Football Fantasy: FC Barcelona idealna

Zainspirowany ponownie powtórzoną plotką o potencjalnych przenosinach Thiago Silvy i Javi Martineza do Barcelony, popuściłem wodze fantazji i wymyśliłem w jaki sposób koncepcja Pepa Guardioli może zostać zrealizowana. Koncepcja, która realizuje marzenie trenera Dumy Katalonii o umieszczeniu jak największej ilości pomocników na boisku, dzięki czemu możliwa będzie całkowita dominacja.


Tekst jest mocno oderwany od rzeczywistości, a cała wizja z dużą dozą prawdopodobieństwa nie zostanie nigdy zrealizowana.

Piłkarze

Dwójka wyżej wymienionych bohaterów nie jest zawodnikami Barcelony. Natomiast pozostali realizatorzy są w większości młodymi, perspektywicznymi produktami La Masii. W tekście pomijam Xaviego i Iniestę, ponieważ pomysł jest przeznaczony dla rozwijającej się dopiero rzeszy zawodników.

Ustawienie i role zawodników – pozycja wyjściowa

Startową formacją Barcelony jest 3-4-3, której Pep używał w tym sezonie głównie w meczach przeciwko mocnym rywalom, takim jak Real, Milan czy Chelsea.

Trójkę obrońców tworzą Thiago Silva, Javi Martinez i Sergio Busquets. Silva, jako jedyny nominalny obrońca, ustawiony jest najgłębiej. Jest ostatnim obrońcą, więc ubezpiecza dwójkę pozostałych. Jest dobry fizycznie i świetnie przewiduje, a takich umiejętności tutaj potrzebujemy. Na wypadek straty piłki czy kontry, będzie w stanie „posprzątać” po swoich kolegach. Umiejętność gry piłki jest wisienką na torcie i zarazem wytłumaczeniem zainteresowania Katalończyków obrońcą Milanu.

Javi Martinez i Busquets grają niezbyt szeroko – w końcu obrońców jest tylko trzech, a priorytetem jest ubezpieczenia środka. Są ustawieni wyżej niż T. Silva. Odbierają od Brazylijczyka piłkę i wprowadzają ją do pomocy. Są w tym świetni bowiem, obaj wykonują niemal tą samą funkcją w swoich zespołach, aczkolwiek Martinez w tym sezonie jest częściej ustawiany w obronie. Właśnie dlatego, że Bielsa preferuje styl oparty na posiadaniu piłki. Zupełnym bonusem jest fakt, że Busquets woli wycofywać się do lewej strony, natomiast Javimar gra jako prawy środkowy obrońca.

Ta trójka jest bazą dla grających przed nią Thiago Alcantary i Fabregasa. Środkowi pomocnicy są centralnym punktem tej drużyny, odpowiedzialnym za fazę przejścia i ataku. Są dobrzy technicznie, kreatywni, doskonale podają, potrafią rozrzucić grę długim podaniem. Ich reakcja jest szybka, więc w przypadku pressingu rywali mogą wycofać grę, choćby zagrywając najtrudniejszą piłkę. Każdy z trzech obrońców jest doskonały technicznie i płynny w grze piłką. W środku pola mamy tym samym swoiste 1-2-2.

Środkowi pomocnicy są oflankowani przez dwójkę skrajnych pomocników albo nawet skrzydłowych. Z prawej strony Isaac Cuenca gra przy samej linii, rozciągając grę do maksimum (widzieliśmy to w meczu z Realem). Z tej samej strony, jako prawy napastnik gra Alexis Sanchez. Chilijczyk grał na początkach swojej kariery jako skrajny pomocnik/napastnik, zanim został przestawiony do środka ataku czy ustawiany jako fałszywa dziewiątka. Tutaj były gracz Udinese wykonuje rolę, która nie jest ani jednym, ani drugim – gra pomiędzy Cuenką, który stwarza mu miejsce, a Messim, z którym szuka szybkiej gry kombinacyjnej na małej przestrzeni.

Messi występuje na szpicy, niekiedy cofając się po piłkę. Nie musi szukać piłki zbyt głęboko, bowiem Fabregas, charakterystycznie dla siebie, wbiega w pole karne (do przodu), natomiast Sanchez gra blisko niego. W ten sposób Messi otrzymuje wsparcie, którego zabrakło w Gran Derbi.

Na lewej stronie pomocy gra Tello. Chociaż nie potrafi rozciągać gry równie dobrze jak Cuenca, pozostaje ustawiony szeroko, bo jego zadanie jest takie samo jak kolegi po przeciwległej stronie boiska – rozciąganie pola gry. Partnerem Tello jest David Villa. Szybki, dobry w pojedynkach 1v1, z dobrym uderzeniem. Wraz z Messim, Tello, czy Fabregasem może tworzyć trójkąty.

