Zapowiedź 18 Kolejki Ekstraklasy


Choć rzut oka za okno nie przekona nas, że zima już za nami, to już w najbliższy piątek wiosnę przybliżą nam piłkarskie emocje związane z 18 kolejką Ekstraklasy. Specjalnie na tą okoliczność przygotowaliśmy taktyczną zapowiedź zbliżających się w weekend emocji. Hitem z pewnością będzie starcie Śląska z Ruchem, lecz miłośnicy taktyki znajdą też coś ciekawego w innych spotkaniach. Szczególnie ciekawi jesteśmy debiutu nowych szkoleniowców i ich nowatorskich pomysłów na grę. Przedstawiamy zatem taktyczne profile drużyn, a także nasze oczekiwania po wszystkich 8 meczach 18 kolejki.

ŁKS – Polonia


Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to goście będą faworytem tego meczu. W tym spotkaniu stałe fragmenty raczej zejdą na drugi plan, bo Polonia Jacka Zielińskiego to zespół lubujący się w grze piłką. Kluczowym elementem może okazać się gra w powietrzu i wrzutki wysokich piłek w pole karne. ŁKS z taką grą ma właśnie problemy w obronie.

Uwagę należałoby również skupić na roli bocznych obrońców Polonii, to oni pomagają zespołowi w tworzeniu największej liczby sytuacji strzałowych. Tych w Łodzi może mieć jeszcze więcej, jeśli przejdzie na bardziej ofensywne ustawienie 4-1-4-1, które Zieliński próbował w zimowych sparingach. Uraz Sadloka najprawdopodobniej spowoduje powrót Jodłowca na pozycję stopera. Defensywnym pomocnikiem powinien być Trałka.

Po przygarnięciu Łobodzińskiego i Bonina w ŁKS otwiera się możliwość szerszej gry z większym wykorzystaniem skrzydeł. Zagadką dla wszystkich będzie pomysł na grę nowego trenera łodzian, który de facto będzie sterował zespołem z tylnego fotela.

ŁKS
– 4-2-3-1 (12 razy), 4-4-2 (3 razy), 4-3-1-2 (1 raz), 4-3-3 (1 raz)
– stracił 3 razy więcej goli po rzutach rożnych niż Polonia
– tylko Zagłębie (14) straciło więcej goli po kontrze niż ŁKS (9)
– stracił najwięcej goli po sfg w lidze (12)
– ma najgorszy bilans sfg w Ekstraklasie -6
– stracił 9 bramek po strzałach głową, do spółki z Podbeskidziem najwięcej w lidze
– 18 % wszystkich strzałów rywali ŁKS trafiało do siatki. Tylko Zagłębie ma gorszy bilans

Polonia
– 4-2-3-1 (17 razy)
– jedna z trzech drużyn, która nie zdobyła w tym sezonie gola po rzucie rożnym
– obok Górnika, jedyna drużyna, która nie zdobyła gola po kontrze
– tylko Korona (37,13%) miała gorzej nastawione celowniki przy strzałach na bramkę niż Polonia (37,96% celności)
– zdobyła 6 bramek po długich podaniach – najwięcej w Ekstraklasie
– strzeliła blisko 3 razy więcej goli z gry w tym sezonie niż ŁKS
– straciła 5 bramek po rzutach wolnych – najwięcej w lidze
– ma najlepszy bilans strzałów +78
– wspólnie z Lechią (2) zdobyła najmniej goli po stałych fragmentach
– oddała najwięcej strzałów w Ekstraklasie (216)

Lech – Bełchatów


Trener Bakero przed przerwą zimową wspominał, że myślał o przejściu na system z 3 obrońców. Do tego z pewnością dąży jego trenerska filozofia, lecz w sparingach stawiał na czwórkę defensorów.

Po powrocie Arboledy do pełni formy i przy jednoczesnym kryzysie wśród defensywnych pomocników (kontuzje), niewykluczone też, że Marcin Kamiński zagra tym razem w środku pola obok Injaca w 4-2-3-1. Chociaż możliwy jest też wariant z tylko jednym DM.

