Zapowiedź 19 kolejki Ekstraklasy

Jak twierdzą media wszem i wobec zbliżająca się 19 kolejka Ekstraklasy może ściąć głowę trenera Bakero. Co prawda nie zrobi tego bezpośrednio, lecz rękami (a właściwie nogami) Ruchu Chorzów, z którym Lech zmierzy się już w piątek. Pamiętamy, że właśnie na Cichej Bask zaliczył swój ligowy debiut w roli trenera „Kolejorza” (przegrany). Czy historia zatoczy koło?
Nieco bardziej na północ, na jednej z aren Euro Orest Lenczyk będzie próbował udowodnić, że myliliśmy się w naszym rankingu trenerów Ekstraklasy i to on, a nie Maciej Skorża powinien być w nim na pierwszym miejscu.
ŁKS przeżyje deja vu sprzed tygodnia, Tomasz Hajto w Krakowie zadba o zasady bhp i postara się nie dopuścić do kolejnego „wypadku przy pracy” Jagiellonii, a w stolicy Tomasz Brzyski w meczu z Widzewem będzie miał kolejną szansę by sprawić, aby Smuda zapomniał o Boenischu.


O tych sprawach, a także o taktycznych elementach gry i profilach każdej z drużyn przeczytacie w naszej taktycznej zapowiedzi 19 kolejki.


ŁKS – Lechia


Dla ŁKS to znów piątek, znów 18, więc można udawać, że przystępują do ponownej inauguracji, lecz tydzień później. To zawsze trochę więcej czasu dla Piotra Świerczewskiego, by zgrać zespół zarówno fizycznie jak i taktycznie. W ubiegłym tygodniu ŁKS próbował gry pomiędzy formacją 4-4-2 a 4-4-1-1. Wynikało to z roli Saganowskiego, który choć nominalnie jest napastnikiem, grał podwieszony pod Mięciela. Wydaje się, że ta koncepcja się nie zmieni w meczu przeciwko Lechii.

Spodziewamy się więc, że ta dwójka będzie często walczyć o górne piłki zagrywane do przodu. Przypuszczalnie Łodzianom łatwiej będzie utrzymać się przy piłce w tym meczu niż w konfrontacji z silniejszą Polonią. Tydzień treningów mógł też pozwolić zgrać bardziej linię obrony ŁKS, ale niewykluczone, że tym razem wystąpi ona w innym zestawieniu.

W Lechii nie wiadomo czy w wyjściowym składzie zagra Lukjanovs, którego trochę poturbowali piłkarze Cracovii. Teraz w Łodzi normalnie mógłby na skrzydle wystawić Wilka, gdyby nie fakt, że wypożyczony z Lecha 27-latek bardzo dobrze spisał się w roli lewego obrońcy przed tygodniem(patrz grafika poniżej). W razie braku Lukjanovsa, do dyspozycji pozostają jeszcze Dawidowski i Airapetian.

W poniedziałek Paweł Janas zarządził dodatkowy trening strzelecki, bo przecież Lechia w tym elemencie gry ma największe problemy. Gdańszczanie szlifowali również stałe fragmenty gry. Czyżby więc mieli dane o tym, że ŁKS właśnie w ten sposób stracił najwięcej goli w Ekstraklasie?

ŁKS
– stracił 7 goli po rzutach rożnych – gol co 16 kornerów
– jego piłkarze przekraczali przepisy 200 razy w tym sezonie, średnio 11 fauli na mecz
– nie zdobył ani jednego gola po długim podaniu
– co drugiego gola zdobywa po stałym fragmencie, co czwartego po rzucie wolnym
– zdobył 3 razy więcej goli po sfg niż Lechia
– na każdy strzał ŁKS przypada 1,28 strzału przeciwnika
– stracił 12 bramek po ataku pozycyjnym – 3 razy więcej niż Lechia
– stracił więcej goli w 1 połowie meczów niż Lechia w całych 90 minutach
– stracił najwięcej bramek po sfg w lidze (13)
– do spółki z Podbeskidziem stracił po 9 goli po strzałach głową – najwięcej w Ekstraklasie
– oddał więcej celnych strzałów na bramkę niż Lechia

