Całość ważniejszą niż suma jej części

– czyli krótki esej o piłce w 2 częściach cz.1


„Błaszczykowski znów źle przyjął piłkę”; “Głowacki na środku obrony zaś niepewnie”, “Podanie Dudki było za mocne”, “To był ewidentny błąd bramkarza”- te jak i wiele innych komentarzy tego typu są słyszane podczas transmisji meczu piłkarskiego, prawdopodobnie na całym świecie. Obserwatorowi z zewnątrz może się wydawać, że gra to suma pewnych indywidualnych zachowań: przyjęcie, podanie, bieg, itp. A wynik meczu, to właśnie suma sum tych pojedynczych zachowań, które z punktu trenera jak i kibica najlepiej, aby były jak najczęściej skuteczne. Obserwator jednak może sobie zadać pytanie: Czy na pewno Szpakowski i Juskowiak mają rację kiedy jeden z nich stwierdza, że „bramkarz znów popełnił błąd?”. Uważam, że trudno mówić o zachowaniach jednostki bez odwołania się do całości. To tak jak bym za każdym razem gdy poślizgnę się na skórce od banana winił moją stopę.

Od początków narodzin logiki i filozofii, wydarzenia sprowadza się do dwóch kwestii, pewnej dwubiegunowości, już Arystoteles mówił, że “wszyscy pojmujemy przeciwieństwa jako zasady”, Demokryt wyróżniał “kąt i bezkąt, pełne i puste”, Kartezjusz dzielił człowieka na „ciało i umysł”. Zaraz, ale co ma Demokryt wspólnego z futbolem i Szpakowskim?

Rycina 1. Demokryt i komentator sportowy

Istnieją dwa podstawowe, wzajemnie sprzeczne cechy naszego postrzegania świata – pierwszy polega na tym, aby upraszczać rzeczy/wydarzenia do ich istotnych składowych oraz drugi – aby przez pryzmat elementów składowych, dostrzegać dalej idące konsekwencje. Wydaje się, że doświadczenie nauczyło nas wypełniać nasz sposób postrzegania świata taką treścią. Nie postrzegamy rzeczy/wydarzeń obrazowo, tzn. nasze mózgi potrafią skupić się tylko na kilku istotnych elementach w środowisku, mamy trudności z dostrzeganiem relacji, wzajemnych oddziaływań. Zrozumienie każdej czynności polega na umiejscowieniu jej w jakiejś przestrzeni i wyodrębnieniu z tła. Z tego powodu, słyszymy komentarz piłkarski, interpretując tą samą sytuację (podanie piłki) – “zawodnik zbyt szybko lub zbyt wolno wybiegł na pozycje” (czynność wyodrębniona z tła, przestrzeni meczowej), lub “zawodnik wykonał zbyt szybkie lub zbyt późne podanie”. Doszukujemy się przyczyn takiej sytuacji w samych pojedynczych działaniach, co jednak stanowi prawdę skoro te dwa zdania z logicznego punktu widzenia są albo nieprawdziwe albo tylko jedno z nich jest prawdziwe. Nie zwracając uwagi na koordynacje lub synchronizacje działań między 11 piłkarzami na boisku tracimy bardzo wiele informacji. Naturalną potrzebą wydaje się ogarnięcie myślą lub bardziej, pewnym algorytmem procesów, o których pisał m.in. Benitez: Najważniejszą rzeczą jest taktyka, poruszanie się zawodników, od momentu przemieszczania się piłki”, lecz dla komentatora piłkarskiego, słowa Beniteza mogłyby mieć małą wartość, dla niego ważniejszą rzeczą jest poruszanie się piłki, a dopiero potem wyciąganie wniosków o zachowaniach piłkarzy. Przecież oglądając mecz w TV, widzimy tylko jego wycinek, dzielimy obraz i mówimy o tym podzielonym obrazie.

Tym krótkim esejem zaprezentowanym w 2 częściach przedstawię narzędzia analizy meczowej, abyśmy posiadali większy obraz zachowań piłkarzy na boisku i tym samym rozmawiali o piłce w trochę inny sposób. Celem tego artykułu jest jedynie przybliżenie tej tematyki, stosując opis języka potocznego. Zainteresowanych odsyłam do dalszego studiowania analizy meczowej, którą Czytelnik znajdzie w sekcji literatura, na końcu każdej części.

