Oussama Assaidi – Ferrari z Atlasu

Zbliża się zimowe okienko transferowe. Chcielibyśmy zwrócić uwagę na zawodników, którzy są potencjalnymi celami. Nie będziemy jednak bawić się w spekulacje za ile, lecz spojrzymy na sprawę z taktycznego punktu widzenia, czyli gdzie zawodnik pasowałaby do koncepcji trenerskiej.


Jednym z nich jest Oussama Assaidi – człowiek, o którym naszym zdaniem jeszcze będzie głośno. To 23-letni piłkarz holenderskiego Hereenveen będący na celowniku kilku klubów.

Assaidi, choć urodził się w Maroku, to piłkarskie wykształcenie zawdzięcza Holandii. Dziś ma dwa paszporty, lecz debiutem w lutym 2011 w narodowej reprezentacji Maroka dokonał wyboru. Portal transfermarkt.de wycenia go na 5,5 mln euro, ale w obliczu zbliżającego się Pucharu Narodów Afryki, jego wartość może jeszcze wzrosnąć.

Piłkarska charakterystyka Assaidiego wykaże dobrą technikę, drybling, szybkość, zwrotność, kreatywność i całkiem niezły strzał z dystansu. Takie walory predysponują go zarówno do gry z kontry jak i gry pozycyjnej na małej przestrzeni.



Próbka umiejętności Assaidiego

Z pewnością umiejętności ma nieprzeciętne, ale przede wszystkim zwraca uwagę technika, którą Assaidi dysponuje. Warto dodać również cechy charakteru, takie jak spokój, opanowianie oraz psychika. Nie każdy nawet wielki zawodnik potrafi pokazać pełną paletę swoich umiejętności w meczach z tuzami ligi. Dla porównania, poniżej dorzucamy film prezentujący Assaidiego w konfrontacji Heerenveen z Ajaxem z sierpnia tego roku.

Zwróćmy również uwagę na fakt, że sztuczki techniczne i dryblingi przynoszą w tym przypadku wymierną korzyść, jaką jest chociażby zyskanie terenu, a często również wykreowanie sytuacji bramkowej.



Assaidi przeciwko Ajaxowi

W Heerenveen Ron Jans korzysta z niego na lewym skrzydle w ustawieniu 4-2-3-1. Takim systemem „Duma Fryzji” ośmiokrotnie wyszła w tym sezonie w lidze. W każdym z tych spotkań po lewej stronie Jans widział właśnie Assaidiego.

W pozostałych 9 spotkaniach Heerenveen zagrał trójką napastników 4-3-3. Wówczas Marokańczyk grał w pierwszej linii, lecz też po lewej stronie. Różnica jest delikatna, gdyż chodzi o ustawienie względem środkowego napastnika. Zmiana systemu nie może dziwić, jeśli spojrzymy na historię trenerską Jansa. W ciągu 4 sezonów pracy w poprzednim klubie Groningen zastosował aż 7 różnych ustawień. Teraz w Heerenveen najpopularniejsze są właśnie 4-2-3-1 oraz 4-3-3.

„Zima to nie najlepszy okres, by zmieniać barwy klubowe. Trzeba wtedy dołączyć do grupy ludzi, która jest już zintegrowana. Latem jest o wiele łatwiej” – stwierdził niedawno w wywiadzie Assaidi, który wie, że lada chwila może stać się zawodnikiem lepszego niż Heerenveen klubu. „Jest sporo spekulacji na ten temat, ale jak na razie nie ma konkretów” – dodaje Marokańczyk.

Mówi się o zainteresowaniu ze strony PSV Eindhoven, Paris Saint Germain, Fulham, Aston Villi oraz Villarealu. Biorąc pod uwagę walory piłkarskie zawodnika można by od razu skreślić zespoły angielskie, z uwagi na styl ich gry. Do gry w Anglii trzeba być przygotowanym fizycznie, głównie siłowo. Nawet filigranowy Aaron Lennon z Tottenhamu nauczył się już, że sama szybkość w Premiership to nie wszystko. Nie jest wykluczone, że Assaidi zaaklimatyzowałby się na Wyspach, lecz musiałby przystosować się do bardziej siłowego stylu gry.

Z drugiej strony obecny szkoleniowiec Fulham Martin Jol prowadząc Ajax miał okazję przyglądać się Marokańczykowi i nadal uważa, że pasowałby mu do koncepcji prowadzenie „The Cottagers”.



Łatwo o finezję w grze przy stanie 2-0, ale czy ktoś widział takiego gola?

PSG już wcześniej widziało tego piłkarza w swoich szeregach. Assidi to zawodnik o podobnej charakterystyce co Menez, Pastore czy Nene, więc Marokańczyk dobrze by się wpasował piłkarsko. Poza tym istotnym czynnikiem integracyjnym byłby język francuski, który pozwoliłby mu się porozumieć z drużyną. PSG pod wodzą Antoine Kombouare gra 4-2-3-1, co w praktyce oznaczałoby częste przesiadywanie na ławce.

O wiele bardziej elastyczny w doborze ustawienia Villareal jest Juan Carlos Garrido. Ekipa „Żółtej Łodzi Podwodnej” grała już w 6 różnych ustawieniach, ale co istotne w każdym z nich ważną rolę odgrywali zawodnicy będący skrajnymi pomocnikami. Assaidiemu byłoby łatwiej choćby z uwagi na styl gry w Hiszpanii, który jest bardziej techniczny.

Z drugiej strony w żadnym klubie nie postawiono by na niego w roli wysuniętego napastnika. Assidi może grać w pierwszej linii tylko, jeśli system gry opiera się o 2 lub 3 napastników.

PSV wydaje się wyborem najbezpieczniejszym, bo Assaidi zna ligę holenderską, nie miał by większego problemu z aklimatyzują w nowy klubie. Poza tym zna specyfikę tej ligi i dobrze się w niej odnajduje.

Nie ulega wątpliwości, że to jeden z większych talentów Eredivisie i jeśli jego rozwój będzie nadal tak harmonijny jak dotychczas, to ten 23-latek zagra wkrótce w lepszym klubie niż Heerenveen.

Trzeba jednak pamiętać, że nawet najwięksi piłkarze czasami w obliczu nowej taktyki, czy nawet stylu gry w lidze, do której się trafia, mają problemy, żeby „odpalić”. Każdy trener ma swoją koncepcję i oczekiwania w stosunku do podopiecznych. Postaramy się obserwować dalszą karierę zawodnika nazywanego marokańskim „Ferrari” i zobaczymy jak dostosuje się do taktyki stosowanej w jego następnych klubach, jeśli nie zimą, to z pewnością już latem 2012.


METRYCZKA

Oussama Assaidi
15.08.1988
Maroko / Holandia
Lewoskrzydłowy / Napastnik
Kariera – Almere City Football Club, De Graafschap, Hereenveen
Debiut w kadrze Maroka – luty 2011

Reklama