Lechia
– zespół z najgorszym atakiem w Ekstralasie
– do spółki z Cracovią oddała najmniej celnych strzałów na bramkę (62)
– zdobyła 7 z 9 goli z gry
– jedyna drużyna, która nie zdobyła gola po rzucie wolnym
– jedna z dwóch ekip w Ekstraklasie, która więcej goli strzela w 1 połowie
– ma najgorszą efektywność strzałów – poniżej 6 %
– drużyna najczęściej łapiąca przeciwnika na spalonym
– jedyny zespół w Ekstraklasie, który jeszcze nie strzelił gola głową w tym sezonie
– najrzadziej faulujący zespół w Ekstraklasie (180 przewinień)
– przeprowadziła w 18 kolejce blisko 2 razy więcej kontrataków (26) niż ŁKS (14)

Ruch – Lech


Jak pokazała 18 kolejka Ruch jest świetnie przygotowany fizycznie do rundy wiosennej, czego nie można powiedzieć o podopiecznych Jose Bakero. Tak się składa, że w ostatnim tygodniu o niczym innym nie mówiło się więcej niż o „ostatnich dniach Baska”. Ten wszystkich w Poznaniu wyprowadził z równowagi długim rozgrywaniem piłki w poprzek boiska w jednym tempie nie stosując arytmii tempa gry. Powoli można podsumowywać jego pobyt w stolicy Wielkopolski.

Choć taktycznie nauczył piłkarzy sporo i potrafił wprowadzić ciekawe pomysły, to głównym zarzutem wobec niego jest brak planu B. Plan A polegał na spokojnym zbliżeniu się do pola karnego, rozszerzeniu gry dzięki wysoko wychodzącym bocznym obrońcom i dostarczenie piłki do Rudneva, a dalej niech już Łotysz się martwi. Jak się udało Lech wygrywał, jak nie wyszło, lub Rudnev miał kiepski dzień „Kolejorz” na 3 punkty liczyć nie mógł. Doskonale ten stan pokazuje poniższa tabela.
W Chorzowie takim stylem trudno będzie zaskoczyć doskonale poukładany Ruch. Tym bardziej, że znając powyższe liczby Waldemar Fornalik otoczy Rudneva pieczołowitą opieką. Dlatego wymyślenie wariantu B na wykończenie akcji będzie kluczowym czynnikiem dla gości, by myśleć o jakichkolwiek punktach.

Po „Niebieskich” można się spodziewać rozciągania gry do prawej strony, by na przeciwległej flance stworzyć sytuację dla wchodzącego z 2 linii Janoszki. Dobrym pomysłem na postraszenie Lecha będzie wystawienie dwójki napastników, którzy aktywnie będą przeszkadzać stoperom gości w rozgrywaniu i hamować nieco ich zapędy do ofensywy.

Choć „Kolejorz” nieźle broni w tym sezonie przed stałymi fragmentami, musi mieć w głowie fakt, że jedzie na mecz z drużyną najlepiej w Ekstraklasie grającą z „martwej piłki”.

Ruch
– zdobył 6 goli po rzutach rożnych, czyli bramka co 16 kornerów (4 w 1 tempo; 2 w 2 tempo)
– tylko Korona i Cracovia faulowały częściej niż Ruch (średnio 14 w meczu)
– drużyna prezentująca wysoki % celności strzałów – 48,85 % (85 celnych ze 174 uderzeń)
– stracił 6 goli po długim podaniu – najwięcej w Ekstraklasie
– zdobył więcej goli po sfg (14) niż z gry (13)
– drużyna, z udziałem której podyktowano najwięcej rzutów karnych – 8 (4 dla Ruchu i 4 dla przeciwników)
– co 4 bramkę Ruch zdobywa w minutach 61-75 (7 z 27)
– najefektywniejsza drużyna w Ekstraklasie – 15% wszystkich strzałów trafia do siatki

