Rekord Manchesteru City

Dawno nie informowaliśmy o postępach w zakresie rzutów rożnych drużyn z lig europejskich, co nie oznacza, że zaniechaliśmy analizy tego stałego fragmentu gry. Jednak dopiero w miniony weekend zdarzyło się coś godnego uwagi – Manchester City trafił do siatki rywala po rzucie rożnym po raz 13 w tym sezonie i ustanowił nowy rekord Premier League w tym zakresie! Poprzedni należał do Blackpool w sezonie 2010/11, kiedy podopieczni Iana Holloway’a dwunastokrotnie zaskoczyli przeciwników po kornerach. W Europie nie ma drugiej takiej drużyny, która wykazywałaby tak dużą skuteczność rzutów rożnych jak Manchester City.


Na skuteczność rzutów rożnych Manchesteru City w tym sezonie zwracaliśmy już uwagę przy okazji poprzedniej analizy kornerów. Statystyki Premier League w tym sezonie mówią, że gole po rzutach rożnych stanowią źródło 20% wszystkich bramek „The Citizens”, co oznacza, że ci co piątego gola zdobywają właśnie w ten sposób.

Na 163 rzuty rożne wykonywane w tym sezonie, City potrafiło 13-krotnie zdobyć po nich bramkę. Konkluzja jest taka, że do zdobycia gola po rogu ekipa Roberto Manciniego potrzebuje 12,5 rzutu rożnego.

W tym sezonie „The Citizens” na swojej „ścianie chwały” zebrali już skalpy takich drużyn jak:
Bolton (w dwóch meczach), Blackburn (2 razy w jednym meczu), Aston Villa (2 razy w jednym meczu i raz w drugim), Manchester United, Liverpool (w dwóch meczach), Norwich, Stoke City, Tottenham oraz w minionej 26 kolejce Blackburn.

Dlaczego City są tak skuteczni? Mancini ma ciekawe i różnorodne pomysły, a także piłkarzy świetnie grających głową jak Dżeko, Kompany, Richards, Toure czy Lescott. Włoski szkoleniowiec jest świadomy ich przydatności przy rzutach rożnych.

Okazuje się jednak, że City udaje się zaskoczyć po rożnym rywala, nawet gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem jak w 26 kolejce przeciwko Blackburn. Co prawda piłka była adresowana do Lescotta, lecz skorzystał z niej Aguero. W ten sposób Man City zdobył 13 w tym sezonie gola po rzucie rożnym:

Często jednak zwraca się uwagę na siłę ognia Manchesteru City, zapominając o tym, że to zespół znakomicie grający w obronie. W defensywie u Manciniego sprawdza się obrona strefowa przy rzutach rożnych i rzutach wolnych. Ten sposób może sprawiać wrażenie, że zespół broniący to manekiny stojące przed bramką, co ułatwia sprawę drużynie atakującej. Chociaż wielu trenerów uważa, że to zła taktyka, w przypadku Manchesteru City przynosi to większe efekty niż „tradycyjne” krycie indywidualne, gdyż zespół nie traci wielu goli po stałych fragmentach. Po rzutach rożnych „The Citizens” w tym sezonie dali zaskoczyć się tylko Tottenhamowi w 3 kolejce.

W kryciu strefowym Manciniego istotnym jest, aby zawodnicy nie byli ustawieni zbyt blisko siebie. Zgodnie też z założeniem krycie strefowego nikt nie stoi w miejscu, lecz każdy czyści pole przed sobą wybiegając lub wybijając piłkę z własnego pola karnego. Jeśli będą ustawieni zbyt blisko siebie, nie będą w stanie widzieć piłki dośrodkowanej w pole karne (także bramkarz). W kryci strefowym nie chodzi o krycie przeciwnika, lecz zwracanie uwagi na piłkę. Nie ważne jest bowiem czy przeciwnik wpadnie do naszej bramki, ważne, aby piłka się tam nie znalazła.

Na korepetycje do Manciniego musieliby się zgłosić Alex McLeish (trener Aston Villi) oraz Owen Coyle (szkoleniowiec Boltonu). Obaj Szkoci mają problemy z właściwym usposobieniem swoich zespołów kolejno w ataku i w obronie przy stałych fragmentach, a szczególnie rzutach rożnych. Aston Villa w tym sezonie jest jedyną drużyną w Premier League, która nie zdobyła bramki po kornerze. Dodajmy, że próbowali 145 razy i nie ma w Europie drugiej takiej ekipy, która przy tylu rogach nie zdobyłaby choć jednego gola.

Bolton z kolei musi poprawić grę w defensywie przy rzutach rożnych, bowiem w obecnym sezonie zespół Coyle’a stracił 8 goli po tym stałym fragmencie, w tym w sobotę przeciwko Chelsea.

W 26 kolejkach w lidze angielskiej zdobyto 90 goli po rzutach rożnych (52 w pierwsze i 38 w drugie tempo). Ich wartość stanowi 12,2 % wszystkich trafień w tym sezonie. Średnio bramka po rzucie rożnym pada co 32 kornery.

Reklama