Tottenham: co zmieni Steven Pienaar?

Mieliśmy już w tym sezonie okazję analizować sytuację w Tottenhamie i zwróciliśmy wówczas uwagę na zmianę myśli taktycznej po przyjściu Rafaela van der Vaarta. Teraz przyjrzymy się zagadnieniom taktycznym po przyjściu Stevena Pienaara.


Reprezentant Republiki Południowej Afryki na White Hart Lane przywędrował zaledwie za 3 mln funtów. Jest skrzydłowym i operuje na lewej stronie boiska. W Tottenhamie na tej flance operują Assou-Ekotto oraz Bale. Obaj mogą grać na lewej stronie obrony, ale tylko Bale równie dobrze spisuje się w roli lewoskrzydłowego. Czasami na tej stronie Harry Redknapp ustawia Modricia, ale Chorwat zdecydowanie lepiej wygląda na środku pola.

Przyjście Pienaara stworzyło Redknappowi kolejną opcję gry i wszystko zależy od wymodelowania linii pomocy. To z kolei sprawia, że Tottenham jest trudny do rozgryzienia przez rywali, bo nie jest łatwo ustawić się pod drużynę, która gra wieloma systemami.

Obecność Pienaara w wyjściowym składzie sprawia możliwość cofnięcia Bale’a na lewą obronę. Wówczas rywal musi się liczyć ze sporą siłą ofensywną tej strony boiska. Jednak jeśli rywal wzmocni swoją prawą stronę, by zablokować poczynania ofensywne Tottenhamu, ciężar gry można przerzucić na ofensywnie usposobionego prawego obrońcę Huttona i piekielnie szybkiego Aarona Lennona. Wcześniej skrzydła również były mocne, lecz Bale grający w obronie daje dodatkowy handicap Tottenhamowi, gdyż Assou-Ekotto jest mniej usposobiony ofensywnie grając na lewej obronie.

Pienaar jest też istotnym elementem do budowy systemu 4-2-3-1, który Redknapp na poważnie wprowadza dopiero w tym sezonie. W takim systemie jeden z dwóch defensywnych pomocników jest zarazem rozgrywającym, a przy parze Jenas-Modrić lub Modrić-Huddlestone w środku nawet dwójka. Wówczas ustawiony przed nimi, a za napastnikiem Rafael van der Vaart ma pełną swobodę, by być wolnym elektronem.

Redknapp korzysta obecnie z kilku systemów gry oscylujących wokół 4-4-2, 4-4-1-1 i ostatnio wprowadzany 4-2-3-1. Tottenham musi dopracować jeszcze nowy system, bo jak widać po spotkaniu z Newcastle nie jest z tym najlepiej. Jednak warto zauważyć, że Harry Redknapp bardzo starannie i sensownie wybiera piłkarzy do swojego zespołu. Tottenham ma środki finansowe by ze zaistnieć na rynku transferowym, lecz nie każda gwiazda dobrze wkomponowałaby się w drużynę przez niego prowadzoną. Pienaar pod względem charakterystyki pasuje do koncepcji Redknappa.

Zbyt wcześnie jeszcze oceniać efekty zmiany taktyki po przyjściu Pienaara. Kontuzja Bale’a we wczesnej fazie meczu uniemożliwiła obserwację zwiększenia zagrożenia z lewej strony „Kogutów”. Będzie można zwrócić na to uwagę w kolejnych spotkaniach Tottenhamu.

Reklama