Ewentualne większe zaangażowanie Lecha w ofensywę Kamil Kiereś będzie neutralizował najprawdopodobniej 4-2-3-1, przy czym bardzo ofensywne powinny być skrzydła z Nowakiem i Wróblem. Bełchatów może spróbować przechytrzyć Lecha długimi, wysokimi podaniami. Zresztą w Poznaniu wcale nie czuje się źle. Ostatni raz przy Bułgarskiej przegrał bowiem w 1995 roku.

Lech
– 4-1-4-1 (8 razy), 4-2-3-1 (6 razy), 4-3-3 (2 razy), 4-3-2-1 (1 raz)
– stracił 6 goli po strzałach zza pola karnego – najwięcej w Ekstraklasie
– w tym sezonie tylko Lechia Gdańsk (167) fauluje rzadziej niż Lech (176 fauli)
– 82% goli zdobył z otwartej gry (24 z 29 goli), tylko Polonia Warszawa może się pochwalić lepszym współczynnikiem (89%)
– zdobył z otwartej gry 2 razy więcej goli niż Bełchatów
– obok Górnika jest jedyną drużyną, która nie straciła ani jednego gola po rzucie wolnym w tym sezonie
– stracił w tym sezonie tylko jednego gola po strzale głową – najmniej w Ekstraklasie
– zdobył 16 goli po ataku pozycyjnym – najwięcej w lidze
– co czwartego gola zdobywa tuż po przerwie, w minutach 46-60 (7 z 29)

GKS Bełchatów
– 4-2-3-1 (14 razy), 4-3-2-1 (2 razy), 4-4-2 (1 raz)
– 25% wszystkich bramek zdobył po rzutach rożnych (5 z 20)
– na bramkę Bełchatowa oddano w rundzie jesiennej najwięcej strzałów (208)
– pozwolił przeciwnikom na oddanie 95 strzałów celnych na bramkę Łukasza Sapeli. Tylko Jagiellonia pozwoliła na tyle samo celnych uderzeń
– zdobył z otwartej gry dokładnie tyle bramek ile stracił (12)
– stracił 2 gole po bezpośrednich uderzeniach z rzutów wolnych
– ma najgorszy bilans strzałów w lidze (-67)
– w meczach z udziałem Bełchatowa padło najwięcej goli po rzutach rożnych (9)
– drużyna najlepiej w Ekstraklasie grająca głową. 55% wszystkich trafień to efekt główkowania (11 z 20 bramek)
– co drugiego gola traci po ataku pozycyjnym
– stracił 75 % wszystkich goli (15 z 20) w drugiej połowie meczu. Najwięcej w minutach 46-60 – 7 goli
– nie stracił żadnego gola w 2 kwadransie spotkania
– statystycznie musi oddać mniej strzałów na bramkę, by zdobyć gola niż Lech

Widzew – Podbeskidzie


Jeśli zestawimy ze sobą drużynę, która procentowo najczęściej strzela po sfg i zespół, który traci więcej po sfg niż z gry, to należy zwrócić szczególną uwagę na ten element gry. Tym bardziej, że obie drużyny potrafią dobrze grać w defensywie. Nie stosują wysokiego pressingu, co znacznie skraca pole gry. Taki sposób obrony nie leży ani jednemu ani drugiemu zespołowi w ofensywie, gdyż żaden nie opanował sztuki ataku pozycyjnego.

To może kiepska rekomendacja spotkania dla kibiców żądnych atrakcyjnego futbolu, lecz dla miłośników taktyki mecz zapowiada się ciekawie. Będzie to spotkanie dwóch trenerów, którzy doskonale potrafią zdiagnozować mocne strony przeciwnika i skutecznie je zneutralizować.

