Benfica 1-0 Bordeaux: Bordeaux dominuje, ale nie stwarza okazji



Benfica odniosła skromne zwycięstwo w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europejskiej, chociaż Bordeaux pozostawiło po sobie dobre wrażenie na Estádio da Luz.

Jorge Jesus nie mógł skorzystać z pauzującego za kartki Nemanji Maticia, którego na pozycji defensywnego pomocnika zastąpił Roderick.

Francis Gillot postawił w wyjściowym składzie na powracających po kontuzjach Mariano i Diego Rolana. Ten drugi wskoczył do wyjściowej jedenastki w miejsce chorego Cheicka Diabaté.



Ustawienia

Gospodarze zagrali w systemie 4411z Rodrigo Moreno operującym za plecami Oskara Cardozo. Nicolás Gaitán i Ola John rozpoczęli spotkanie, odpowiednio: na lewej i prawej stronie. Po strzelonej bramce skrzydłowi zamienili się flankami.

Goście – podobnie jak w niedzielnym meczu ligowym przeciwko Lille – wystąpili we wcześniej niestosowanym przez swojego trenera ustawieniu 4141. W porównaniu do tamtego spotkania Ludovic Sané został przesunięty na środek obrony, gdzie zastąpił Marka Planusa, podczas gdy Grégory Sertic zajął pozycję defensywnego pomocnika. Powrót Mariano pociągnął za sobą z kolei przesunięcie wyżej Juliena Fauberta.
 Średnie pozycje zajmowane przez zawodników Bordeaux podczas niedzielnego meczu w Lille.
Taktyka Bordeaux
Bordeaux rozegrało, zwłaszcza w pierwszej połowie, naprawdę dobry mecz i ma pełne prawo uważać porażkę za nieszczęśliwy wynik.
Drużyna Gillot gra piłkę bezpośrednią, co rzucało się w oczy od samego początku zawodów w Lizbonie. Żyrondyści – korzystając z faktu, że ich rywale nie wywierali na nich wysokiego pressingu – budowali swoje akcje ofensywne bokami, począwszy od bocznych obrońców. Benoît Trémoulinas szukał kombinacyjnej gry z Nicolasem Mauricem-Belay na lewej stronie, podczas gdy Mariano posyłał zwykle podanie po linii na prawej flance.
Kluczową rolę w sposobie gry Bordeaux odgrywali Jaroslav Plašil i Ludovic Obraniak. W środkowej strefie boiska miała miejsce rywalizacja 3 v 3. W fazie defensywnej zawodnicy każdego z zespołów koncentrowali się na tym, aby mieć swoich bezpośrednich rywali przed sobą, natomiast w ofensywie – w przypadku Rodrigo, Plašila i Obraniaka – celem było znalezienie i wykorzystanie przestrzeni za ich plecami.
Ruchliwość i energia reprezentantów Czech i Polski skutkowała dominacją gości na murawie. Na prawej stronie jeden bądź drugi wykonywał ruch za plecy Carlosa Martinsa, w przestrzeń zwolnioną przez Lorenzo Melgarejo (wyciągniętego dalej od własnej bramki przez Fauberta). Obaj środkowi pomocnicy uczestniczyli również w tworzeniu trójkątów na bokach. Ponadto, w początkowym fragmencie spotkania, Żyrondyści korzystali z wysoko ustawionej i nieskoordynowanej linii obrony Benfiki. W 12. minucie Obraniak uniknął spalonego, ale nie zdołał następnie zagrać dokładnej piłki wzdłuż bramki do jednego z partnerów.
Średnie pozycje zajmowane przez zawodników Bordeaux w czwartkowy wieczór.

Po odbiorze piłki Bordeaux starało się jak najszybciej skontrować rywala, przede wszystkim za pomocą sprintów Trémoulinasa, za którym nie nadążył John. (Bardzo możliwe, że było to główną przyczyną zamiany stron pomiędzy Holendrem a Gaitanem, który wykonywał lepszą pracę w obronie.)

Problem z przodu
O ile drużyna z Francji osiągnęła kontrolę w środkowej tercji boiska, o tyle nie potrafiła przekuć tego na podbramkowe okazje. Aż 8 spośród 13 strzałów Bordeaux zostało oddanych zza pola karnego. Rolán mądrze poruszał się po murawie, szybko przemieszczając się w pobliże tej strony, gdzie rozwijała się akcja i tym samym stwarzając partnerom dodatkową możliwość podania. Co ważniejsze, nie potrafił jednak przeciwstawić się stoperom Benfiki w fizycznych pojedynkach, ani nie rozciągał defensywy rywala ruchami za linię obrony. Absencja Diabaté czy sprzedanego w styczniu do Newcastle Yoana Gouffran była aż nadto widoczna.
Roszady
Gillot szukał nowych rozwiązań. Jeszcze przed przerwą Fauberta zmienił Abdou Traoré. Drugą połowę na prawej stronie rozpoczął Obraniak, ale Gillot szybko zdał sobie sprawę, że jego ruchliwości brakuje w centrum boiska i z powrotem przesunął go do środka. W końcówce na placu gry pojawił się również Fahid Ben Khalfallah – w miejsce Maurice’a-Belay – i nieoczekiwanie zajął sam pozycję w środku. Z pozoru zaskakująca decyzja mogła przynieść remis, gdy po energicznym ruchu bez piłki w szesnastkę przeciwnika Tunezyjczyk mógł doprowadzić do wyrównania. Niczego do gry Bordeaux nie wniósł David Bellion, wprowadzony za Rolana.

Benfica
Bordeaux broniło się głębiej – linia obrony ustawiała się na wysokości szesnastego metra od własnej bramki – i pozostawiało niewiele wolnej przestrzeni pomiędzy formacjami. Rodrigo nie potrafił znaleźć sobie miejsca, ale, paradoksalnie, to właśnie on rozstrzygnął losy meczu po tym, jak cała trójka środkowych pomocników gości dała się ściągnąć do bocznego sektora. Hiszpan znalazł sobie wtedy przestrzeń przed polem karnym i mocnym uderzeniem zaskoczył Cédrika Carrasso, który niefortunnie sam skierował piłkę do własnej bramki.

Benfica nie zaimponowała w czwartkowy wieczór, choć po przerwie miała szansę ku temu, aby podwyższyć prowadzenie. Świetne podanie z głębi pola w miejsce pomiędzy Mariano a Henrique zaprzepaścił jednak Melgarejo, który – po świetnym wejściu lewą stroną – stracił równowagę i nie dał rady zagrać piłki wzdłuż bramki do niekrytego Rodrigo.
Wnioski
Benfica osiągnęła skromną zaliczkę przed rewanżem. Czyste konto zachowane na Estádio da Luz połączone z doświadczeniem na europejskiej arenie stawia ją w roli faworyta przed rozstrzygającym meczem na Stade Jacques-Chaban-Delmas.

Dobry występ w stolicy Portugalii, prawdopodobny powrót Diabaté, a także świetny bilans na własnym stadionie w bieżącej edycji rozgrywek Ligi Europejskiej (komplet zwycięstw bez straty bramki) pozwolą jednak Bordeaux z nadzieją i pewnością siebie przystąpić do decydującego starcia.

Korzystałem z danych udostępnionych przez portal whoscored.com.

Wojciech Falenta
Trener dziecięcej piłki nożnej z licencjami Angielskiego Związku Piłki Nożnej i Football Academy. Miłośnik taktycznego spojrzenia na piłkę nożną.

Reklama