Ekstraklasa – specjaliści od rzutów rożnych

23 kolejki – tyle serii gier było potrzebnych, by wszystkie drużyny naszej ligi zdobył przynajmniej 1 gola po rzucie rożnym. Ostatnia tej sztuki dokonała Jagiellonia Białystok. Stało się to za pomocą strzału Thiago Cionka w meczu z Widzewem, a do osiągnięcia tego wyczyny „Jaga” potrzebowała 90 rzutów rożnych.


W Ekstraklasie najlepszą drużyną bijącą kornery w tym sezonie jest Śląsk Wrocław, który ostatnio zatracił swoją skuteczność i w tej klasyfikacji dał się dogonić chorzowskiemu Ruchowi.

Wspomniana już Jagiellonia przed miniony weekendem pozostawała jedyną ekipą, której nie udała się sztuka zdobycia bramki po rzucie rożnym. Teraz po spotkaniu z Widzewem „Żubry” są już w gronie kornerowców, lecz ten gol to jedynie 3,7% całości. Najlepsza drużyna w Polsce pod tym względem osiągnęła 22,8% wszystkich trafień właśnie dzięki rzutom rożnym. Chodzi tu o Ruch Chorzów, który zdobył w ten sposób 8 goli.

Tyle samo bramek zdobył w tym sezonie Śląsk Wrocław, który jednak wykonywał zdecydowanie mniej rzutów rożnych niż „Niebiescy”. Statystycznie wypada, że Śląsk zdobywa gola średnio co 12,5 rzutu rożnego i co ciekawe jest to najlepsza statystyka w całej Europie. Inna sprawa, że ostatniego gola po rogu podopieczni Oresta Lenczyka zdobyli w grudniu, a od tego czasu w ten sposób stracili aż 4 gole. To sprawiło, że w meczach z udziałem wrocławian padła najwięcej bramek po tym stałym fragmencie gry.

Obecnie najlepszym klubem w Europie pod względem zdobywania goli po rzutach rożnych jest Manchester City, który w tym sezonie zdobył już 13 takich bramek, co jest rekordem Premiership. Tyle, że podopieczni Roberto Manciniego strzelają do siatki statystycznie raz na 13 rogów. W Hiszpanii najlepsza jest Osasuna (gol co 15 rożnych), we Włoszech Cesena (22), w Ligue 1 beniamianek Evian (14), a w Holandii Heracles Almelo (15).

Co ciekawe daleko z tyłu w tej kategorii są potęgi europejskiej piłki jak Borussia Dortmund (statystycznie gol co 34 rzuty rożne), Inter Mediolan (37), Marsylia (48), Ajax (59), Arsenal (60) czy wreszcie FC Barcelona (170!).

W Ekstraklasie potrzebne były 23 kolejki, by skompletować wszystkie drużyny z przynajmniej 1 golem po rzucie rożnym. La Liga potrzebowała do tego 19 kolejek, tyle samo co Bundesliga. Z kolei francuska Ligue 1 tylko 15 serii gier.

Ekstraklasa wyróżnia się jednak na tle innych lig europejskich w procentowej wartości rzutów rożnych przy zdobywanych bramkach. W Polsce wynosi 13,8 %, podczas gdy w pozostałych ligach jest mniejsza: Ligue 1 12,9 %, Premier League 12,2%, Bundesliga 11,5%, La Liga 10,4 %, Serie A 10,1% oraz Eredivisie 8,6 %.

Reklama