Widzew
– 4-2-3-1 (9 razy), 4-4-2 (8 razy)
– zdobył dwa razy więcej goli po kontrze niż Podbeskidzie
– strzelił 5 bramek po rzutach wolnych – najlepszy wynik w Ekstraklasie
– statystycznie rywale muszą oddać 15 strzałów, w tym 6 celnych, aby strzelić bramkę Widzewowi – to najlepsza defensywa w Ekstraklasie
– 54 razy złapał swoich przeciwników na spalonym. Do spółki z Lechią to najlepiej trzymana linia w lidze
– 6,67% strzałów przeciwnika kończy się stratą bramki przez Widzew – to najniższy wskaźnik w Ekstraklasie
– zdobył tylko 1 gola po ataku pozycyjnym – każdy zespół w lidze jest lepszy w tej kategorii
– 3 z 9 goli stracił w drugiej połowie meczu
– obok Cracovii i ŁKS, drużyna, która nie zdobyła gola po długim podaniu
– zdobył 9 z 14 goli po sfg

Podbeskidzie
– 4-2-3-1 (10 razy), 4-4-2 (5 razy), 4-3-2-1 (1 raz), 4-1-3-2 (1 raz)
– jedyny zespół, który nie stracił gola po strzale zza linii pola karnego
– straciło więcej goli po sfg (10) niż z otwartej gry (9)
– straciło 9 bramek po strzałach głową, do spółki z ŁKS najwięcej w lidze

Cracovia – Lechia


Umiejętności strzeleckie obu klubów nie są najlepszą reklamą tego meczu. Cracovia i Lechia są najmniej skutecznymi zespołami w naszej lidze. Dość powiedzieć, że lider zdobył prawie dwa razy więcej goli niż „Pasy” i ekipa Pawła Janasa razem wzięte. Być może zmiana szkoleniowca natchnie gdańszczan do lepszej skuteczności.

W tym może pomóc większe usposobienie ofensywne zespołu z PGE Areny. W sparingach Janas próbował ustawić na lewej obronie Wilka. Ten grywał tak kiedyś w Lechu prowadzonym przez Smudę.

Cracovia za Pasieki poprawiła grę w obronie, lecz podobnie jak Lechia ma problemy z kreowaniem sytuacji strzeleckich, o czym świadczy liczba celnych strzałów na bramkę. „Pasy” mogą być groźne dla gości po akcjach bocznymi sektorami boiska, szczególnie jeśli w formie będzie Saidi. Innym ważnym elementem jest Suworow, bo to dzięki niemu Cracovia jest groźna po stałych fragmentach. Początek rundy będzie niezwykle ważny dla obu tych zespołów.

Cracovia
– 4-2-3-1 (13 razy), 4-4-2 (4 razy)
– drugi od końca atak ligi – 9 goli
– drugi najczęściej faulujący zespół w lidze (259 przewinień)
– oddała najmniej strzałów spośród wszystkich zespołów Ekstraklasy (134)
– obok Widzewa i ŁKS, drużyna, która nie zdobyła gola po długim podaniu
– oddała najmniej celnych strzałów w lidze (59)
– najczęściej łapana na spalonym (57 razy)
– druga najgorsza efektywność strzałów w lidze – 6,7% strzałów kończyło się golem
– nie trafiła do siatki w minutach 46-60
– tylko Śląsk (3) zdobył tyle samo bramek w doliczonym czasie gry (90+) co Cracovia

Lechia
– 4-3-3 (10 razy), 4-4-2 (4 razy), 4-2-3-1 (3 razy)
– 54 razy złapała swoich przeciwników na spalonym. Do spółki z Widzewem to najlepiej trzymana linia w lidze
– najgorszy atak w lidze – tylko 8 goli
– w meczach z udziałem Lechii popełniono najmniej przewinień (326)
– straciła dwa razy więcej goli po długich podaniach niż Cracovia
– jedyny zespół w lidze, który nie zdobył gola po rzucie wolnym
– wspólnie z Polonią (2) zdobyła najmniej goli po stałych fragmentach
– jedyna ekipa, która nie zdobyła gola po strzale głową w tym sezonie
– statystycznie musi oddać 18 strzałów na bramkę, w tym 7 celnych by zdobyć gola – najgorszy wynik w Ekstraklasie
– najgorsza efektywność strzałów w lidze – 5,5 % strzałów kończyło się golem
– połowę goli zdobyła po ataku pozycyjnym
– jeden z dwóch zespołów w lidze, który strzela więcej goli w pierwszej połowie
– nie straciła gola w drugim kwadransie meczu