Lech
– oddał 99 celnych strzałów na bramkę
– stracił 30% goli w ostatnim kwadransie gry
– przeciwnicy oddali 100 niecelnych strzałów na bramkę Kotorowskiego i Buricia
– stracił 6 z 13 goli po strzałach zza linii pola karnego – najwięcej w Ekstraklasie
– zdobył 24 gola z gry – najwięcej w Ekstraklasie
– obok Górnika jest jedynym zespołem, który nie stracił gola po rzucie wolnym
– tylko Lech i ŁKS nie zdobyły w tym sezonie gola z rzutu karnego
– Rudnev oddał w poprzedniej kolejce tyle strzałów na bramkę rywala, co cały zespół ŁKS
– stracił tylko 1 gola po strzale głową w tym sezonie
– w meczach z udziałem Lecha strzelono 11 goli zza linii pola karnego
– w żadnym z 18 poprzednich meczów w tym sezonie nie miał mniejszego posiadania piłki niż przeciwnik

Podbeskidzie – Zagłębie


Jedni nie strzelają z kontry, drudzy dużo po takich akcjach tracą. Jedni dużo strzelają po stałych fragmentach, drudzy z kolei po nich tracą mało. Jedni strzelają zza pola karnego, a drudzy po takich strzałach goli nie tracą, czyli mecz na 0-0…Możliwość obserwowania taktycznych zabiegów Roberta Kasperczyka sprawia jednak dużą przyjemność. To trener doskonale dostrzegający silne strony przeciwnika i umiejący skutecznie je zneutralizować,co nie raz udowodniły mecze Podbeskidzia.

45-letni szkoleniowiec z pewnością wie, że jego przeciwnik Pavel Hapal będzie preferował szybką grę na 1-2 kontakty, kończącą się często strzałem z dystansu.
Nie będzie więc wielkim zaskoczeniem, jeśli Podbeskidzie zostanie ustawione w formacji 4-3-2-1, lecz nie w choince, a z szeroko rozstawionymi skrzydłowymi. Możliwe też, że miast wziąć ciężar na siebie, pozwoli Zagłębiu pograć, a samemu będzie starać się wykorzystać kontry. „Miedziowi” kiepsko czują się w obronie przeciwko takiemu stylowi gry.

Podbeskidzie
– traci gola po rzucie rożnym średnio co 13 kornerów
– jedyny zespół, który nie stracił gola po strzale zza pola karnego
– zdobyło 2 bramki po wrzutach z autu
– 11 z 16 bramek zdobyło w 2 połowie
– drużyna, której odgwizdano najmniej spalonych (15)
– do spółki z ŁKS straciło po 9 goli po strzałach głową – najwięcej w Ekstraklasie
– straciło więcej goli po sfg (10) niż z gry (9)

Zagłębie
– straciło najwięcej w lidze bramek po kontrach – 15. To o 14 więcej niż Podbeskidzie
– zdobyło 5 goli po strzałach z dystansu (zza pola karnego)
– straciło z gry prawie 3 razy więcej goli niż Podbeskidzie
– dało sobie strzelić 3 gole po akcjach rozpoczętych z autu
– straciło w 2 połowie więcej goli niż Podbeskidzie w całym meczu
– 18,5 % strzałów rywala kończy się utratą gola – to najwyższy współczynnik w Ekstraklasie
– najwięcej goli strzela w ostatnim kwadransie gry (6 z 17 bramek)

Cracovia – Jagiellonia


Zgodnie z naszymi przewidywaniami pierwsze znak Hajty odciśnięty na grze Jagiellonii to zwiększenie agresywności w grze. Poza ustawieniem (Kupisz na prawej obronie) niewiele się zmieniło, bo gra w obronie nadal jest piętą achillesową „Żubrów”. W debiucie Hajto przegrał w Kielcach 0-2, ale pomimo zauważenia błędów, rąk nie załamywał. „Wierzę, że to był wypadek przy pracy i następny mecz będzie wyglądał dużo, dużo lepiej” – mówi szkoleniowiec. O „wypadku przy pracy” można mówić jak drużyna przez długi okres prezentuje dobrą formą i zdarza się jeden słabszy mecz.

Na domiar złego Jaga straciła praktycznie 2 stoperów, bo wykartkowany jest Cionek, a po takich błędach jak w Kielcach w podstawowym składzie nie powinien już pojawić się Gusić. Wróci za to Alexis i Seratlić, a szanse na debiut w Krakowie ma Bandrowski.

Cracovia Pasieki jest bardziej przewidywalna i z pewnością zaprezentuje się w tradycyjnym dla nich ustawieniu 4-2-3-1. Brak dobrego pomysłu na rozegranie piłki obnażony w meczu z Lechią zmusi „Pasy” do gry bokami. Tym razem jednak zabraknie Saidiego (kartki), więc na lewej stronie powinien go zastąpić Visnakovs.

