Mundial 2014: USA 0-1 Niemcy

usagerNiemcy pokonały reprezentację Stanów Zjednoczonych 1-0, czym zapewniły sobie awans z pierwszego miejsca z grupy G.


Ponieważ obu drużynom do awansu w tym meczu wystarczał remis (USA awansowały mimo porażki dzięki korzystnemu bilansowi bramek), żadna nie forsowała tempa i mecz toczył się w sparingowym tempie. Podania wymieniane były wolno, brakowało intensywności i agresji w każdym sektorze boiska, co przełożyło się na ilość szans, jakie wykreowały obie drużyny.

Niemcy przy piłce

Od samego początku było jasne, że to Niemcy będą kontrolować przebieg meczu. Dzięki ustawieniu w pomocy trzech podających pomocników – Philipa Lahma, Toniego Kroosa i Bastiana Schweinsteigera – Niemcy mogli swobodnie utrzymywać się przy piłce i budować ataki od własnej bramki. Było to możliwe również dlatego, że USA nie stosowały praktycznie pressingu – stoperzy Hummels i Mertesacker mieli czas przy piłce, podobnie jak pomocnicy, do których reprezentanci USA doskakiwali jednak częściej. Mimo to, brakowało agresji, a pressing ten był delikatny, wobec czego nie utrudniało to Niemcom utrzymywania się przy piłce – czy to na własnej połowie, czy to na połowie przeciwnika.

Najczęstsze kierunki podań w meczu. /FourFourTwo

Najczęstsze kierunki podań w meczu. Widać, do jakiego stopnia Niemcy mieli swobodę w wymienianiu podań. / FourFourTwo

W ofensywnej tercji Niemcy gwałtownie przyspieszali i próbowali szybko minąć linię obrony rywala poprzez granie prostopadłych piłek albo kombinacji 1-2. W efekcie stworzyli zagrożenie, lecz żadna z szans nie była stuprocentowa.

Boateng

Istotną rolę w drużynie Niemiec odgrywał prawy obrońca, Jerome Boateng. Boateng grał bardzo wysoko i regularnie wykorzystywał miejsce pozostawione mu przez Amerykanów. Dzięki temu poszerzał on grę z prawej strony, co było konieczne, bowiem Mesut Oezil grał bardzo wąsko – praktycznie w środku – gdzie szukał kombinacji z Thomasem Muellerem.

Średnie pozycje Niemców w meczu. Oezil (8) ustawiony bardzo wąsko, a Boateng (20) poszerza grę z prawej strony. / WhoScored.com

Średnie pozycje Niemców w meczu. Oezil (8) ustawiony bardzo wąsko, a Boateng (20) poszerza grę z prawej strony. / WhoScored.com

Boateng często był uruchamiany diagonalnymi zagraniami z przeciwległej strony boiska. Najczęściej te piłki były dziełem Toni Kroosa. Wszystkie dziewięć długich podań pomocnika Bayernu było celnych i aż osiem było zagrywanych ze strony lewej do prawej. Taka gra pozwalała Niemcom błyskawicznie zmienić kierunek ataku i wykorzystać miejsce powstałe  z boku bloku obronnego, gdy ten przesunął się już odpowiednio i dostosował do obrony ataku środkiem czy lewym skrzydłem.

Podania otrzymane Boatenga. Zwracają uwagę te dłuższe, zagrywane z przeciwległej strony boiska. / FourFourTwo

Podania otrzymane Boatenga. Zwracają uwagę te dłuższe, zagrywane z przeciwległej strony boiska. / FourFourTwo

Boateng był bardzo aktywny i często wrzucał piłkę. Inna sprawa to produkt końcowy. Boateng wykonał osiem wrzutek, z których dwie były celne (w tym jedno kluczowe podanie). Był jednak dużo bardziej aktywny od Hoewedesa, który jednak nie musiał zapewniać szerokości – Podolski operował szeroko. Dlatego, Hoewedes wykonał tylko jedno dośrodkowanie w całym meczu (niecelne).