Śląsk – Ruch


Patrząc na tabelę to będzie hit 18 kolejki Ekstraklasy. Zagadką dla Fornalika będzie czy Śląsk zagra znów bez nominalnego napastnika i postawi na szybką grę poprzez konstruowanie kontrataków czy wystawi grającego tyłem do bramki Voskampa, który będzie zbierał piłki i kierował je na skrzydła. Te jednak będą osłabione brakiem Waldemara Soboty, który pauzuje za kartki.

Sobotę może w składzie zastąpić Delibor Stevanović, który powinien być groźny, bo przecież „Niebiescy” nie widzieli go jeszcze w akcji i nie wiedzą na co stać Słoweńca. Z drugiej strony nie wiadomo czy ten w ogóle załapie się do pierwszego składu. Spodziewamy się, że Śląsk wyjdzie w formacji 4-2-3-1.

Także Fornalik stanowi dla Lenczyka zagadkę. W końcu również nie wiadomo jaką siłę Ruch zaangażuje w ataku – czy będzie to para wysoki-szybki, dwóch szybkich w ustawieniu 4-4-2 czy może „Niebiescy” wyjdą tylko z jednym atakującym, skupiając większą siłę w środku pola.

Walka będzie ciekawa, bowiem obaj szkoleniowcy znani są z dobrego przygotowania motorycznego swoich piłkarzy. Fornalik nie ukrywa wręcz, że kondycja jest nie mniej ważna niż dobry plan. „Siła drużyny zależy nie tylko od taktyki, ale i przygotowania motorycznego. Trzeba mieć siłę, żeby biegać”.

Jesienią oba zespoły zasłynęły z dużej skuteczności rzutów rożnych. Poza tym zarówno Ruch jak i Śląsk mają najlepszy w lidze bilans stałych fragmentów gry. Gospodarze sobotniego spotkania zdobyli 12 bramek po sfg, Ruch jedną więcej.

Śląsk
– 4-2-3-1 (16 razy), 4-1-4-1 (1 raz)
– zdobył najwięcej w lidze goli po rzutach rożnych (8)
– strzela gola średnio co 9 rzutów rożnych – nie ma drugiej takiej ekipy w Europie, która tak często trafiałaby po kornerze
– 12 goli zdobył po kontrze
– jedyna drużyna, która oddała ponad 100 celnych strzałów na bramkę
– jest jedyną drużyną w Ekstraklasie, która oddała więcej strzałów celnych (105) niż niecelnych (104)
– nie stracił gola po długim podaniu
– co czwartego gola zdobywa po strzale głową
– 30% goli zdobył w ostatnim kwadransie gry

Ruch
– 4-4-2 (14 razy), 4-2-3-1 (2 razy), 4-1-4-1 (1 raz)
– tylko Cracovia (259) i Korona (275) częściej przekraczały przepisy niż Ruch (237)
– stracił 5 bramek po długich podaniach – najwięcej w Ekstraklasie
– w meczach z udziałem Ruchu oddano najmniej strzałów (309)
– zdobył połowę goli po stałych fragmentach gry – 13. To również największa zdobycz po sfg w lidze
-statystycznie musi oddać najmniej celnych strzałów, by zdobyć gola (3,12)
– ma największą efektywność strzałów (15,57%)
– 65% bramek zdobył w drugiej połowie

Zagłębie – Wisła


Jeśli statystyki rundy jesiennej mówią prawdę, to powinien być najbardziej otwarty mecz 18 kolejki, obfitujący w wiele strzałów na bramkę. Zagłębie i Wisły to dwie ofensywnie grające ekipy, plasujące się w pierwszej trójce drużyn, z udziałem których oddawano najwięcej uderzeń.