Cracovia
– tylko Korona popełniła więcej przewinień niż „Pasy”
– wspólnie z Lechią (62) oddała najmniej celnych strzałów w tym sezonie
– przeciwnicy Cracovii mają najgorszą celność strzałów. Tylko 38% ich uderzeń trafia w światło bramki
– straciła z gry 2 razy więcej goli niż strzeliła
– na każdy strzał celny Cracovii przypada blisko 1,5 strzału przeciwnika
– zdobyła najmniej goli w I połowie meczu (3)
– przechwyciła najwięcej podań przeciwnika w 18 kolejce Ekstraklasy (72)
– w meczu z Lechią Jan Hosek wygrał 14 z 15 pojedynków główkowych

Jagiellonia
– wykonywała w tym sezonie 67 bezproduktywnych rzutów rożnych i jest jedną z dwóch drużyn, która nie uświadczyła gola zdobytego po tym stałym fragmencie gry
– zdobyła po kontrze 3 razy więcej goli niż Cracovia (3)
– pozwoliła rywalom na oddanie 100 celnych strzałów na swoją bramkę – jedyna taka drużyna
– straciła 12 goli po sfg – tylko ŁKS (13) stracił więcej
– wykorzystała 3 z 4 podyktowanych dla niej rzutów karnych
– 10 z 29 goli straciła w ostatnim kwadransie gry

Polonia – Widzew


Jesienią Widzew miał najlepszą defensywę w całej lidze i nie mówimy tu o zawodnikach występujących na pozycjach stoperów, lecz o sposobie gry obronnej. Cała drużyna świetnie współpracowała, gdy piłkę miał przeciwnik. Wtedy formacje zachowywały odpowiednie odległości, dobrze skracały i zawężały pole gry. To sprawiło, że podopieczni Radosława Mroczkowskiego byli bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla drużyn lubiących grać piłką. Dowodem na to było zaledwie 14 straconych bramek i 10 punktów zdobytych ze Śląskiem, Lechem, Polonią i Wisła.

Na mecz z Polonią do składu powinien wrócić Ukah, ale niepewny jest występ Bieniuka. Nie jest tajemnicą, że to także dzięki nim Widzew jest tak groźny po stałych fragmentach, które przyniosły łodzianom 64% strzelonych goli w tym sezonie. Polonia będzie musiała zwrócić uwagę szczególnie na rzuty wolne.

Wątpliwie, że Widzew zagra przy Konwitorskiej dwoma napastnikami. Polonia zresztą też nie…Ustawienie 4-1-4-1 Polonii z ultraofensywną lewą stroną zdały egzamin przed tygodniem w meczu z ŁKS, dlatego Jacek Zieliński nie będzie wiele zmieniał.

W grze „Czarnych Koszul” warto zwrócić uwagę na szybkie wymiany podań pomiędzy Bruno, a Jeżem, które w efekcie pozwalają wypracować sytuację strzelecką pozostałym zawodnikom ofensywnym. Z zaciekawieniem będziemy także przyglądać się roli Brzyskiego, który w poprzedniej kolejce wypadł najlepiej w naszej analizie gry bocznych obrońców (najwięcej podań ze wszystkich zawodników grających w 18 kolejce!).

Polonia
– w 18 kolejce zdobyła swojego pierwszego gola po rzucie rożnym w tym sezonie. Potrzebowała do tego 118 kornerów
– zajmuje 2 od końca miejsce w klasyfikacji celności strzałów – 38%
– zdobyła 6 goli po długim podaniu w tym sezonie – najwięcej w Ekstraklasie
– 85 % wszystkich zdobytych goli Polonii to efekt „otwartej gry”
– straciła 5 goli po rzutach wolnych – co trzeci gol stracony
– na 1 strzał Polonii przypada 0,6 strzału przeciwnika
– jest jedyną drużyną, która nie straciła w tym sezonie gola po ataku pozycyjnym
– nie zdobyła w tym sezonie gola po kontrze
– większość goli zdobywa w 2 połowie (61%)
– traci 40% bramek po strzałach głową
– ma niekorzystny bilans sfg 4-7
– wymieniła najwięcej podań i najwięcej celnych w 18 kolejce (639 / 518 celnych = 81%)

