Taktycznie na Ligę Mistrzów: Atletico – Milan

Niski blok obronny, kompaktowa formacja za linią piłki i agresywny pressing w środku pola – to główne cechy Atletico Madryt prowadzonego przez Diego Simeone. Jednocześnie, to właśnie od zastosowania tych elementów taktyki zależał będzie sukces Milanu w nadchodzącym dwumeczu pomiędzy obiema ekipami.


Milan znany jest ze swojego raczej ofensywnego nastawienia, chęci posiadania piłki i dyktowania tempa gry. W bieżącym sezonie Serie A Rossoneri notują najwyższe w lidze średnie posiadanie piłki na mecz (60%*) i, co za tym idzie, są, przynajmniej teoretycznie, stroną dominującą. Jednocześnie, aż 32% akcji Milanu toczy się na połowie przeciwnika, co również jest najwyższym współczynnikiem w całej Serie A. Milan próbuje kontrolować grę na połowie rywala. Atletico jest przy piłce średnio przez 48% czasu gry, a w Primera Division zdobyło 8 goli po kontratakach. Tylko Barcelona strzeliła w ten sposób więcej goli.

Garść statystyk jest dobrym wstępem do analizy tego dwumeczu i trafnie oddaje różnicę stylów obu ekip – to Milan będzie starał się prowadzić grę, podczas gdy celem Atletico będzie obrona za linią piłki i błyskawiczny kontratak na zdezorganizowanego przeciwnika po jej odzyskaniu. Co zatem może zrobić Milan? Oddać piłkę i zmusić do ataku pozycyjnego przeciwnika.

O ile Milan w Serie A cieszy się najwyższym średnim posiadaniem piłki, w dużej mierze wynika to z nastawienia przeciwników. Podobnie jak Atletico, znaczna większość włoskiej ekstraklasy preferuje obronę za linią piłki i kontrataki. Zwłaszcza, gdy drużyna przeciwna jest na nie szczególnie podatna. Obrona przed kontrami była główną bolączką Milanu Massimiliano Allegriego, na którą póki co remedium nie znalazł również Clarence Seedorf.

Gol stracony w niedawnym meczu przeciwko Torino dobrze oddaje problemy Rossonerich. Poniższa sytuacja jest momentem pressingu Milanu. Zwrócić należy uwagę na wysoką linię – w Milanie nie ma szybkich środkowych obrońców, lecz mimo to nagminnie operują oni w okolicach linii środkowej. Nadto, obaj boczni obrońcy operują zwykle wysoko na połowie rywala – tak rozszerzają blok obronny przeciwnika, jak również biorą czynny udział w pressingu.

milan1

Ponieważ pressing Milanu nie jest specjalnie dobrze zorganizowany, jest to  jeden z momentów, w którym najlepiej uderzyć. Atletico, które dąży do szybkiej wertykalizacji może tą słabość wykorzystać. Powyższa sytuacja zakończy się bramką – Ciro Immobile opanuje piłkę, wygra drybling przeciwko Daniele Bonerze i wykończy sytuację.

Poniższa grafika przedstawia z kolei zwyczajowe ustawienie defensywne Atletico. Widać dwie linie po czterech zawodników (obrona, pomoc) oraz dwóch napastników operujących w środku. Blok obronny Atletico jest ustawiony nisko – linia obrony tuż przed własnym polem karnym – i wąsko. W ten sposób po obu stronach bloku obronnego zostawiona jest pewna ilość miejsca, stanowiącego zaproszenie bocznych obrońców przeciwnika do zajęcia bardziej zaawansowanych pozycji.

atletico1

Zaznaczony na żółto lewy obrońca Realu Sociedad jest wysoko na połowie Atletico, proponując się swojemu koledze, który prowadzi piłkę w środku. To, na co należy zwrócić uwagę to zaznaczony na pomarańczowo Gabi, a przede wszystkim oznaczony na czerwono Diego Costa. Naturalizowany Hiszpan atakuje zawodnika z piłką od tyłu, przy czym ten zawodnik jest w tym samym momencie naciskany przez środkowego pomocnika. Dochodzi w ten sposób do podwojenia i próby natychmiastowego odbioru piłki. Warto odnotować, że Diego Costa jest bardzo agresywnym zawodnikiem: popełnia aż 1,9 faulu na meczu. Spośród wszystkich graczy Primera Division to czwarty najwyższy wynik wśród graczy pierwszej linii.

Co kluczowe, nieco wyżej, zaznaczony na czarno drugi ze środkowych napastników Atletico blokuje możliwość podania do innego ze środkowych pomocników. Docelowo, zawodnicy Atletico mają odzyskać piłkę i popędzić na zdezorganizowanego przeciwnika, który w tej sytuacji dysponował będzie trzema zawodnikami: środkowymi obrońcami i będącym daleko po prawej stronie skrajnym defensorem.

W przykładzie, Realowi Sociedad uda się wycofać piłkę i opanować ją, jednak na skutek natychmiastowego pressingu Atletico Baskowie ostatecznie zmuszeni zostaną do zagrania długiego podania.

Powyższa grafika, oprócz pressingu Diego Costy, ukazuje również ogrom miejsca między liniami, jakie Atletico pozostawiło Sociedadowi. Był to zabieg celowy – Baskowie i tak nie wykorzystują tego miejsca, a Atletico pozwoliło to zainstalować pressing nieco wyżej. Jednak jest prawdopodobne, że przeciwko Milanowi, Diego Simeone zaleci bardziej szczelne ustawienie obu linii. Po pierwsze dlatego, żeby wpuścić Milan najwyżej jak tylko się da, a później wykorzystać w kontrze szybkość swoich zawodników, a po drugie – ataki Milanu w dużej mierze opierają się na wykorzystaniu dziury przez Kakę, Robinho i Balotellego i posyłaniu stamtąd prostopadłych piłek.

Oprócz pressingu na własnej połowie, Atletico często stosuje go również w trakcie autów bramkowych, zmuszając tym samym do gry dłuższą piłką, co może sprawić Rossonerim problemy. W niedawnym meczu z Napoli Milaniści zetknęli się z intensywnym pressingiem tuż pod polem karnym i często tracili piłkę, efektem czego dopuścili do aż pięciu strzałów w pierwszych piętnastu minutach meczu.

Dlatego, dla Milanu najlepszym rozwiązaniem będzie bardziej defensywne nastawienie i zmuszenie Atletico do ataku pozycyjnego. Średnie posiadanie piłki oraz ilość bramek zdobytych z kontrataku, w połączeniu z obserwacją gry potwierdzają, że Atletico najlepiej czuje się w grze z kontry. Tym bardziej, że pozwala im na to doskonała organizacja gry obronnej – Atletico dopuszcza przeciwników do raptem 9 strzałów na mecz, a aż 50% z nich jest oddawanych zza pola karnego. Oba współczynniki są najwyższe w La Liga. Niemal 25 odbiorów i 16 przechwytów na mecz to również najlepsze w lidze statystyki, które tylko potwierdzają szczelność bloku obronnego i chęć oddawania posiadania przeciwnikom.

* – wszystkie statystyki użyte w tekście są własnością portalu whoscored.com

Bartosz Gazda
Największe odkrycie scoutingowe Ojca Założyciela. Wypatrzony na swoim malutkim blogu traktującym o taktyce w Serie A, dziś pisze o piłce na krotkapilka.pl i olemagazyn.pl.

  • Martin Gerla

    ja oglądam na kibictv.pl

Reklama