W rudzie jesiennej „Miedziowa Jedenastka” potrafiła stwarzać groźne okazje i często zamieniać je na bramki, lecz problemem była gra w obronie. Jeśli przyjście Banasia potrafi ustabilizować defensywę outsidera, to spotkanie w Lubinie nie będzie dla mistrza spacerkiem.

Ciekawi nas też gdzie Hapal ustawi Pawłowskiego i czy postawi na szybkich skrzydłowych, czy raczej będzie grać „do środka”. Mimo wszystko nadal prognozujemy grę jednym napastnikiem.

Jeśli Zagłębie zdecyduje się na bardzo ofensywnych skrzydłowych, wówczas boczni obrońcy Wisły mogą mieć dużo swobody przy podłączaniu się do ataku. Kluczem mogą okazać się właśnie skrzydła.

Zagłębie
– 4-2-3-1 (15 razy), 4-1-4-1 (1 raz), 4-4-2 (1 raz)
– zdobyło 2 razy więcej goli po kontrze niż Wisła (3)
– straciło 14 goli po kontrze – najwięcej w Ekstraklasie
– strzeliło 5 bramek po uderzeniach zza linii pola karnego. Do spółki z Lechem to najlepszy wynik w lidze
– straciło 3 bramki po autach – najwięcej w Ekstraklasie
– statystycznie należy oddać 2,44 celnego strzału na bramkę Zagłębia, by zdobyć gola
– straciło 4 razy więcej goli po ataku pozycyjnym niż Wisła (2)
– nie zdobyło bramki pomiędzy 61-75 minutą

Wisła
– 4-2-3-1 (14 razy). 4-3-3 (2 razy), 4-3-2-1 (1 raz)
– tylko Polonia (216) oddała więcej strzałów niż Wisła (211) na bramkę rywala
– nie straciła gola po długim podaniu
– straciła 3 razy mniej goli po atakach pozycyjnych niż Zagłębie
– 75 % bramek zdobyła w drugiej połowie (12 z 16)
– najwcześniej zdobyła gola w 25 minucie

Górnik – Legia


Zabrzanie u siebie są w tym sezonie bardzo groźną drużyną. Nawałka posiada w składzie zawodników o różnych walorach, których może dobrać pod określoną taktykę. W meczach z tuzami ligi bardzo często Górnik decydował się na strzały z dystansu. W sparingach najczęściej wybieraną formacją przez Nawłkę było 4-4-1-1 z Kwiekiem w roli „łącznika”.

Mając wiedzę o postawie Górnika na własnym terenie trener Skorża może odpuścić nieco gospodarzom na początku, by dać się rozegrać, zachęcić do wyjścia z własnej połowy, by później przykręcić śrubę i to zaangażowanie ofensywne Górnika wykorzystać przeciwko nim. Tym bardziej, że w ostatnim kwadransie stołeczni zdobyli 9 z 29 goli, natomiast Górnik w tym samym czasie stracił 7 z 21.

Z uwagi na spotkanie Legii ze Sportingiem w Lidze Europejskiej trudno wytypować jej skład na konfrontację z Górnikiem. Skorża jednak nie powinien zmienić ustawienia 4-2-3-1, które jesienią było etatową formację jego drużyny.

Górnik
– 4-2-3-1 (15 razy), 4-3-2-1 (1 raz), 4-1-4-1 (1 raz)
– obok Polonii, jedyna drużyna, która nie zdobyła gola po kontrze
– najrzadziej faulowana ekipa w Ekstraklasie (średnio 8,8 na mecz)
– zdobył 4 gole po długim podaniu, tylko Polonia (6) zdobyła więcej
– trafił do siatki 3 razy po wrzutach z autu. Żaden inny zespół Ekstraklasy nie może się pochwalić lepszym wynikiem
– obok Lecha jest jedyną drużyną, która nie straciła gola po rzucie wolnym
– zdobył 50% bramek po sfg
– stracił 8 z 21 goli w ostatnim kwadransie gry