Nominalne 3-4-3

Taktyka

Założenia są bardzo proste: kontrola przebiegu gry poprzez utrzymywanie się przy piłce. Niby nic nowego, ale różnica jest zasadnicza. Ponieważ obrońcy nie są ponadprzeciętnie szybcy, linia obrony gra relatywnie głęboko, przez co: a) ogranicza miejsce, które szybcy piłkarze rywali mogą wykorzystać kontrując b) rozciąga grę nie wszerz, a wzdłuż. Dzięki czemu pole rzeczywistej gry zbliża się do powierzchni boiska, której jeszcze większa część jest wykorzystywana do wymiany podań.

Ustawienie – docelowe pozycje zawodników

Kontrolując piłkę można przejść do zdobywania terenu. Cuenca i Tello zajmują bardziej zaawansowane pozycje, ponieważ Martinez/Busquets wstępuje do pomocy. W efekcie piramida znowu zostaje odwrócona i wraca do swojej pierwotnej, zapomnianej już wersji 2-3-5.

2-3-5

Wejście do pomocy któregoś z dwójki obrońców odbywa się naturalnie, bowiem są oni pomocnikami. Konfiguracja tej linii przypomina wówczas to znane z Barcelony 4-3-3 (Rijkaard czy wczesny Guardiola): defensywny pomocnik+dwóch środkowych. Zauważmy, że w ten sposób pomoc poszerza się tak samo, jak rozciąga się obrona wtedy, gdy schodzi Busquets. Wypycha on bocznych obrońców do przodu. Tutaj kierunek ruchu Martineza jest przeciwny, ale jego skutek taki sam – identycznie wypycha do przodu skrajnych pomocników, którzy stają się skrzydłowymi. W ten sposób powstaje 2-3-5.

Wady

Przez cały tekst piszę o grze piłką, natomiast słowem nie wspomniałem o tym, jak wejść w jej posiadanie. Tu pojawia się pierwszy problem: odbiór. Jeden pomysł to na pewno kontynuacja aktualnych założeń gry obronnej, czyli intensywny pressing już od samej góry. Z drugiej strony, gdy 7 piłkarzy będzie zaangażowanych w atak, jedno niecelne podanie między nimi doprowadzić może do katastrofy.

Problem numer dwa jest jeszcze bardziej oczywisty: co jeśli drużyna przeciwna piłki nie będzie chciała wcale? Dokładnie tak zagrał Inter w rewanżu półfinału Ligi Mistrzów w 2010 r. czy niespełna tydzień temu Chelsea. Koncepcja jest pomyślana przede wszystkim do zapewnienia kontroli nad wydarzeniami na boisku, nie gwarantuje natomiast zdobyczy bramkowych. Inna sprawa, że mimo dwóch porażek Barcelona tworzyła sobie okazje, których nie potrafiła wykorzystać.

W teorii nie znajdziemy odpowiedzi, jak zaprezentowałaby się ta koncepcja. Jednak mając w środku ataku blisko siebie 3 napastników, w tym jednego naturalnie środkowego (Villa), prawdopodobieństwo zdobycia gola rośnie. Villa świetnie wykańcza, Messi potrafi uderzyć zza pola karnego (nie tyle potrafi, co drybling i uderzenie lewą nogą z 18-20m to jego sztandarowe zagranie), a Sanchez… jest przesprytny.

Alternatywy

Na pewno wystawienie Mascherano w obronie dałoby więcej solidności w defensywie, kosztem płynności rozgrywania. Alternatywą dla Thiago Silvy mógłby być Hummels, ponieważ mają podobne atuty. Zamiast Villi mógłby grać np. Llorente, a konkretniej – ktoś, kto równie dobrze wykańcza akcje, a jednocześnie jest lepiej zbudowany. Ibrahimovic byłby idealny, aczkolwiek jego charakter nie pasował do Barcelony i wszyscy znamy całą jego historię bardzo dobrze.

Podsumowanie

Tak jak zaznaczono we wstępie, jest to tylko fantazja. Propozycja realizacji koncepcji Pepa, w której dążył on do umieszczenia na polu gry jak najwięcej pomocników. Środkowych pomocników, o charakterystyce przypominającej jego samego za czasów kariery, spokojnie i cierpliwie dyktującego tempo gry. Nie jest powiedziane, że w ten sposób można odholować autobus spod bramki, jestem natomiast prawie pewny, że taka ekipa osiągałaby regularnie 85% i więcej czasu gry przy piłce.

Obserwuj mnie na twitterze! @bartoszgazda

Bartosz Gazda
Największe odkrycie scoutingowe Ojca Założyciela. Wypatrzony na swoim malutkim blogu traktującym o taktyce w Serie A, dziś pisze o piłce na krotkapilka.pl i olemagazyn.pl.

Reklama