Mundial 2014: Holandia 0-0 Kostaryka / k. 4-3

nedcrc


Mecz pomiędzy ostatnimi w tym mundialu drużynami grającymi trójką obrońców potrzebował dogrywki i rzutów karnych, by wyłonić, kto awansuje do półfinału.

Początek

Pomimo podobnych formacji, obie ekipy miały odrębne nastawienie. Kuyt występował jako prawy wahadłowy ale i tak zajmował wysokie pozycje nawet, gdy był po stronie słabej. Dlatego Blind nie był tak aktywny z przodu, a Martins Indi często czyścił za linią obrony.

Pozycja Depaya w parze z Wijnaldumem była specyficzna. W czasie ataków pozycyjnych Depay biegł na lewą flankę, zachowując się jak wysoko ustawiony skrzydłowy. To powodowało dużą presję na skrzydłach. Holandia używała więcej szerokości w swoich atakach niż przeciwnicy.

Kostaryka grała swoim standardowym, nisko osadzonym blokiem z pięcioosobową linią obrony, w której tylko Gamboa miał ciąg do przodu. Nie przyniosło to żadnych rezultatów. Tejeda pełnił tylko defensywne funkcje, a Borges od czasu do czasu udzielał wsparcia w kombinacjach. Bolanos, Ruiz i Campbell stanowili mobilny tercet ofensywny i często wymieniali się pozycjami.

Środek

Podstawowym zadaniem Holandii było znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak wykorzystać przewagę w bocznych sektorach. Przeciwnicy bronili się wąsko i zacieśniali strefy w polu karnym. Na najlepsze rozwiązanie wpadł Kuyt, który kilka ze swoich sprintów do przodu zakończył nie zwykłą wrzutką, lecz wycofaniem piłki pomiędzy linie piłkarzy Kostaryki.

Jednak gęstość w obronie Kostaryki była tak duża, że większość strzałów była blokowana. Gdy któryś trafił w światło bramki, świetnie interweniował Navas.

Kostaryka miała dwa warianty kombinacji w tym meczu. Gdy Campbell był na boisko, wykorzystywano jego umiejętność utrzymywania piłki. Campbell często schodził na prawą stronę, a powstałe w ten sposób miejsce w środku penetrował jeden ze skrzydłowych.

Kiedy Urena zmienił Campbella (a zmiana została przeprowadzona niespodziewanie wcześnie), zagrywano więcej piłek za linię obrony. Napastnik Kuban Krasnodar chętnie atakował głębię i toczył pojedynki szybkościowe, lecz miał problemy ze znalezieniem się w pozycji strzeleckiej.

Próbom takich zagrań w wykonaniu Holendrów również brakowało skuteczności. Van Persie, który był głównym adresatem tych piłek, został złapany na spalonym aż pięć razy, a Lens, który poszerzał linię ataku – cztery.

Dogrywka

Pierwsza połowa dogrywki była zdominowana przez Holendrów. Choć za każdym razem, gdy piłka była zagrana do Urenii, próbował on wraz z partnerami zorganizować szybki atak, to nie stworzyli piłkarze Kostaryki realnego zagrożenia w tym okresie. Cillessen nudził się, obserwując jak jego koledzy szturmują bramkę przeciwnika.

Holendrzy mieli tylko jedną doskonałą okazję, gdy Vlaar wykorzystał swoją przewagę w powietrzu, lecz Navas po raz kolejny świetnie interweniował.

Sytuacje zmieniła się w drugiej połowie dogrywki, którą Holendrzy zaczęli z drugim napastnikiem. Van Gaal zdecydował, że nie potrzebuje aż trzech stoperów przeciwko tylko jednemu napastnikowi, więc w miejsce Martins Indiego wszedł Huntelaar.

Z Huntelaarem na szpicy, formacja Holendrów zaczęła przypominać 4-3-3.  Sneijder myślał tylko o ataku, a Robben również był bardzo ofensywnie usposobiony, przez co niekiedy Holendrzy wyglądali, jak gdyby grali w 4-2-4. Pozostawiało to Kostaryce wiele miejsca do kontrataków. Van Gaal ewidentnie zlekceważył szybkość przeciwnika i jego ofensywny potencjał.

Huntelaar nie dał drużynie oczekiwanego impulsu. Nie udało mu się oddać żadnego strzału na bramkę i popełnił dwa agresywne faule na skutek pracy łokciami, gdy mógł otrzymać piłkę blisko bramki. Jednocześnie, Kostaryka miała dużo miejsca w pomocy i Urena miał znakomitą szansę bramkową, lecz Cillessen obronił jego strzał nogą.

Ta zmiana Van Gaala przyniosła drużynie więcej złego niż dobrego, ale wejście Krula na serię rzutów karnych okazało się mądrą decyzją.

Jewgienij Kljopow
szefujący działowi analiz InStat Football, piszący dla TotalFootball Soccer Coaching International zwolennik ofensywnego, acz taktycznego futbolu

  • AS_1910

    Analiza, jak zwykle, na poziomie i zdecydowanie merytoryczna – chwali się. Cały artykuł traci jednak na wartości bez jakichkolwiek rycin, schematów czy choćby screenshotów z nagrania wideo.

Reklama