Chelsea 2-1 Benfica: Orły znowu przegrywają w doliczonym czasie gry

Chelsea zdobyła swoje drugie kontynentalne trofeum w dwa lata po bramce Branislava Ivanovica w doliczonym czasie gry.


Oprócz zawieszonego za kartki Maxi Pereiry Jorge Jesus miał do dyspozycji pełny skład. Na prawej obrony ponownie wystąpił więc Andre Almeida, a na lewej wystąpił Melgarejo. W miejsce Limy, który usiadł na ławce pojawił się Rodrigo. Ustawienie Benfiki przypominało luźne 4-4-2/4-2-3-1.

W Chelsea niedostępni byli kontuzjowani Eden Hazard i John Terry. Demba Ba nie mógł zagrać, ponieważ wcześniej w tym sezonie reprezentował w Europie barwy Newcastle United. W środku obrony wystąpili Cahill i Ivanovic, a David Luiz partnerował Frankowi Lampardowi w pomocy. Ramires wystąpił na prawym skrzydle formacji 4-2-3-1.

Spotkanie toczyło się w bardzo wysokim tempie narzuconym od pierwszej minuty przez Benfikę. Podopieczni Jorge Jesusa wysoko zakładali pressing i szybko przenosili piłkę wysoko na połowę Chelsea, kierując ją do swoich kreatywnych zawodników. Gdy siły opuściły portugalską drużynę, Chelsea odzyskała swój rytm.

Pressing

Motywem przewodnim finału był pressing. W tym aspekcie górą była Benfika. Jest to podstawowy element piłkarzy Jesusa w tym sezonie z powodzeniem stosowany tak w lidze portugalskiej, jak i w Lidze Europy, czego świadkami byliśmy chociażby w dwumeczach z Lazio czy Fenerbahce.

Kluczem był pressing przy autach bramkowych Chelsea. Gaitan i Salvio operowali bardzo blisko podchodzących wysoko Azpilicuety i Cole’a, a Cardozo i Rodrigo praktycznie przyklejali się do zostających z tyłu środkowych obrońców Chelsea. W ten sposób Benfica zmuszała Petra Cecha do długich wybić piłki. Jako drużyna, Benfica była tylko nieznacznie lepsza w powietrzu – 52% wygranych pojedynków główkowych – jednak w środkowych sektorach dominowali bezapelacyjnie. Garay i Matic byli w powietrznej walce najlepsi na boisku, wygrywając odpowiedni siedem i pięć główkowych pojedynków. Dla porównania, Torres i Lampard wygrali w sumie tylko sześć takich starć. Można na tej podstawie wyciągnąć ostrożny wniosek, że częściej po autach bramkowych Chelsea, to ich przeciwnicy potrafili opanować piłkę.

Gdy Chelsea udawało się utrzymać piłkę na ziemi, Benfica natychmiast podchodziła wyżej. Konfiguracja pressingu była podobna, jak przy atutach bramkowych – wszyscy obrońcy Chelsea pokryci byli przez Lizbończyków 1v1. Dodatkowo, wyżej podchodzili obaj pomocnicy, Matic i Perez. Ten drugi, razem z Salvio i Gaitanem, zanotował po trzy udane odbiory – najwięcej w Benfice – co dość dobrze nastawienie Portugalczyków.

Luka w pomocy Chelsea

Chelsea miała problem z zachowaniem kompaktowego ustawienia i odpowiednim „łapaniem” ruchów graczy Benfiki. Gdy Portugalczycy zdobywali piłkę, Gaitan i Salvio natychmiast ścinali do środka, zostawiając miejsce dla bocznych obrońców. Była to klasyczna Benfika z tego sezonu, która w ofensywie ustawieniem przypominała mające ponad 150 lat 2-2-6. Z tyłu zostawali tylko środkowi obrońcy, a przed nimi Matic.

