Juventus 0-2 Napoli: ostatni mecz Del Piero

Po całkiem niezłym spotkaniu Napoli wygrało swoje pierwsze od 22 lat trofeum. Conte ponownie postanowił skopiować ustawienie rywali, dlatego Juventus wyszedł w 3-5-2. Zabrakło dwóch podstawowych piłkarzy: Chielliniego na środku obrony zastąpił Caceres, a Estigarribia wystąpił jako lewy wing-back zamiast De Ceglie. Trener Walter Mazzari, oprócz zawieszonego Gargano, miał do dyspozycji praktycznie cały skład. Miejsce Urugwajczyka w środku pomocy zajął Dzemaili. Formacja to znana z poprzednich spotkań Napoli 3-4-2-1.


Od pierwszego gwizdka Napoli ruszyło do ataku. Cavani i spółka „usiedli” na zawodnikach Juventusu na ich połowie, próbując odebrać piłkę i natychmiast zagrać ją do przodu. Juventus był zaskoczony, ciężko było im złapać płynność gry.
W poprzednim meczu obu ekip kluczowe okazało się zestawienie obrony Juventusu i ataku Napoli. Piłkarze Starej Damy łatwo osiągali przewagę, będąc w przewadze liczebnej. Hamsik miał problemy z kryciem Andrei Pirlo, co w efekcie doprowadziło do sytuacji 4v2 na korzyść Juve. Awansujący z linii obrony Chiellini tylko ułatwiał rozegranie Juventusowi.
Mazzari wyciągnął wnioski z tamtego spotkania. Hamsik do spółki z Cavanim ustawiali się koło Pirlo, a Lavezzi miał oku na Barzagliego. W efekcie piłkę wyprowadzał Bonucci. Jest to niekoniecznie najlepszy element gry Włoch, o czym przekonaliśmy się już wcześniej w tym sezonie. Tutaj w dwie minuty Bonucci zagrał prosto pod nogi zawodników Napoli, którzy następnie w sposób znany z poprzednich spotkań, szybko rzucili piłkę do przodu, aby tercet Hamsik-Lavezzi-Cavani znalazł się w sytuacji 3v3 z obrońcami Juventusu.
Napoli dobrze wyglądało w środku pola. Inler i Dzemaili błyskawicznie doskakiwali do rywali w środku pola, szybko odzyskując piłkę. Juventus często był zmuszony do gry długą piłka, którą obrońcy Napoli szybko kasowali.
Płynnie wyglądała prawa strona Napoli. Maggio grał odważnie i był bardzo ofensywnie usposobiony. Campagnaro często podłączał się do ataków – podobnie do tego, co w kwietniowym meczu robił nieobecny dzisiaj Chiellini.
Paradoksalnie, mimo nastawienia na kontry Napoli na koniec pierwszej połowy zanotowało 52% czasu gry przy piłce. Juventus zagrażał jedynie strzałami z dystansu, a kontrowersyjna sytuacja, w której Marchisio (być może) był faulowany była wynikiem niefrasobliwości obrońców Napoli, a nie błyskotliwości ofensywnych piłkarzy Juventusu.
Po zmianie stron gra potoczyła się zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami. Napoli broniło się na własnej połowie, zostawiając, na wzór Realu Madryt, swoich ofensywnych piłkarzy wysoko celem uruchomienia kontry. Neapolitańczycy byli w obronie zdyscyplinowani i skoncentrowani, a piłkarze Juventusu w ogólności nie wyglądali tego wieczoru najlepiej.
Po jednej z kontr Storari sfaulował Lavezziego, a karnego na gola zamienił Cavani. Conte błyskawicznie dokonał podwójnej zmiany. Żegnanego owacją na stojąco Del Piero zastąpił Vucinic, a anonimowego Lichsteinera Pepe. Chwilę później Mazzari wpuścił Pandeva w miejsce Lavezziego, a Conte wymienił Borriello na Quagliarellę.
Od tej pory Napoli broniło się w ośmiu praktycznie na linii własnego pola karnego, a Juventus angażował w ataki coraz większą liczbę swoich piłkarzy. Coraz aktywniejszy był Barzagli (a później Caceres), przez co Juventus niekiedy zostawał tylko dwoma piłkarzami z tyłu. W końcu po jednej z takich sytuacji padł rozstrzygający wynik meczu gol. Podręcznikowy kontratak zainicjowany przez Inlera perfekcyjnie wykończył Hamsik.
Zasłużona wygrana Napoli. Ogromne gratulacje dla Waltera Mazzariego, którego ciężka praca została w końcu nagrodzona pucharem. Napoli było skoncentrowane i zabójcze w kontrataku i dlatego przywozi do stolicy Kampanii pierwszy od czasów Diego Maradony Puchar Włoch.
Conte dokonał trzech prostych zmian, które niewiele zmieniły grę drużyny. Tym samym Juventus odniósł pierwszą w całym sezonie porażkę.
Był to ostatni mecz w Juventusie Alessandro Del Piero. Z tej okazji wszyscy piłkarze Starej Damy mieli na koszulkach specjalną przypinkę upamiętniającą imponującą karierę Alexa w klubie. To nie był jego mecz, ale Del Piero odchodzi z Turynu w chwale, wywalczając pierwsze po powrocie Juventusu z Serie B Scudetto.

Bartosz Gazda
Największe odkrycie scoutingowe Ojca Założyciela. Wypatrzony na swoim malutkim blogu traktującym o taktyce w Serie A, dziś pisze o piłce na krotkapilka.pl i olemagazyn.pl.

Reklama