7 gol Leverkusen po rzucie rożnym

Nasi czytelnicy wiedzą już, że w tym sezonie wnikliwie śledzimy sposób wykonania rzutów rożnych przez zespoły z najsilniejszych lig europejskich. W tym tygodniu mamy ciekawą lekturę dla wszystkich sympatyków niemieckiej Bundesligi. 19 kolejce rozegranej pomiędzy 27-29 stycznia padły tylko dwa gole po kornerach, ale i tak oba miały niebagatelne znaczenie.


Bundesliga w tym sezonie jest wyróżniającą się ligą w kategorii rzutów rożnych. Nie chodzi o liczbę bramek zdobytych po kornerach, bowiem tych więcej pada w Ligue 1 oraz w Premier League, lecz to Niemcy prezentują najlepszą skuteczność rogów. W Bundeslidze gola zdobywa się średnio co 28 rzutów rożnych, co jest lepszym wynikiem niż w Anglii (co 31), we Francji i w Polsce (co 33), we Włoszech (co 34), w Holandii (co 35) czy w Hiszpanii (co 41).

Do takiej efektywności wrzutek z rogów najbardziej przyczynił się Bayer Leverkusen, który w 19 kolejce Bundesligi zdobył 7 gola po rzucie rożnym w tym sezonie. Stało się to w 57 minucie meczu z Werderem, kiedy na 1-1 wyrównał Stefan Reinartz.





Zwróćmy uwagę w jaki sposób Reinartz zgubił w tym przypadku krycie.

Warto dodać, że w 2 kolejce Bayer także zdobył gola przeciwko Werderowi po rzucie rożnym. Oprócz nich podopiecznym Robina Dutta udało się jeszcze zaskoczyć Koln, Borussię M’gladbach oraz dwukrotnie w jednym meczu Mainz. „Aptekarze” w tym sezonie wykonywali 77 rzutów rożnych, co oznacza, że do siatki trafiają co 11 kornerów. Żaden inny europejski zespół nie może się pochwalić taką statystyką. W przypadku Leverkusen gole po rogach to 26% zdobyczy bramkowej. Do dokładnej analizy sposobu wykonywania rzutów rożnych przez Bayer jeszcze wrócimy.

Wiceliderem w kategorii rzutów rożnych jest Schalke, które również zdobyło 7 goli po rogach, ale zespół Huuba Stevensa potrzebował do tego 93 kornerów.

Równie ważnym wydarzeniem dla świata stałych fragmentów gry w Bundeslidze było trafienie Freiburga. Co prawda honorowy gol Pavela Krmasa w przegranym spotkaniu z Mainz radości Freiburgowi nie przyniósł, ale sprawił, że w Bundeslidze nie ma już drużyn bez zdobytego gola po rzucie rożnym (na 3-1).

Bundeslidze zajęło to 19 kolejek, dokładnie tyle samo ile w Hiszpanii. W Ligue 1 wszystkie zespoły zdobyły gola po rożnym już po 15 kolejkach. Ta sztuka nie udała się jeszcze w Premier League (pozostała Aston Villa), w Serie A (Cagliari), w Eredivisie (Excelsior oraz Waalwijk), a także w naszej rodzimej Ekstraklasie, gdzie do kompletu brakuje jeszcze goli Jagiellonii, Korony i Polonii Warszawa.

Statystyki Bundesligi w kategorii rzutów rożnych prezentują się następująco:

Reklama