Granice ludzkich możliwości w sporcie są permanentnie poszerzane zgodnie z olimpijskim mottem: „szybciej, wyżej, silniej”. Efektem tego podejścia są działania zmierzające do posiadania legalnej przewagi nad przeciwnikiem. W grze sportowej chodzi o zwycięstwo, nikt nie gra w piłkę na najwyższym poziomie, aby sobie tylko pograć, obecne trendy zmierzają ku jak największej obiektywizacji coachingu, a tym samym przewagi taktycznej. Definicja analizy meczowej jako zobiektywizowanej obserwacji graczy na boisku, a dalej sprawności działania zespołu (aktywności, skuteczności, niezawodności), już w samej swej naturze odpowiada wyłącznie na pytanie – co?, moim zdaniem, kluczowe odpowiedzi dla trenera, kibica, komentatora to: jak? I dlaczego do tego doszło? Nie będę zbytnio odkrywczy kiedy powiem, że gra meczowa ze względu na swoją złożoność stanowi trudny przedmiot do badań, który musi być przeprowadzany w naturalnych warunkach, a analiza meczowa składa się z poszukiwań odpowiedzi na wspominane już pytania:

  • co się stało? (liczba działań zawodnika, np. podanie, przyjęcie, uderzenie piłki – łatwe do pomiaru) (rycina 2);

  • jak i dlaczego do tego doszło? (np. koordynacja i synchronizacja działań pomiędzy piłkarzami – trudne do pomiaru).

Rycina 2. Jedna z odpowiedzi analizy meczowej na pytanie: co się stało?

Przeszliśmy długą drogę od początków zbierania danych, które polegały na ręcznym wypełnianiu stosownych czynności w arkusz obserwacyjny. Zdaniem Hughesa i Franksa, pierwsze takie zabiegi zostały zastosowane w beseballu w 1912 r..Obecnie technologiczne innowacje można przedstawić w 4 punktach:

  1. Zbieranie danych (tańsze sposoby, mniej inwazyjne, łatwiej dostępne);

  2. Przechowywanie i przetwarzanie danych (wyższe rozdzielczości obrazu o coraz mniejszej pojemności pamięci (MB));

  3. Rozmiar narzędzi pomiarowych dla zawodników (coraz ergonomiczniejsze czujniki);

  4. Informacja zwrotna do sztabu szkoleniowego (czytelne dane przesyłane online).

Przeważnie na stadionie będzie znajdować się kilka kamer, które posłużą do śledzenia ruchów zawodników. Poniżej celowo zamieściłem fotografię stadionu PSV Eindhoven ponieważ miałem przyjemność odbyć staż szkoleniowy w tym klubie, posiada on bardzo interesujący system pomiarowy działań zawodników, lecz o tym opowiem w kolejnej części.

Rycina 3. Układ kamer na stadionie PSV: 1 – kamery obsługujące połowy boiska;
2 – kamera obsługująca środek; 3 – kamera obsługująca całe boisko.

Z praktycznego punku widzenia, najpopularniejsza metoda zbierania danych polega na pomiarze aktywności danego gracza (częstotliwość podań, strzałów na bramkę, wślizgów, odbiorów piłki, itp.). Aby przykładowo utworzyć indywidualny profil danego zawodnika, sztab szkoleniowy decyduje jakiej informacji potrzebuje, wtedy sztab statystyków programuje odpowiedni algorytm, a informacja zwrotna dla trenerów jest natychmiastowa (np. dane statystyczne przesyłane w przerwie meczu). Przeważnie wskaźniki działania są przez analityka określone na pewnej skali, dajmy na to: 1 – 5, gdzie 1 to bardzo słabo, a 5 to bardzo dobrze. Algorytm przetwarza wszystkie te wskaźniki i dany zawodnik otrzymuje jakąś ocenę. Trener ma bezpośredni wgląd w obraz video i może zobaczyć daną czynność zawodnika w określonym momencie (ryc. 4).

Rycina 4. Typowy profil zawodnika na przykładzie Jermaina Defoe (Prozone)

Wróćmy na moment do naszego nieszczęsnego komentatora. Założenie, że np. „podanie było za mocne lub za lekkie” stanowi klasyczną metodę rozumowania opartego na dualizmie kartezjańskim. Ustawienia i działania poszczególnych graczy oznaczają działania całego zespołu, jednakże czegoś tutaj brakuje, co ze wzajemnym oddziaływaniem graczy między sobą?