Ataki USA

Piłkarze Klinsmanna bronili się w formacji 4-1-4-1 na własnej połowie. Nie stosowali ostrego pressingu ani na połowie przeciwnika, ani w środku pola i pozwalali Niemcom na utrzymywanie się przy piłce. Byli przede wszystkim skoncentrowani na obronie i szukaniu okazji bramkowych w kontrze.

Problemem pozostawało zawiązywanie kontr. Amerykanie odbierali piłkę dość głęboko, dlatego natychmiast po jej odzyskaniu szukali dłuższych zagrań do przodu i błyskawicznego wykończenia. W pierwszej połowie oddali tylko dwa strzały – oba niecelne i oba zza pola karnego. To dobrze podsumowuje lekkość zagrożenia amerykańskiego, a także ich nastawienie w kontrataku.

Wejścia USA w ofensywną tercję. Zwraca uwagę duża ilość podań z własnej połowy. / FourFourTwo

Wejścia USA w ofensywną tercję. Zwraca uwagę duża ilość podań z własnej połowy. / FourFourTwo

Ogółem Amerykanie zagrali tylko 84 podania w ofensywną tercję. Dla porównania, Niemcy takich zagrań wprowadzili aż 231, z czego raptem osiem miało swój początek na własnej połowie. To dobrze oddaje różnicę w nastawieniu obu ekip.

Druga połowa

W przerwie Joachim Loew dokonał jednej zmiany. W miejsce Lukasa Podolskiego na placu gry pojawił się Miroslav Klose, który zajął miejsce na szpicy. Dlatego Thomas Mueller został przesunięty na prawe skrzydło, a Mesut Oezil – na lewe. W związku z tym minimalnie zmieniła się gra Niemców w ofensywnej tercji – teraz zamiast prostopadłych piłek i zagrań 1-2, Niemcy częściej szukali miękkich wrzutek na głowę snajpera Lazio.

Krótko po przerwie padł też zwycięski gol, który był wynikiem złej organizacji obrony przy stałym fragmencie gry. Niemcy krótko wykonali rzut rożny, po czym Mesut Oezil zagrał na głowę Mertesackera. Ten oddał strzał, który Friedel niefartownie wybił wprost pod nogi ustawionego tuż za polem karnym Thomasa Muellera. Ten oddał strzał z pierwszej piłki i padła bramka. Amerykanie popełnili dość częsty błąd – żaden zawodnik nie ubezpieczał miejsca na czubku pola karnego.

Ani bramka, ani dalsze zmiany obu trenerów nie wpłynęły znacząco na przebieg meczu. Niemcy dalej kontrolowali grę, choć Amerykanie zdawali się nieco bardziej agresywni i zorientowani na grę do przodu w miarę upływu czasu. Wynik nie uległ jednak zmianie.

Wnioski

Rutynowa wygrana Niemców. Obie drużyny były właściwie pewne awansu i dlatego oszczędzały się na boisku. Najciekawsze pytania przed kolejnymi meczami obu ekip: a) jak Niemcy poradzą sobie z pressingiem w środku pola, który Algieria najprawdopodobniej zastosuje? b) czy Boateng znów będzie grał tak ofensywnie? Będzie to ważne, bowiem Niemcy w tym turnieju jeszcze niemal na pewno będą potrzebowali dobrej, ofensywnej gry bocznych obrońców, których pozycje póki co zajmują jednak naturalni środkowi obrońcy c) czy USA zdoła zagrać tak intensywnie jak przeciwko Portugalii? Jeżeli tak, mogą sprawić Belgii wiele trudności.

Bartosz Gazda
Największe odkrycie scoutingowe Ojca Założyciela. Wypatrzony na swoim malutkim blogu traktującym o taktyce w Serie A, dziś pisze o piłce na krotkapilka.pl i olemagazyn.pl.

Reklama