Nawiasem mówiąc, Matic rozegrał świetne zawody. Często schodził między obu środkowych obrońców i odbierał od nich piłkę. W efekcie, gdy Chelsea próbowała lekkiego pressingu w okolicach linii środkowej, Benfika udawało się spod niego wydostać, bowiem dzięki Maticowi Portugalczycy mieli liczebną przewagą 3v2 w swoich tyłach. Dzięki temu Portugalczycy dość łatwo mogli pokonać zasieki w środku pola i posłać piłkę do swoich ofensywnych zawodników.

Chelsea miała przede wszystkim problem w środku pola. Gaitan ścinał do środka i szukał klepki albo z podłączającym się Perezem albo z wycofującym Cardozo. W efekcie podania śmigały obok Lamparda i Luiza, którzy nie byli w stanie zareagować. Obaj pomocnicy zanotowali między sobą tylko jeden (!) przechwyt przez całe spotkanie. Frank Lampard nie zaliczył ani jednego skutecznego odbioru, co dobrze pokazuje sytuację w środku boiska. Wszyscy ofensywni piłkarze Benfiki byli w stanie szybko wymieniać podania w środkowej strefie, po czym znajdowali się na krawędzi pola karnego.

Warto przy tym zwrócić uwagę na odmienne role obu skrzydłowy – podczas gdy Gaitan często otrzymywał podania w środku i był rozgrywającym drużyny, Salvio pozostawał przy linii bocznej i rozciągał Chelsea z jej lewej strony. Było to rozwiązanie znane z kilku wiodących klubów europejskich, stosowane już również przez niektóre reprezentacje.

Lewy diagram przedstawia podania otrzymane Nico Gaitana. Argentyńczyk szukał gry zarówno przy linii, jak i w środku, podczas gdy Salvio (z prawej) otrzymywał sporo podań tuż przy samej linii bocznej, rozciągając tym samym Chelsea i umożliwiając wejście do środka Andre Almeidzie.

Linia obrony Chelsea często była ustawiona za głęboko – Benfika miała dużo swobody po wyminięciu dwóch defensywnych pomocników Chelsea, bowiem obrońcy Londyńczyków wycofywali się wewnątrz własnego pola karnego. Mimo dominacji przez długi okres, Benfica tylko raz została złapana na spalonym – przy niesłusznie nieuznanej bramkce Cardozo, kiedy sędzia liniowy popełnił błąd.

Boczni obrońcy Benfiki

Przed meczem można mieć było pewne obawy co do ofensywnej postawy Benfiki, która w dużej mierze zależy od dyspozycji bocznych obrońców. Zawieszenie Maxiego Pereiry poważnie komplikowało grę szczególnie z prawej strony. Pereira jest dużo bardziej ofensywny niż inni boczni obrońcy, poza tym świetnie uzupełnia się z Salvio.

Almeida, który występując ostatnio na lewej obronie, czyli swojej nienaturalnej pozycji był zazwyczaj bardziej defensywnie usposobiony aniżeli Pereira. Podobnie rzecz miała się wczoraj, chociaż Almeida kilkukrotnie zawitał w pole karne Chelsea. Jednak to Malgarejo w pewnym sensie pełnił rolę Pereiry i grał dużo bardziej ofensywnie, obiegając schodzącego do środka Gaitana. Otrzymywał podania znacznie wyżej niż Almeida, aczkolwiek to właśnie Almeida więcej razy dośrodkowywał piłkę w pole karne – aż 5, a Melgarejo – ani razu. Jednak to Paragwajczyk operował znacznie wyżej i kilkakrotnie doprowadził wraz z Nico Gaitanem do sytuacji 2v1 przeciwko Cesarowi Azpilicuecie.

Po lewej stronie kontakty z piłką Andre Almeidy. Po prawej – Luisa Melgarejo.

Ramires

Były zawodnik Benfiki był kluczowy w atakach Chelsea. Piłkarze Beniteza często szukali Brazylijczyka posyłając długie podania w przestrzeń pozostawioną przez Melgarejo, aby Ramires mógł wykorzystać swoją energię na wolnej przestrzeni. Ramires aż czterokrotnie złapany został na spalonym – najwięcej ze wszystkich – a aż 46% ataków Chelsea zostało przeprowadzonych właśnie prawą stroną. Jakkolwiek wykorzystanie dynamiki Ramiresa rzeczywiście mogło być częścią planu Beniteza, przesunięcie Nico Gaitana na lewą obronę zdecydowanie ułatwiło wykonanie tego zamierzenia. Ramires skończył mecz z trzema skutecznymi dryblingami na koncie. Nikt w Chelsea nie miał więcej.

