Taktyczny rok 2013


Przed nami czwarty rok kalendarzowy naszej działalności. Tym razem bez wielkiej międzynarodowej imprezy, my jednak z całą natomiast pewnością będziemy się starali śledzić taktyczne zagadnienia w światowej piłce.

Rok planujemy otworzyć drugą edycją naszego rankingu trenerów Ekstraklasy. Kto zerknie w wyniki poprzedniego, będzie mógł łatwo sprawdzić, jak łatwo z piedestału spaść na samo dno.

W międzyczasie przybliżymy Wam sylwetki taktyczne uczestników fazy pucharowej LM. Liczymy, że będzie to miła odskocznia od analiz, serwowanych w telewizyjnym studio i pozwoli na uważniejsze śledzenie spotkań najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie.

Lato z kolei będzie stało pod znakiem Pucharu Konfederacji. Zaprezentujemy analizy finalistów imprezy (włącznie z Tahiti), jak i  poszczególnych spotkań.

W drugiej części sezonu mamy z kolei nadzieję wrócić do szerszych i częstszych analiz naszej Ekstraklasy. Na tę, jak i na inne ligi będziemy również zwracać uwagę i przy innych, mamy nadzieję jak najczęstszych okazjach.

Ze spraw związanych mniej z analizami, a bardziej ze sprawami organizacyjnymi, w pierwszej kolejności witamy na pokładzie Tomka Czapiewskiego, który powinien przyczynić się do częstszego niż to było do tej pory pojawiania się Ligi Hiszpańskiej na naszych łamach.

W końcówce stycznia po raz ostatni weźmiemy udział w konkursie na Blog Roku. Liczymy na Wasze wsparcie, dobry rezultat pozwoli na dotarcie nam z naszą ideą do znacznie szerszego grona odbiorców. To nasz ostatni start w tym konkursie, jako że w ciągu najbliższych miesięcy zamierzamy przejść na zupełnie nowy lay-out i odejść od struktury blogowej.

Na koniec spraw organizacyjnych – tradycyjnie przypominamy, że jesteśmy otwarci na współpracę z osobami, którym zagadnienia taktyczne są bliskie. W związku ze zmianami w serwisie poszukujemy również pomocy w zakresie stworzenia dla naszej strony kilku grafik.

Mamy nadzieję, że uda nam się zrealizować przynajmniej większość z naszych planów i że nadal czytając nas będziecie czerpali z tego dużo przyjemności.

Czego sobie i Wam życzymy.

Andrzej Gomołysek
Z jego frustracji, że nikt w tym kraju nie potrafi napisać kilku merytorycznych zdań o piłce, zrodziła się strona, którą czytasz. Tak długo jak dziennikarzył, nienawidzili go trenerzy i piłkarze, tak długo jak dziennikarzył, nienawidził siebie, że musi zadawać banalne pytania, żeby usłyszeć banalne odpowiedzi. Po przejściu na drugą stronę barykady scoutował dla klubów w połowie krajów Europy. Jeśli przypadkiem miałeś okazję w jakimś pracować, możliwe, że rozpracowywał Ci przeciwnika.

Reklama