Milan – Juventus: zapowiedź


W sobotni wieczór na San Siro dojdzie do meczu, który najpewniej zaważy o losach Scudetto. W ramach 25 kolejki Serie A mistrzowie Italii, AC Milan, podejmą Juventus.


Chociaż piłkarze obu klubów zgodnie przyznają, że ten mecz nie będzie decydujący, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że jest dokładnie odwrotnie – wygrany zgarnie nie tylko 3 punkty, ale także przewagę psychologiczną.

Milan prowadzi w tabeli, gromadząc dotychczas 50 punktów. Oczko mniej mają Bianconeri, którzy ponadto rozegrali jeden mecz mniej.

Przyjrzyjmy się kilku elementom, które mogą okazać się decydujące w sobotni wieczór.

Znanym powszechnie problemem Milanu i 4-3-1-2 są niechronione skrzydła. Zazwyczaj to zewnętrzni pomocnicy pomagają bocznym obrońcom w zabezpieczaniu tych sektorów. Jednak stając naprzeciw 3-5-2 Juventusu sytuacja jest bardziej skomplikowana. Zarówno pomocnicy w środku, jak i boczni obrońcy Milanu mają w tym przypadku bezpośrednich rywali.

Dlatego ważna strefą może okazać się prawa strona Milanu. Abate, któremu pomagać ma Muntari, może zostać postawiony w sytuacji 2v1, ponieważ Vucinić bardzo lubi schodzić do lewej strony i pomagać w kreowaniu akcji. Muntari natomiast, będzie musiał poradzić sobie z energicznym i lubiącym atakować Arturo Vidalem – może więc dojść do sytuacji 3v2 dla Juve. Fakt ten jest o tyle istotny, że Abate bardzo lubi atakować – sektor ten może być więc potencjalnym źródłem niebezpiecznej kontry Starej Damy.

Strefa, którą (teoretycznie) łatwiej opanować może Milan jest pomoc. Tutaj jest 4v3 dla Rossonerich, bowiem Van Bommel nie ma bezpośredniego przeciwnika. Jego odpowiednikiem po stronie Juventusu, Andreą Pirlo, ma zająć się Urby Emanuelson. Ma to o tyle kluczowe znaczenie, że w przypadku, odcięcia Pirlo od podań Juventus albo posyła długie piłki do przodu, albo ciężar rozegrania spada na Chiellini’ego, który wchodząc do linii pomocy pomaga w konstruowaniu akcji. Stoper Juventusu do sprinterów jednak nie należy, a jego rywalem będzie najpewniej Pato. W przypadku straty piłki niebezpieczeństwo jest ogromne – pamiętacie tę bramkę?

Co innego, gdy zamiast Quagliarelli z przodu zagra Matri. Były piłkarz Cagliari jest bardzo przydatny w defensywie, a nadto jest dobrze zbudowany i ruchliwy. Byłby dużym utrapieniem dla Van Bommel, który w Milanie ciągnie za sznurki, tym samym doprowadzając do sytuacji 4v4 w pomocy.

Dlatego ważnym elementem w środku pola będzie siła fizyczna. Teoretycznie pary są wyrównane, jednak gdyby Boateng mógł zagrać, Milanowi łatwiej byłoby wyłączyć z gry Pirlo. Ghańczyk jest silny, energiczny i zdyscyplinowany, a ponadto potrafi strzelać kapitalne gole. Tych cech brak natomiast Emauelsonowi. Boateng byłby w stanie mocno uprzykrzyć życie byłemu rozgrywającemu Milanu.

Pamiętajmy też, że dzięki szalonemu pressingowi Juventusu w pierwszym ligowym meczu tych ekip, Bianconeri zdobyli przewagę terytorialną, którą wykorzystywali do tworzenia licznych okazji bramkowych.

Wreszcie trzeba wspomnieć o starciu najlepszego ataku z najlepszą obroną. Rossoneri zdobyli w lidze aż 48 goli, podczas gdy Juve straciło ich tylko 14, a w aż 12 meczach zachowało czyste konto (notabene, Rossoneri mogą pochwalić się taką samą ilością czystych kont)!

Jednak aż 15 z tych trafień było dziełem zawodnika, który w sobotę nie zagra. Władze ligi odrzuciły bowiem wniosek o zmniejszenie dyskwalifikacji, którą Ibrahimovic otrzymał za uderzenie Salvatore Aroniki w meczu z Napoli.

Tutaj ponownie wspomnieć należy o sile fizycznej. Stoperzy Juventusu są wysocy i twardzi, natomiast wszyscy z dostępnych napastników Milanu są niewielkiego wzrostu. Zlatan, poza tym, że jego wizja i kreatywność są niezastąpione, stanowiłby pewien balans. W takiej sytuacji atutem Rossonerich będzie szybkość i ruchliwość napastników.

Warto dodać, że w ciągu dwóch sezonów, które Szwed spędził w Milanie, był zdyskwalifikowany łącznie na 8 meczów. Siedem z tych meczów Rossoneri potrafili wygrać, strzelając 14 bramek, a tracąc tylko 3.

Podobnie jak Vucinic po stronie gości, Robinho także lubi schodzić na lewą stronę i następnie ścinać do środka. Brazylijczyk będzie miał jednak trudne zadanie, bowiem bezbłędny w tym sezonie Barzagli dobrze czuje się zarówno w środku pola, jak i z boku. Taki ruch może jednak otworzyć drogę do bramki dla Nocerino – dynamiczne wejścia pomocników w pole karne to znak firmowy Milanu Allegriego.

Chociaż tegoroczny bilans starć Milanu z najlepszymi ekipami jest dla kibiców niepokojący, Rossoneri pokazali w meczach z Udinese i Arsenalem, że są w stanie rozbić każdego. Juventus z kolei jeszcze nie przegrał w tym sezonie, w międzyczasie dwukrotnie pokonując Milan. Emocje gwarantowane!

Bartosz Gazda
Największe odkrycie scoutingowe Ojca Założyciela. Wypatrzony na swoim malutkim blogu traktującym o taktyce w Serie A, dziś pisze o piłce na krotkapilka.pl i olemagazyn.pl.

Reklama