Widzew
– drużyna, której przeciwnicy wykonywali najwięcej rzutów rożnych (122)
– nie zdobył ani jednego gola po długim podaniu
– zdobył 35% goli z gry – najmniej w Ekstraklasie
– zdobył 5 goli po rzutach wolnych – żaden zespół w lidze nie strzelił więcej
– na każdy strzał Widzewa przypada 1,25 strzału przeciwnika
– nie stracił gola po rzucie karnym, choć sędziowie podyktowali 2 jedenastki przeciwko Widzewowi
– 76% goli traci w 2 połowie
– zdobył tylko 1 gola po ataku pozycyjnym – każdy zespół w lidze jest lepszy w tej kategorii

Śląsk – Legia


Oczy całej Polski w porze obiadowej w niedziele będą zwrócone na Wrocław. Tam zagrają dwie ekipy, które w 18 kolejce zaskoczyły i ustawieniem i obraną taktyką.To także pojedynek dwóch trenerów z podium naszego rankingu trenerów Ekstraklasy w rundzie jesiennej.

Śląsk całkowicie zmienił styl gry i postawił tym razem na posiadanie piłki z częstymi próbami długich podań – aż 25% wszystkich podań w meczu z Ruchem to długie crossy. Lenczyk zrezygnował ze skrzydłowych, całą siłę skupiając w środku pola, a dodatkowo do rozgrywania zaangażował stoperów.

Legia w Zabrzu przerzuciła ciężar gry na swojej prawej stronie. Na tej flance boczny obrońca (Jędrzejczyk) brał częściej udział w akcjach ofensywnych niż lewy obrońca. Poza tym to właśnie do prawej strony schodził Ljuboja. Skorża zaskoczył też ustawieniem 4-3-1-2 z trójką defensywnych pomocników. Możliwy jest powrót do składu Radovicia i debiut Novo.

Trener Legii będzie miał niezłą zagwozdkę dotyczącą składu Śląska. Lenczyk równie dobrze w niedzielę może zrezygnować z nominalnego napastnika i wstawić do składu skrzydłowych, którzy zmienią oblicze i styl gry zespołu. Skroży trudno będzie przygotować się uniwersalnie.

Śląsk
– zdobył najwięcej bramek po rzutach rożnych w lidze – 8 (6 w 1 tempo) (8 goli = 25 % wszystkich trafień)
– zdobył 12 goli po kontrze – najwięcej w Ekstraklasie
– oddał w tym sezonie najwięcej celnych strzałów na bramkę (109)
– drużyna z najkorzystniejszą celnością strzałów – 50%
– co 4 gola zdobywa po strzale głową
– strzelił 12 goli po sfg – drugi wynik w lidze
– zdobył 2 razy więcej bramek po kontrze niż Legia (6)

Legia
– straciła najmniej goli z wszystkich zespołów w Ekstraklasie
– wygrała najwięcej pojedynków powietrznych w 18 kolejce (53 z 76)
– jedyna drużyna, która w tym sezonie nie dała się zaskoczyć po rzucie rożnym
– tylko Lech (16) zdobył więcej goli po ataku pozycyjnym niż Legia (14)
– 33 % bramek traci po strzałach zza linii 16 metra
– w meczach z udziałem Legii najczęściej w tym sezonie odgwizdywano spalonego – 91 razy, w tym 57 Legia
– co 3 gol jest przez Legię tracony po strzale głową
– co 4 bramkę podopieczni Macieja Skorży zdobywają po stałym fragmencie gry

Wisła – Korona


Spoglądając na potencjał obu składów wychodzi, że Korona musi swoich szans upatrywać w stałych fragmentach, bo szans w tym meczu wielu nie stworzy. Jednak biorąc od uwagę sposób gry Korony (pressing, zdecydowanie) i fakt zaangażowania sił w czwartkowym meczu Ligi Europejskiej sytuacja może się odwrócić.

Kazimierz Moskal będzie potrzebował bardzo dobrego pomysłu na rozegranie ataku pozycyjnego, wiedząc, że goście nie zostawią jego zawodnikom wiele miejsca.

