Czytelnia: Zakazane Gole

zgoleW zalewie biografii Messiego, Rooneya, Błaszczykowskiego, a docelowo pewnie też Kuświka i Matrasa, wydawanie książki poświęconej golom strzelanym na Żoliborzu w czasie II wojny światowej, zdaje się pomysłem szalonym. I choć ciężko dla takiego wydawnictwa znaleźć szeroką grupę docelową, dzięki ciekawej konstrukcji, jest ta książka w stanie się obronić.


Na wstępie trzeba zaznaczyć – nie jest to książka stricte o piłce. Sporo miejsca poświęca się tu Warszawie okresu wojny, tworząc dobre tło do opowieści o tytułowych „zakazanych golach”. Zabieg o tyle dobry, że pomoże osobom pobieżnie zorientowanym w historii wojennej poznać realia, jakim towarzyszyło prowadzenie rozgrywek w czasie okupacji.

Pierwsza część książki zajmuje ogólny opis organizacji zawodów piłkarskich w Warszawie po zakończeniu kampanii wrześniowej. W Polskim Państwie Podziemnym nie mogło zabraknąć miejsca nawet i na struktury piłkarskie, zaś mimo oficjalnego zakazu gry w piłkę udawało się organizować spotkania, które gromadziły nierzadko i kilkaset osób. Precyzja z jaką przybliżane są te zawodu może zdumiewać – podane są końcowe tabele rozgrywek z dokładnością co do bramki. Nie brakuje też opisów meczów, które autor miał okazje widzieć na własne oczy, oraz informacji o piłkarskich bohaterach tamtej epoki.

W części drugiej Juliusz Kulesza, zgodnie z zapowiedzią ze wstępu, skupia się na dzielnicy Żoliborz. Dla przeciętnego fana piłki kopanej z uwagi na duży poziom szczegółowości, może to już być mniej fascynujące z powodu braku możliwości odniesienia przeszłości do czasów współczesnych. Prawdopodobnie osoba z Warszawy, która będzie mogła spojrzeć na znane sobie miejsca przez pryzmat historii, będzie bardziej w stanie docenić tę część. Nie wspominając już o lokalnych żoliborskich patriotach.

Uzupełnieniem tej części są wypisy z pamiętnika z czasów wojny, prowadzonego przez bliżej nieznaną nastolatkę. Młoda dama żywo interesowała się futbolem, poświęcając opisom meczów z czasów okupacji sporo miejsca. Ciężko spodziewać się tu szczegółowych analiz (chyba, że urody zawodników), jednak z całą pewnością ten dokument i wspomógł autora przy jego poszukiwaniach i jeszcze bardziej pozwolił na przybliżenie realiów epoki.

Wątpliwość nad tą książką pojawia się jedna – czy tematyka na tym poziomie szczegółowości zasługuje na osobne wydawnictwo. O ile pierwsza część jest w stanie zaciekawić każdego, kto interesuje się historią futbolu, tak druga część wciągnie raczej tylko osoby powiązane regionalnie z tematyką, niewiele z kolei wnosząc do ogólnego spojrzenia na piłkę okresu wojennego.

Rzecz jednak w tym, że mimo tego mankamentu, wciąż jest to przyjemnie napisana opowieść o tamtych czasach, spod pióra pasjonata i naocznego świadka i pamiątka tamtych czasów. Dla tych, którzy z wypiekami na twarzy słuchali opowieści dziadka o minionych epokach – oto kolejna z nich.

 

Juliusz Kulesza
Zakazane gole. Futbol w okupowanej Warszawie.
wyd. Instytut Wydawniczy Erica, 2014
s. 159, oprawa twarda

 

Andrzej Gomołysek
Z jego frustracji, że nikt w tym kraju nie potrafi napisać kilku merytorycznych zdań o piłce, zrodziła się strona, którą czytasz. Tak długo jak dziennikarzył, nienawidzili go trenerzy i piłkarze, tak długo jak dziennikarzył, nienawidził siebie, że musi zadawać banalne pytania, żeby usłyszeć banalne odpowiedzi. Po przejściu na drugą stronę barykady scoutował dla klubów w połowie krajów Europy. Jeśli przypadkiem miałeś okazję w jakimś pracować, możliwe, że rozpracowywał Ci przeciwnika.

Reklama