Legia
– 4-2-3-1 (12 razy), 4-3-2-1 (4 razy), 4-1-4-1 (1 raz)
– jedyna drużyna, która w tym sezonie nie straciła gola po rzucie rożnym
– pozwoliła przeciwnikom na oddanie 131 strzałów – najmniej w Ekstraklasie
– zdobyła 75% bramek z otwartej gry (22 z 29)
– żaden zespół nie stracił mniej goli po sfg co Legia (3)
– jej zawodnicy byli łapani na spalonym 55 razy. Tylko Cracovia (57) „paliła” częściej
– drużyna, z udziałem której najczęściej odgwizdywano spalonego (88 razy)
– zdobyła 9 z 29 bramek w ostatnim kwadransie gry
– na każdy strzał przeciwnika przypada 1,58 strzału Legii – to najwyższa proporcja w lidze

Korona – Jagiellonia


Jeśli w myśli taktycznej Leszka Ojrzyńskiego nic się zimą nie zmieniło, to Korona wyjdzie wysokim pressingiem i będzie chciała jak najszybciej zdobyć kontrolę nad meczem, by przestawić się na kontry. W sparingach grywała z dwójką napastników, więc niewykluczone, że zespół przejdzie na 4-4-2.

„Jesienią graliśmy jednym napastnikiem, co nie oznacza, że tak będzie wiosną. Doszło do nas kilku chłopaków o ofensywnym potencjale. Czemu zatem nie spróbować?” – pytał retorycznie Ojrzyński. Trener zapowiadał także kilka innowacji taktycznych przy jednoczesnym utrzymaniu agresywnego krycia i ambicji. Z niecierpliwością czekamy.

Ciekawe czy zmiana trenera w Białymstoku poprawi obronę przed stałymi fragmentami gry. To właśnie one mogą odegrać bardzo istotną rolę w tym meczu. Tomasz Hajto będzie chciał grać ofensywnie i nie wykluczone, że wystawi zespół z trójką obrońców. „Strzela się mnóstwo goli, czasami się też traci. Jeśli chcemy rozwijać się jako drużyna, trzeba próbować nowych rozwiązań” – tłumaczył nowy szkoleniowiec. 3-5-2 w ataku i 5-3-2 w obronie? Przy takim ustawieniu można by w pełni wykorzystać potencjał do kontry (Plizga, Kupisz, Frankowski).

Jednocześnie pamiętając Hajtę z boiska możemy się spodziewać, że swoją twardą grę wpoi obecnym podopiecznym. Biorąc pod uwagę fakt, że Korona to najczęściej faulująca drużyna w Ekstraklasie, możemy spodziewać się niezłej rzezi w Kielcach.

Korona
– 4-2-3-1 (13 razy), 4-4-2 (2 razy), 4-1-4-1 (2 razy)
– jedna z trzech drużyn, która nie zdobyła w tym sezonie gola po rzucie rożnym
– najczęściej faulujący zespół w lidze (275 przewinień)
– w meczach z udziałem Korony popełniono najwięcej fauli (490)
– ma najgorszy procent celności strzałów (37,13%)
– straciła więcej goli po sfg (10) niż z gry (9)
– zdobyła 2 razy więcej goli głową od Jagiellonii
– strzeliła 77% goli w pierwszych 45 minutach

Jagiellonia
– 4-2-3-1 (9 razy), 4-4-2 (7 razy), 4-1-4-1 (1 raz)
– jedna z trzech drużyn, która nie zdobyła w tym sezonie gola po rzucie rożnym
– traci gola statystycznie co 14 rzutów rożnych
– tylko Śląsk zdobył więcej bramek po kontrze niż Jaga
– pozwolił przeciwnikom na oddanie 95 strzałów celnych na swoją bramkę. Tylko Bełchatów pozwolił na tyle samo celnych uderzeń
– nie straciła ani jednego gola po długim podaniu
– straciła 2 gole po autach
– straciła 2 razy więcej goli po strzałach głową niż Korona
– 15 % strzałów przeciwnika kończyło się stratą gola przez Jagę
– straciła 10 goli w ostatnim kwadransie gry – żaden inny zespół nie ma tak złego bilansu

Reklama