Zbieranie danych odnośnie aktywności graczy, jakkolwiek pomocne i potrzebne, nie bierze pod uwagę właśnie działania całości. Tym samym, dla trenera lub obserwatora, niski przebiegnięty dystans przez skrzydłowego może oznaczać, że ten zawodnik nie jest prawidłowo przygotowany fizycznie ponieważ normy na tym poziomie rozgrywkowym jasno wskazują, że średnie pokonywane dystanse na tej pozycje są znacznie wyższe, lecz przyczyna może tkwić w tym, że cały zespół pokonuje dystanse średnio niższe od poprzednich o 15%. Ponadto, zdarza się nawet na poziomie angielskiej ekstraklasy brak zrozumienia informacji statystycznych. Badania przeprowadzone przez głównego statystyka w Liverpool FC (dr Barry Drust) oraz współpracowników, na próbce 485 zawodników angielskiej Premier League (sezon – 2003 do 2006) wskazały, iż oprogramowanie Prozne dostarcza dane (np. dystans pokonywany sprintem) o współczynniku zmienności (coefficient of variation) na poziomie 30%. Oznacza to, że dana wysoka wartość dystansu sprintu może być odbierana przez sztab szkoleniowy jako pozytywny rezultat danej interwencji szkoleniowej, przykładowo: treningu mocy lub szybkości. W rzeczywistości jednak, mamy do czynienia z „szumem obliczeniowym”. Wartość ta będzie stanowiła wiarygodne odniesienie będąc maksymalnie na poziomie 10%, Trenerzy lekkiej atletyki chcą mieć taką wartość na poziomie max. 3%.

Aby zrozumieć za Benitezem działania zespołu, a dalej aktywność pojedynczego zawodnika potrzebna jest pewna teoria, która dalej pomoże projektować algorytmy i zbierać te dane, które są naprawdę istotne. Parafrazując słowa Hughesa i Franksa (s.86) – „analizom meczowym brakuje podstaw teoretycznych”. W kolejnej części zostanie przybliżona kwestia teorii gry sportowej.

Autor: Daniel Pawłowski – Absolwent Uniwersytetu Napier w Edynburgu, wydziału Sports and Exercise Science (Sports Psychology). Współpracował m.in. z: reprezentacja Polski U15, MSP Szamotuły, Hibernian LFC, Coerver Coaching Scotland, Livingston FC, Elite Soccer Scotland, reprezentacja Polski U17 kobiet, PUKS Karol Wadowice. Staże szkoleniowe w: FC Barcelona, PSV Eindhoven, Valencii CF, FC Porto, Fulham FC oraz reprezentacja piłkarska Szkocji kobiet podczas Cyprus Cup. Licencjonoway trener bramkarzy oraz słuchacz kursu Goalkeeping Licence w Inverclyde National Sports Training Centre w Szkocji (2006 r.).

Literatura:

Arystoteles, Metafizyka. (1983). opr. K. Leśniak. PWN, Warszawa.

Hughes, M., Franks, M. (2004). Notational Analysis of Sport. Routledge, Taylor & Francis. London.

Gregson, W., Drust, B., Atkinson, G., Salvo, V., D. (2010). Match-to-match variability of high-speed activities in premier league soccer. International Journal of Sports Medicine, 31 (4), 237-242.

Lloret, P. (2005). Rafa Benitez. Dewi Lewis Media, Ltd. Stockport.

Panfil, R. (2006). Prakseologia gier sportowych. Studia i Monografie AWF, Wrocław.

Spis rycin:
Rycina 1 – http://bacon.umcs.lublin.pl/~lukasik/filozofia%20przyrody.htm / http://www.igol.pl/article,10719.html
Rycian 2 – http://webblog.pl/2011/04/07/leo-messi-7-milionow-fanw-7-godzin/
Rycina 3 – http://www.free-photos.biz/photographs/consumer_products/electronics/349265_psv_eindhoven_-_philips_stadion_-2.php
Rycina 4 – http://www.prozonesports.com/news-article-prozone-profile-a-player-analysis.html

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Xaarc

    Co to jest beseball?

  • Xaarc,
    nie mam pojęcia co to beseball, sprawdziłem u źródła (Hughes i Franks), nie wspominają nic o beseballu ;), pojawił się błąd podczas mojej edycji tekstu. Dzięki i bądz czujny wciąż :), ja straciłem czujność na chwile.

  • Anonymous

    ciekawy tekst

  • świetny tekst. czekam na drugą część.

Reklama