Zmiany Jesusa

Trener Benfiki dokonał zmian niemal natychmiast po utracie bramki. Melgarejo i Rodrigo zostali zastąpieni przez Olę Johna i Limę, a Nico Gaitan powędrował na lewą obronę. Był to sygnał do ataku, aczkolwiek przesunięcie najbardziej kreatywnego Gaitana do obrony ograniczyło opcje ofensywne Benfiki.

Diagram przedstawiający podania Nico Gaitana. Po przesunięciu na lewą obronę wpływ Argentyńczyna na grę Benfiki został mocno ograniczony, a większość jego zagrań stanowiły niegroźne piłki z głębi własnej połowy.

Bramka dla Chelsea padła w dość kuriozalny sposób – po wyrzucie piłki przez Petra Cecha trafiła ona do Torresa, który od razu znalazł się w sytuacji 1v1 z bramkarzem – jednak dość dobrze oddała ona przebieg meczu w ostatnich trzydziestu minutach. Ponieważ Benfica od początku grała w bardzo wysokim tempie, z minuty na minutę ich siły malały. W drugiej odsłonie Perez coraz wolniej wracał i pomagał Maticowi, który z kolei, będąc samego przed obroną, miał coraz więcej terenu do pokrycia. Jednocześnie obrona Benfiki operowała głębiej, co zostawiało dodatkowe miejsce za Maticem.

subs

W ten sposób Juan Mata, mało widoczny w pierwsze połowie, miał dla siebie sporo miejsca, które mógł wykorzystać. Hiszpan miał najwięcej kontaktów z piłką w Chelsea, asysty przy obu golach i aż pięć kluczowych podań – najwięcej na boisku.

Podsumowanie

Benfica przegrała wygrany mecz. W pierwszej części całkowicie zdusili Chelsea. Podopieczni Jesusa zamknęli Chelsea na własnej połowie, narzucili wysokie tempo, za którym piłkarze Beniteza nie nadążali, dzięki pressingowi szybko zdobywali piłkę i równie szybko transportowali ją wyżej, gdzie zajmujący odważne pozycje boczni obrońcy pomagali stwarzać przewagę liczebną i rozrywać ustawienie Anglików. W ten sposób Benfica stworzyła sobie przed przerwą kilka wyśmienitych sytuacji, których nie potrafi wykorzystać. Ostatecznie bramkę zdobyła z rzutu karnego. Bramka Cardozo, która niesłusznie nie została uznana padła w wyniku rzutu rożnego.

Chelsea z odrobiną szczęścia wytrzymała pierwszą połowę bez straty bramki. Nieuznany gol Cardozo obudził Anglików, a ci zaczęli wykorzystywać miejsce, jakie coraz bardziej zmęczeni piłkarze Jesusa zostawiali między liniami. W ten sposób udało się uruchomić dynamicznego Ramiresa i kreatywnego Matę, którzy w ostatnim kwadransie meczu siali terror na połowie Benfiki. To właśnie po akcjach tych dwóch zawodników – determinacja Ramiresa przy sytuacji powodującej rzut rożny i wrzutka Maty – Branislav Ivanovic zdobył zwycięskiego gola.

Wszystkie dane pochodzą ze strony whoscored.com

Grafika w wykonaniu Bartka Ksepki @BartekKsepka

Tekst autorstwa Bartka Gazda @bartoszgazda

Bartosz Gazda
Największe odkrycie scoutingowe Ojca Założyciela. Wypatrzony na swoim malutkim blogu traktującym o taktyce w Serie A, dziś pisze o piłce na krotkapilka.pl i olemagazyn.pl.

  • re

    Chelsea cały rok gra tak w obronie, wszystkim wydaje się, że za głęboko cofają ale przynosi to dobry rezultat. Całkiem przyzwoity sezon

Reklama