Stałe fragmenty istotnie mogą odegrać istotną rolę. Korona potrafi bardzo szybko rozegrać każdy rzut wolny czy wrzut z autu, przez co kompletnie zaskakuje niezorganizowanego przeciwnika.

W Krakowie Korona nie wyjdzie ustawiona tak ofensywnie jak w miniony poniedziałek. Wobec odejścia Hernaniego wątpliwy jest występ Stano w 2 linii. Nie zdziwimy się jednak jeśli będzie to 4-2-3-1 na bokach wystąpią Lisowski lub Golański.

Wisła
– straciła więcej goli po kontrach (7) niż strzeliła (4)
– przeciwnicy oddali na jej bramkę 200 strzałów
– nie straciła gola po długim podaniu
– co 4 bramkę traci po rzutach wolnych
– 20% wszystkich goli straciła po strzałach głową
– w meczach z jej udziałem pada najwięcej strzałów
– statystycznie musi oddać 12 strzałów żeby zdobyć gola
– strzeliła (3) i straciła (2) dokładnie tyle samo goli po strzałach z dystansu co Korona
– najszybszego gola zdobyła w 25 minucie
– oddała w poprzedniej kolejce najwięcej strzałów na bramkę przeciwnika – 20

Korona
– trafiła do siatki w tym więcej razy niż Wisła
– 5 z 20 goli zdobyła po kontrach
– najczęściej faulujący zespół w lidze (291 przewinień)
– jedna z dwóch drużyn w lidze, która nie zdobyła gola po rzucie rożnym w tym sezonie
– zespół mający najniższy procent celności strzałów – 37,5%
– wykonała najmniej celnych podań w 18 kolejce Ekstraklasy (267)
– połowę wszystkich goli zdobyła po stałych fragmentach gry
– zdobyła 5 bramek po rzutach wolnych – najwięcej w Ekstraklasie
– 80% goli zdobyła w 1 połowie (16 z 20) – jednocześnie jedna z dwóch drużyn w naszej lidze, która w 1 połowie strzela więcej bramek niż w 2
– statystycznie musi oddać 9 strzałów, by zdobyć gola, to o 3 strzały mniej niż Wisła

Bełchatów – Górnik


Dwaj najwięksi wygrani 18 kolejki w najbliższy weekend paradoksalnie będą mieli trudniejsze zadania. Kamil Kiereś będzie musiał pokombinować ustawieniem defensywnych pomocników, gdyż w poniedziałkowym meczu nie zagra Baran (kartki). Niewykluczone zatem, że tym razem Fonfara nie będzie już wychodził tak wysoko do przodu. Obok niego przypuszczalnie zagra Zbozień.

Bełchatów czas od czwartku do niedzieli poświęci na analizę gry rywala. Może to być o tyle łatwiejsze, że nie będą musieli się skupiać na Nakoulmie, który został powołany do kadry Burkina Faso. Jeśli faktycznie go zabraknie, gra Górnika będzie musiała ulec zmianie i istnieje duże prawdopodobieństwo, że Nawałka poszuka szans w długich piłkach na wysokich zawodników na desancie.

Bełchatów
– co trzeciego gola zdobywa po kontrze
– zdobył więcej goli głową (11) niż nogą (10)
– pozwolił przeciwnikom na oddanie 220 strzałów na własną bramkę – najwięcej w Ekstraklasie
– z gry zdobył jednego gola więcej (13) niż stracił (12)
– 75% wszystkich bramek straconych przez Bełchatów miało miejsce w 2 połowie
– statystycznie 11 strzałów na bramkę Sapeli muszą oddać przeciwnicy, by trafić do siatki

Górnik
– pierwszego w sezonie gola po kontrze zdobył dopiero w poprzedniej kolejce
– stracił po kontrze tyle goli (7) ile Bełchatów zdobył
– najrzadziej faulowana drużyna w Ekstraklasie
– 50% bramek strzelił po stałych fragmentach
– zdobył 3 bramki po wrzutach z autu
– nie stracił w tym sezonie gola po rzucie wolnym
– stracił w 2 połowie 2 razy więcej goli niż w 1
– pozwolił przeciwnikom na oddanie 200 strzałów (83 celne)

Zobacz też: Statystyki Ekstraklasy po 18 kolejkach

Reklama