alciato
Myślę więc gram
Sine Qua Non, 2014
s. 264, oprawa miękka

 

recenzja na podstawie wydania angielskiego

Back Page Press, 2014
s. 200, oprawa miękka

Andrzej Gomołysek
Z jego frustracji, że nikt w tym kraju nie potrafi napisać kilku merytorycznych zdań o piłce, zrodziła się strona, którą czytasz. Tak długo jak dziennikarzył, nienawidzili go trenerzy i piłkarze, tak długo jak dziennikarzył, nienawidził siebie, że musi zadawać banalne pytania, żeby usłyszeć banalne odpowiedzi. Po przejściu na drugą stronę barykady scoutował dla klubów w połowie krajów Europy. Jeśli przypadkiem miałeś okazję w jakimś pracować, możliwe, że rozpracowywał Ci przeciwnika.

  • Marcin

    Dwie uwagi – Pirlo nienawidzi rozgrzewki (a nie dogrywki) a oprawa książki jest twarda 🙂
    …no i okładka polskiego wydania jest dużo ładniejsza od zaprezentowanej angielskiej 😉

    • Z dogrywką / rozgrzewką się zgadza, zaćmienie umysłu 😉 Książkę czytałem na Kindle, dane o okładce są z Amazona – może są dwie wersje.

Reklama